Historia

Lillian Hellman


Lillian Hellman była amerykańską dramatopisarką i pamiętnikarką. Niektóre z jej najbardziej znanych prac to Godzina dla dzieci (1934), Małe lisy (1939) i Zabawki na poddaszu (1959). Przez 30 lat była romantycznie związana z Dashiell Hammett, słynnym pisarzem kryminałów.PoczątkiLillian Florence Hellman urodziła się w Nowym Orleanie w stanie Luizjana jako córka Maxa Hellmana i Julii Newhouse Hellmanów 20 czerwca 1905 roku. Pół roku spędzała z rodzicami w Nowym Jorku, a drugą połowę w Luizjanie w pensjonacie z ciotkami. Hellman studiowała na Uniwersytecie Nowojorskim w latach 1922-1924. Karierę pisarską rozpoczęła w 1925 roku, recenzując książki dla New York Herald Tribune. W 1930 roku była lektorką scenariuszy dla Metro-Goldwyn-Mayer w Hollywood w Kalifornii.Dashiell HammettTo było w 1930 roku, kiedy Hellman poznał Dashiella Hammetta; pozostaną intymne aż do jego śmierci w 1961 roku. Hammett napisał Sokół maltański. Hammett zasugerował, by napisała sceniczną adaptację „The Great Drumsheugh Case”, epizodu z filmu Williama Roughheada. Źli towarzysze. Hellman właśnie to zrobił w 1934 roku; jej adaptacja nosiła tytuł Godzina dla dzieci. Sztuka zaszokowała i zafascynowała publiczność na Broadwayu, wystartowała z prawie 700 przedstawieniami i zrodziła dwie adaptacje filmowe, w tym Ta trójka w 1936, napisany przez samą Hellman, oraz Godzina dla dzieci (1961). Hellman napisał również scenariusze do filmów Mroczny Anioł (1935), Ślepy zaułek (1937) i Gwiazda Północna (1943). W 1939 roku Hellman napisał sztukę Małe lisy, który należy do jej najbardziej znanych prac. Pochwalił się gwiazdorską obsadą, w tym Bette Davis. Film był nominowany do dziewięciu Oscarów; jednak nie zdobył ani jednego Oscara. Hellman kupił farmę w hrabstwie Westchester w stanie Nowy Jork za dochody z Małe lisy. Później przeprowadziła się do Martha's Vineyard, ale miała mieszkanie na Manhattanie. Od 1936 do 1937 Hellman podróżowała po Europie, gdzie poznała Ernesta Hemingwaya i innych amerykańskich pisarzy mieszkających w Paryżu. W tym okresie jej sympatie polityczne zwróciły się w lewo. {Proszę określić granicę powyżej. Jeśli nie możesz, usuń 'za granicą'.}{Proszę uzupełnić ostatnie zdanie powyżej. Gotowe}HUACW 1952 roku Hellman została wezwana do stawienia się przed Komisją ds. Działalności Nieamerykańskiej Izby Reprezentantów (HUAC), ze względu na jej poglądy polityczne. Jej odpowiedź brzmiała:

Krzywdzenie niewinnych ludzi, których znałem wiele lat temu, aby się ocalić, jest dla mnie nieludzkie, nieprzyzwoite i haniebne. Nie mogę i nie będę ciąć sumienia na tegoroczną modę, mimo że już dawno doszedłem do wniosku, że nie jestem osobą polityczną i nie mogę mieć wygodnego miejsca w żadnej grupie politycznej.

Nazwisko Hellman zostało dodane do czarnej listy Hollywood, a w wyniku jej nieposłuszeństwa została uderzona nieoczekiwanym i niewyjaśnionym rachunkiem podatkowym. Co gorsza, Dashiell Hammett został skazany na sześć miesięcy więzienia za nieujawnienie komitetowi żadnych nazwisk. Pozostawiona sama i bez źródła dochodu, Hellman została zmuszona do sprzedania domu, ale udało jej się ożywić Godzina dla dzieci, i wykorzystaj dochody, aby przenieść się z powrotem do Nowego Jorku. Hellman kontynuował pisanie; w jej dorobku znalazła się angielska adaptacja z francuskiego Jeana Anouilha Skowronek i muzyczna wersja Voltaire'a Kandyd (1956), z partyturą Leonarda Bernsteina. Wtedy przeniosła się na stałe do Martha's Vineyard. Było rok 1960, zanim Hellman napisał kolejną oryginalną pracę, po raz kolejny opartą na sugestii Hammetta. Zabawki na poddaszu otwarta w lutym 1960. Była to jej ostatnia praca na scenie; jednak Hellman pozostała aktywna przez resztę swojego życia. Hammett zmarł na raka płuc 10 stycznia 1961 r.Poźniejsze życieHellman prowadził następnie zajęcia z kreatywnego pisania na Uniwersytecie Nowojorskim, Uniwersytecie Yale, Uniwersytecie Harvarda i Massachusetts Institute of Technology. W późniejszym życiu skupiła się na pracach autobiograficznych, m.in Niedokończona kobieta w 1969 roku, Pentymento w 1973 r. i Czas łotrów w 1976 roku.Hellman otrzymała za życia liczne nagrody, w tym nagrodę New York Drama Critics Circle Award za: Oglądaj na Renie oraz Zabawki na poddaszu, nominacje do Oscara za scenariusze Małe lisy oraz Gwiazda Północna. Ponadto otrzymała wiele honorowych stopni naukowych na różnych uniwersytetach. Lillian Hellman zmarła z powodu zatrzymania akcji serca 30 czerwca 1984 r. w swoim domu w Martha's Vineyard. Chciała założyć dwa fundusze literackie i upewniła się, że są one w jej testamencie. Pierwszym był fundusz The Lillian Hellman, który miał być wykorzystywany do rozwoju sztuki i nauki; a drugi, który miał być używany do dalszych radykalnych spraw, został nazwany Dashiell Hammett, jej długoletnim towarzyszem i krytykiem.


Zobacz także Arthura Millera.


Historia kobiety

Pamięć wszystkich jest trudna, a moja trochę trudniejsza niż większość --- Lillian Hellman

„Lilian Hellman, czołowa literatka swojego pokolenia, Lillian Hellman wymyśliła swoje życie, tak że pod koniec nawet ona nie była niepewna, co było prawdą”, Joan Mellen.

W styczniu 1980 r. pozornie nietrafna uwaga Mary McCarthy dotycząca Lillian Hellman wywołała spory literackie i debatę na temat prawdy, szczególnie we wspomnieniach, która trwa do dziś.

McCarthy był gościem programu Dicka Cavetta w PBS. Wywiad błagał o flagę, kiedy Cavett zapytał McCarthy'ego, jacy pisarze jej zdaniem są przereklamowani. Wśród pisarzy, o których wspomniała, byli Pearl S. Buck, John Steinbeck i Hellman, o którym McCarthy powiedział: „która moim zdaniem jest niesamowicie przereklamowana, zła, nieuczciwa, ale naprawdę należy do przeszłości”. Cavett oczywiście zapytał McCarthy'ego, co jest przereklamowane w Hellmanie. McCarthy odpowiedział, że „Wszystko. Kiedyś powiedziałem w wywiadzie, że każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, w tym „i” i „the”.

Był to literacki odpowiednik wystrzału, który słyszano na całym świecie. Hellman obserwował tę noc i był wściekły. Natychmiast zadzwoniła do swojego przyjaciela, pisarza Johna Herseya, i powiedziała mu o swoim zamiarze pozwania, zapraszając go do przyłączenia się do niej w procesie (McCarthy powiedział kilka obraźliwych słów na temat prozy Hersey). Hersey odmówiła i próbowała przekonać Hellmana, by nie pozywał . Zamiast tego Hellman złożył pozew o 2,25 miliona dolarów przeciwko nie tylko McCarthy'emu, ale także Educational Broadcasting System i Dickowi Cavettowi. W pozwie stwierdzono, że oświadczenie McCarthy'ego było „fałszywe, złożone ze złej woli, ze złośliwością, ze świadomością jego fałszu, z nieostrożnym lekceważeniem jego prawdy oraz z zamiarem zranienia powoda osobiście i zawodowo”.

McCarthy początkowo myślał, że pozew był żartem. Kiedy zdała sobie sprawę z powagi problemu i tego, że Hellman zamierza go kontynuować, zaczęła martwić się o swoje finanse. McCarthy miała tylko około 63 000 dolarów oszczędności, podczas gdy Hellman była zamożną kobietą (była właścicielem praw autorskich do prac Hammetta, a także tantiem ze swoich wspomnień i sztuk teatralnych), którą ktoś przekonał jej prawnika, by wniósł jej sprawę pro bono. Było jasne, że intencją Hellmana było zbankrutowanie McCarthy'ego.

Prawnik McCarthy'ego argumentował, że komentarze McCarthy'ego były krytyką literacką, która była chroniona przez Pierwszą Poprawkę. „Faktem jest, że Mary jest krytyczką mającą prawo do osądzania, a Lillian Hellman jest osobą publiczną” – twierdzi Dwight MacDonald, przyjaciel i kolega pisarz (Niebezpieczne pisanie, Brightman, strona 601). Jej prawnicy twierdzili, że jej żart był „retoryczną przesadą”. Jednak w telewizji brzmiało to zniesławiająco.

W chwili, gdy nadeszła wiadomość, świat literacki natychmiast wpłynął na obie strony. Diana Trilling, William F. Buckley, Irving Howe i Dwight MacDonald brali udział. Norman Mailer, który sam nie był obcy waśniom literackim, wziął na siebie rolę rozjemcy, ze swoim artykułem w New York Times zatytułowany „Apel do Lillian Hellman i Mary McCarthy”. Nie trzeba dodawać, że jego wysiłki nie zostały nagrodzone, zwłaszcza przez Lillian Hellman, która była znana z chowania urazy i potrafiła być złośliwa. Według jednego z jej biografów, Carla Rollysona, była jedną z czterech osób, które pozwały Nixona o uwolnienie taśm Watergate. Kiedy zadzwoniła do Dicka Cavetta, by zapytać go, dlaczego nie bronił jej przed Mary McCarthy, Cavett zasugerował, by Hellman przyszedł do programu, by się bronić. Hellman odmówił. Pomysł, by bronić się przed zarzutem nieuczciwości, był dla niej przekleństwem. Dla ogółu publiczności musiało to wyglądać jak dwie zrzędliwe staruszki, które się na siebie narzekają.

Mailer użył nawet obrony, że McCarthy atakował wątłego ptaka, który był na wpół ślepy. Stało się tak pomimo faktu, że Hellman wciąż była na tyle zadziorna, że ​​groziła krzykiem, jeśli pielęgniarka nie dała jej papierosa. W czasie procesu Hellman miała 72 lata i wyglądała na starszą, a McCarthy była wciąż ładną kobietą w wieku 65 lat. Zanim Hellman zmarł 5 lat później, McCarthy znacznie się postarzał. Podczas gdy proces prawdopodobnie ożywił Hellman i utrzymał ją przy życiu, stres odbił się na McCarthy.

Jakie było źródło wrogości między Hellmanem a McCarthym. Czy było to polityczne czy osobiste? Czy była to jawna zazdrość jednego dobrze szanowanego, ale mniej znanego pisarza wobec bardziej popularnego i bogatszego autora? Niektórzy twierdzą, że spór zaczął się, ponieważ Hellman spał lub próbował uwieść kochanka McCarthy'ego w tym czasie, Philipa Rahva, redaktora Przegląd partyzancki. Prawnik Hellmana, Ephraim London, uważał, że to zwykła zazdrość, podczas gdy McCarthy była czczona, nie odniosła nawet takiego sukcesu jak Hellman, którego pamiętniki spędziły tygodnie na listach bestsellerów. Przyjaciele McCarthy'ego uważali, że Hellman był zazdrosny o to, że McCarthy był intelektualistą, akceptowanym przez nowojorskich literatów, a Hellman był postrzegany jako autor kilku dobrze zrobionych, ale melodramatycznych sztuk.

Inni postrzegali to jako kontynuację waśni antystalinistów, których McCarthy był jednym z pierwszych członków, ze stalinistami, w tym Hellmanem, Hammettem i innymi lewicowymi liberałami, którzy nadal bronili Stalina długo po tym, jak jego zbrodnie zostały upublicznione. . Hellman kiedyś skarciła Kruscheva za zwrócenie się przeciwko Stalinowi, czuła, że ​​jest nielojalny. Chociaż twierdziła, że ​​nic nie wie o moskiewskich procesach czystkowych, Hellman podpisała petycje, w których pochwaliła wyroki skazujące i zachęcała innych, by nie współpracowali z komisją, która starała się ustalić prawdę kryjącą się za procesami. Sama McCarthy powiedziała, że ​​wrogość była osobista. Nienawidziła tego, co widziała jako próby Hellmana, by wyglądać bardziej jak bohaterka kosztem innych. Jej gniew był szczególnie rozwścieczony wspomnieniami Hellmana Czas łotrów. „Mam na myśli, że przeczytałbyś to cholerne Czas łotrów i można by pomyśleć, że poszła do więzienia prawie!" (Niebezpieczne pisanie, Brightman, strona 604).

Dla tych z nas, którzy urodzili się po erze McCarthy'ego, może być trudno zrozumieć, jak rany z tamtych czasów nadal się zaogniły nawet trzydzieści lat po fakcie. Bądź świadkiem wylania witriolu, gdy kilka lat temu Elia Kazan otrzymała honorowego Oscara (najbliższe, co mogę wymyślić, to antywojenni hipisi kontra mężczyźni, którzy faktycznie służyli w Wietnamie). Spór między McCarthy i Hellmanem przywołał wspomnienia z czasów, o których ludzie od dawna starali się zapomnieć. Gniew tych, którzy widzieli, jak Hellman przypisuje sobie zasługę za zrobienie czegoś (mówiąc o sobie, ale nie wymieniając nazwisk przed HUAC), co inni zrobili przed nią.

Na pozór obie kobiety wydawały się mieć ze sobą wiele wspólnego. Obaj pochodzili z niespokojnego dzieciństwa. McCarthy, która była siedem lat młodsza od Hellmana, straciła oboje rodziców podczas epidemii grypy w 1918 roku, gdy miała 5 lat. Ona i jej bracia zostali pozostawieni pod opieką dziadków ze strony ojca, którzy nagle mieli trudności z opieką nad trójką dzieci. Zamiast tego McCarthy i jej bracia byli pod bezpośrednią opieką ciotki i wuja, którzy byli agresywni. McCarthy ostatecznie zamieszkał w Seattle z dziadkami ze strony matki. Hellman spędziła dzieciństwo, jeżdżąc między pensjonatem w Nowym Orleanie, należącym do niezamężnych sióstr jej ojca, a mieszkaniem w Nowym Jorku. Córka tatusia, nie miała pożytku z matki, którą uważała za słabą. Podczas gdy McCarthy pojechała do Vassar, gdzie czuła się nie na miejscu wśród bogatych dziewcząt, Hellman porzuciła NYU po dwóch latach. Oboje byli małżeństwem i rozwiedli się w młodości, obaj rozpoczęli karierę na początku lat trzydziestych, McCarthy pisał recenzje teatralne, a Hellman jako dramaturg. Oboje na początku swojej kariery byli znani bardziej z bycia dziewczyną wybitnych mężczyzn, Hellman z Dashiell Hammett, jej towarzyszem przez następne trzydzieści lat, a McCarthy najpierw z Philipem Rahvem, a następnie z drugim małżeństwem z Edmundem Wilsonem.

Chociaż Hellman początkowo chciał zostać pisarzem, McCarthy miał ambicje aktorskie i dramaturgiczne. Jej pierwszy mąż Harald Johnsrud był aktorem i dramatopisarzem. Hellman parał się pisaniem opowiadań, zdołał opublikować dwa z nich. Pracowała również jako lektorka w MGM, kiedy jej mąż Arthur Kober został zatrudniony jako scenarzysta. To właśnie w Hollywood Hellman poznał Dashiella Hammetta, wówczas słynnego autora Sokół maltański oraz Klątwa Dain. To Hammett skierował Hellmana w stronę sprawy, która stała się podstawą Godzina dla dzieci i zachęcił ją do spróbowania dramaturgów.

Hellman i McCarthy spotkali się tylko kilka razy w swoim życiu, z których najbardziej znany był w Sarah Lawrence College w 1947 roku, na przyjęciu wydanym przez rektora uczelni, Harolda Taylora, w celu omówienia konferencji pisarzy. McCarthy uczęszczał do szkoły, podobnie jak Stephen Spender, który również wykładał w college'u. Hellman był zaproszonym gościem. Tuż przed obiadem McCarthy podsłuchał, jak Hellman nonszalancko opowiadał grupie studentów, że pisarz i malarz John Dos Passos sprzedał lojalistów podczas hiszpańskiej wojny domowej, ponieważ „nie lubił jedzenia w Madrycie”. Rozwścieczony McCarthy wpadł do środka i zaczął mówić uczniom, że jeśli chcą poznać prawdę o przemianie serca Dos Passosa, powinni przeczytać jego książkę: Przygody młodego człowieka. Hellman z kolei nie był zadowolony z tego, że został przebrany na oczach grupy uczniów. W następnym roku McCarthy i Dwight McDonald byli garstką antystalinistów, którzy zinfiltrowali konferencję waldorfską w 1948 roku.

Sprawa McCarthy została uderzona ciosem na początku 1984 roku, kiedy sędzia Harold Baer Jr. odrzucił jej wniosek o oddalenie pozwu. Sędzia stwierdził, że „nazwanie kogoś nieuczciwym, powiedzenie krajowej telewidzom, że każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, wydaje się leżeć po stronie praktycznej dla ine – poza tym, co stało się znane jako „rynek pomysłów”. Zgodził się również z twierdzeniem prawnika Hellmana Ephraima Londona, że ​​Hellman nie był osobą publiczną. I to pomimo jej wieloletniej pracy jako znanej dramatopisarki, której utwory wystawiano tak daleko, jak Moskwa, której książki regularnie trafiały na listy bestsellerów i która pojawiła się w jednej ze słynnych reklam norek Blackglama „What Becomes A Legend Most”.

W ramach swojej obrony McCarthy zaczęła przeszukiwać pamiętniki Hellmana, szukając niespójności i miejsc, w których mogła wyjść i kłamać. Pomogła jej w tym przedsięwzięciu dziennikarka Martha Gellhorn, która poświęciła Hellmanowi 16 stron w czterdziestostronicowym artykule w Przegląd Paryski potępiając to, co nazwała apokryfiarami.Podczas gdy McCarthy skoncentrowała swoją obronę na wspomnieniach An Unfinished Woman i Scoundrel Time, inni szybko zakwestionowali sekcję zwaną po prostu „Julia” z drugiego pamiętnika Hellmana Pentymento.

Wchodzi Muriel Gardiner Buttinger.

Odkąd ukazało się Pentimento, przyjaciele Gardinera zastanawiali się, czy była inspiracją dla Julii. Ich historie były podobne. Podobnie jak Julia, Gardiner był Amerykaninem z bogatego środowiska. Jej ojcem był Edward Morris, prezes Morris & Company, firmy zajmującej się pakowaniem mięsa, ale jej matka była członkiem rodziny Swiftów. Od wczesnego dzieciństwa była świadoma różnic między jej pozycją w życiu a otaczającą ją biedą. Rozwinęła zaangażowanie na całe życie w reformy społeczne i polityczne.

Gardiner ukończyła Wellesley College w 1922 roku i udała się do Europy, aby kontynuować studia. Podobnie jak Julia Hellmana, studiowała w Oksfordzie. Początkowo wyjechała do Wiednia z nadzieją, że zostanie przeanalizowana przez Zygmunta Freuda (Julia Hellmana była analizowana przez Freuda). Zamiast tego otrzymała dyplom z medycyny na Uniwersytecie Wiedeńskim. Po ślubie z Josephem Buttingerem, przywódcą austriackiego ruchu rewolucyjnego socjalizmu, zaangażowała się w działania antyfaszystowskie. Używała kryptonimu: Mary, przemycając paszporty, pieniądze i oferując swój dom antyfaszystom, zanim ostatecznie opuściła Austrię w 1939 r. z mężem i dzieckiem. Gardiner został uznanym psychiatrą i psychoanalitykiem, który redagował Człowiek-wilk od Człowieka-wilka, historia przypadku bogatego młodego Rosjanina, który pojechał do Wiednia w 1910 roku na psychoanalizę Freuda.

Główna różnica między historią Gardinera a Julią Hellmana polegała na tym, że Gardiner i jej dziecko żyły, podczas gdy Julia została dotkliwie pobita przez nazistów i zmarła, a jej dziecko zostało ostatecznie zabite przez nazistów w nieprawdopodobnych okolicznościach.

Chociaż Hellman twierdził, że nigdy nie spotkał Gardinera, prawnik Hellmana, Wolf Schwabacher, był również przyjacielem Gardinera i znał historię Gardinera. Gardiner stwierdził, że Schwabacher często mówił o swoim słynnym kliencie, więc trudno uwierzyć, że Schwabacher nie wspomniał Hellmanowi, że ma przyjaciela, który był częścią podziemia w Wiedniu. W momencie publikacji PentymentoGardiner twierdził, że napisała do Hellmana, który powiedział, że nigdy nie otrzymała listu. Gardiner później napisała relację ze swojej historii, chociaż nigdy nie twierdziła, że ​​jest Julią. W końcu planowała pozwać Hellmana za przywłaszczenie jej historii, ale Hellman zmarł, zanim pozew mógł zostać złożony. Hellman nigdy nie ujawnił, kim była prawdziwa ‘Julia’, twierdziła wtedy, że istnieją powody, dla których jej prawdziwe imię nie mogło zostać ujawnione, w tym pomysł, że mogła zostać pozwana, chociaż Julia nie żyje. Inną wymówką, którą podała, było to, że Niemcy nadal prześladowali wczesnych antynazistów.

W 1983 r. własne wspomnienia Gardinera, Kod Imię: Mary został opublikowany przez Yale University Press. Artykuł Edwina McDowella zatytułowany „New Memoir Stirs 'Julia' controversy” został opublikowany w New York Times. Zarówno w komunikacie prasowym Uniwersytetu Yale, jak i na obwolucie książki stwierdzono, że wiele osób wierzy, że historia dr Gardinera była wzorem dla Julii Hellmana. Jednak Hellman odpowiedział: „Mogła być podstawą cudzej Julii, ale na pewno nie mojej”.

Jednak sprawa nie ucichła. Dziennikarze zaczęli uważnie przyglądać się historii i zaczęły pojawiać się niespójności. Podczas gdy Hellman upierał się, że „Julia” nie było prawdziwym imieniem kobiety, Julia mówi, że XVII-wieczny poeta John Donne musiał napisać swój wiersz zatytułowany Julia z myślą o niej. We wcześniejszej historii w Niedokończona kobietaHellman opisał kobietę o imieniu Alice, z którą pracowała, a która miała dokładnie taką samą historię jak Julia. Ephraim London błagał Hellmana o ujawnienie imienia prawdziwej „Julii”, ale Hellman odmówił. Gardiner zapytał jednak innych, którzy byli częścią ruchu oporu razem z nią, czy wiedzieli o jakiejkolwiek innej Amerykance studiującej w Wiedniu, która była częścią ruchu oporu. Odpowiedź zawsze brzmiała „tylko Mary”, kryptonim Gardinera. Nawet archiwa austriackiego ruchu oporu nie zawierają informacji o innej Amerykance o podobnym pochodzeniu do Gardinera. Żaden inny przyjaciel Hellmana ani Julii nie zgłosił się, aby potwierdzić jej historię. Nie mogli wszyscy umrzeć. Najwyraźniej żaden z przyjaciół Hellmana nigdy nie słyszał historii Julii, dopóki… Pentymento wyszedł.

Sedno historii Julii w Pentymento to Julia prosiła Hellmana o przemycenie 50 000 dolarów w futrzanym kapeluszu na użytek Ruchu Oporu. Hellman i Julia umówili się na spotkanie w Berlinie. W ten sposób pojawiły się niespójności, począwszy od harmonogramu podróży Hellmana do Moskwy przez Berlin, potrzeby co najmniej 8 agentów, którzy pomogliby Hellmanowi w jej podróży, aby dostarczyć pieniądze dla Julii, po powody, dla których Julia potrzebowała Hellmana do przemytu wszystkie pieniądze. Zakwestionowano nawet statek, którym rzekomo zabrał Hellmana, by sprowadzić prochy Julii z powrotem do Nowego Jorku.

W czerwcu 1984 Hellman zmarł w wieku 79 lat, pozostawiając los procesu zawisłego w powietrzu. Jej wykonawcy postanowili nie kontynuować sprawy, co rozzłościło McCarthy, która bardzo chciała mieć swój dzień w sądzie. Kiedy usłyszała o śmierci Hellmana, McCarthy powiedziała: „Gdyby ktoś mi powiedział, nie mów nic o Lillian Hellman, ponieważ ona cię pozwie, to by mnie nie powstrzymało. Mogło mnie to zachęcić. Nie chciałem jej śmierci. Chciałem, żeby przegrała w sądzie. Chciałem, żeby była w pobliżu.'' Sama McCarthy zmarła w 1989 roku w wieku 77 lat.

Sprawa zapoczątkowała dyskusję, która trwa do dziś dzięki pamiętnikom Jamesa Freya/JT Ellroya/Augustina Burroughsa. Kiedy w pamiętniku autor może a) wymyślać wydarzenia z ukrycia b) wyolbrzymiać wydarzenia dla celów dramatycznych lub c) przypisywać cudze doświadczenia jako własne? Po obu stronach ogrodzenia schodzą autorzy i krytycy. Problem pojawia się, gdy zniekształcenia sprawiają, że czytelnik kwestionuje, czy coś, co przeczytał, jest prawdą. Podczas czytania pamiętnika lub dzieła beletrystycznego między czytelnikiem a autorem istnieje niepisana umowa. Kiedy to zostanie naruszone, może sprawić, że czytelnik poczuje się jak pała, sprzedał torbę towarów, uczucie pustki. Podczas gdy oczekuje się, że można skorzystać z pewnych swobód (niczyja pamięć nie jest nieomylna), nie oczekuje się na zewnątrz i na zewnątrz kłamstw przedstawianych jako prawda.

McCarthy była znana przez całe życie z poszukiwania prawdy w swoich pamiętnikach, wracała do tych samych wydarzeń, nawet kosztem przyjaciół i rodziny, w swojej potrzebie poszukiwania prawdy. Znana była ze swojego ostrego języka, z umiejętności krytykowania pisarzy, których uważała za przereklamowanych. Z drugiej strony Hellman, choć na pozór uprzejmy, był pełen gniewu. Wykorzystała swoje pamiętniki, aby odnieść się do tych ludzi, którzy jej zdaniem ją zlekceważyli.

Ale czy Hellman kłamał w swoich pamiętnikach? A może była przekonana, że ​​mówi prawdę? Że Julia istniała? Że wydarzenia miały miejsce w Niedokończona kobieta, Pentymento oraz Czas łotrów sposób, w jaki je napisała? W Biografii Hellmana Williama Wrighta, Lillian Hellman, Obraz, Kobieta, opowiada anegdotę z Diany Trilling, w której Hellman był przekonany, że Trilling była od niej o dwa lata starsza, mimo że byli w tym samym wieku. Hellman niemalże patologicznie chroniła dziedzictwo Hammetta i jej rolę w nim. Zwolniła jednego biografa po przeczytaniu trzech rozdziałów. "Gdzie ja w tym wszystkim jestem?" ona zapytała go. W końcu wynajęła znaną powieściopisarz Diane Johnson, aby napisała biografię Hammetta, a następnie zastraszyła kobietę, aby nie zawierała żadnych materiałów, które znalazła w swoich badaniach, które zaprzeczały wszystkim, co Hellman napisał w jej trzech pamiętnikach. Obejmuje to twierdzenie Hellman, że próbowała zebrać pieniądze na kaucję Hammetta po tym, jak został skazany na więzienie za pogardę, podczas gdy w rzeczywistości nie miała z tym nic wspólnego. Opowieści Hellmana były tak przekonujące, że powtórzono je w innych biografiach, które napisano o nim jako o fakcie.

Ale stawką była jeszcze większa kwestia niż tylko to, co jest prawdą w pamiętnikach, a jest to kwestia Pierwszej Poprawki. W swoim „Apelu do Lillian Hellman i Mary McCarthy”, który ukazał się w: New York TimesMailer argumentował, że dla Hellmana wygranie sprawy oznaczałoby, że innym pisarzom trudno byłoby krytykować nawzajem swoją pracę, chociaż sprzeciwił się twierdzeniu McCarthy'ego, że pisarstwo Hellmana było nieuczciwe.

Kiedy Ojcowie Założyciele sporządzili projekt konstytucji, nie mieli kryształowej kuli ani Nostradamusa, który mógłby przewidzieć rolę radia, telewizji i Internetu w wolności słowa. Sprawa została uznana za tak poważną, że Floyd Abrams, prawnik konstytucyjny, który bronił ten New York Times prawo do druku Dokumenty Pentagonu, dołączył do zespołu prawnego McCarthy'ego po tym, jak wniosek McCarthy'ego o oddalenie pozwu został odrzucony. Prawnik Hellmana namawiał ją do ugody, obawiał się, że przegra sprawę, ze wszystkimi dowodami, które zgromadził zespół prawny McCarthy'ego, ale McCarthy nie miał z nich nic do czynienia.

Ale w końcu obie kobiety przegrały w sądzie opinii publicznej. Można się dziś zastanawiać, jak radziłby sobie Hellman Opraha. Czy otrzymałaby kurację Jamesa Freya, czy też Oprah założyłaby rękawiczki Hermesa? W latach od jej śmierci Hellman widziała systematyczny demontaż swojej reputacji jako pisarki w odniesieniu do swoich pamiętników, jako że biograf po biografie zestawia błędy rzeczowe i jawne kłamstwa. To prawie stało się przemysłem chałupniczym. Opublikowano pięć nowych biografii, w których była tematem przymiłego filmu telewizyjnego z Judy Davis w roli głównej, a na jej temat napisano kilka sztuk, z których najnowsza jest Wojny Julii autorstwa Williama Wrighta (jednego z jej biografów). Tylko z jej sztuk Godzina dla dzieci, oraz Małe lisy są często odradzane.

Mary McCarthy, jak za życia, musiała zadowolić się nieco mniejszymi, dwoma ostatnimi biografiami od czasu swojej śmierci w 1989 roku. Jej brat, aktor Kevin McCarthy, jest prawdopodobnie lepiej znany niż ona dla ogółu społeczeństwa. Jej największy sukces, Grupa, wydaje się osobliwy w porównaniu z seksualną szczerością niedawnej fikcji. Szczególnie jej wspomnienia Wspomnienia katolickiej uczennicy, oraz Jak dorastałem, jednak są uważane za jedne z najlepszych przykładów tego gatunku. Kiedy ludzie myślą teraz o tych dwóch kobietach, niezmiennie pojawia się pozew, który teraz stał się w pewnym sensie ich epitafium.

Lillian Hellman, Obraz, Kobieta: William Wright
Kłamstwa we współczesnej amerykańskiej biografii – Timothy Dow Adams
Widząc Mary Plain – Frances Kiernan
Niebezpieczne pisanie - Carol Brightman
Wyimaginowani przyjaciele – Nora Ephron
Hellman & Hammett: Legendarna pasja Lillian Hellman i Dashiell Hammett – Joan Mellen
Lillian Hellman: Życie z lisami i łajdakami – Deborah Martinson
Lillian Hellman: jej legenda i dziedzictwo – Carl Rollyson

Czasopisma:

“Julia” & Inne fikcje autorstwa Lillian Hellman – Samuel McCracken (Magazyn Komentarzy, czerwiec 1984)
Lillian, Mary and Me – Dick Cavett (The New Yorker, 16 grudnia 2002)
“Kim była Julia?” – Alexander Cockburn (The Nation, 23 lutego 1985)
“Lillian Hellman wygrywa rundę w garniturze” Marcia Chambers (The New York Times, 11 maja 1984)
“Czytanie i pisanie literackich wyzwisk,” Walter Goodman (The New York Times, 19 czerwca 1983)
“Apel do Lillian Hellman i Mary McCarthy,” Norman Mailer (The New York Times, 11 maja 1980)


Lillian Hellman - Historia

Lillian Hellman, jedna z najważniejszych dramatopisarek amerykańskiego teatru, zmarła wczoraj z powodu zatrzymania akcji serca w szpitalu Martha'aposs Vineyard (Mass.) niedaleko jej letniego domu. Miała 77 lat i również mieszkała na Manhattanie.

Dramaturg został zabrany do szpitala karetką z jej domu w Vineyard Haven. Isidore Englander, jej prawnik i jeden z jej wykonawców, powiedział, że panna Hellman cierpiała na słabe serce od kilku lat.

Wśród sztuk Miss Hellman&apos, które weszły do ​​współczesnego repertuaru, znajdują się: "apos"aposGodzina dla dzieci,&apos&apos &apos&apos"Małe lisy&apos&apos" i "apos"aposPatrz nad Renem.&apos&apos.

Napisał dla filmów

Była także jedną z najbardziej udanych scenarzystek filmowych, a trzy tomy jej wspomnień odniosły zarówno krytyczne, jak i popularne sukcesy – a nawet bardziej kontrowersyjne niż jej sztuki.

Jednak linia Hellmana, która jest prawdopodobnie najczęściej cytowana, nie pochodzi z żadnego z nich, ale z listu, który napisała w 1952 r. do Komisji Domowej ds. Działań Nieamerykańskich, kiedy badała ona powiązania między amerykańskimi lewicowcami a Partią Komunistyczną w tym kraju i za granicą.

„Ewentualnie nie mogę i nie będę ciąć sumienia, aby pasowała do tegorocznej „ewentualnej mody”, napisała panna Hellman.

Zaproponowała, że ​​zeznaje o własnych opiniach i czynach, ale nie o cudzych, ponieważ „apos” krzywdzenie niewinnych ludzi, których znałem wiele lat temu, aby się ocalić, jest dla mnie nieludzkie i haniebne.

W tym celu zaryzykowała więzienie za pogardę dla Kongresu, została wpisana na czarną listę i zobaczyła, że ​​jej dochody spadły z 150 000 rocznie do praktycznie zera.

Chociaż uczestniczyła w wielu sprawach z komunistami, nie była komunistką. „Apos”Rebelianci rzadko robią dobrych rewolucjonistów”, wyjaśniła.

A Lillian Hellman była buntowniczką o zawziętej, kłótliwej, upartej – niektórzy mówili o arogancji – która rzadko pozwalała jej przyznać, że mogła się mylić. Trudno jej było również przyznać, że poglądy sprzeczne z jej własnymi mogą mieć pewną wartość, cecha, która pod koniec jej życia uwikłała ją w publiczne spory z autorami Dianą Trilling i Mary McCarthy. Najpierw zbuntowała się przeciwko swojej rodzinie, zwłaszcza zamożniejszej gałęzi jej matki, byłej Julii Newhouse. Byli to kupcy z południa pochodzenia niemiecko-żydowskiego, którzy osiedlili się w Alabamie, a następnie w Nowym Orleanie, gdzie urodziła się 20 czerwca 1907 roku.

Jej ojciec Max przeniósł się do Nowego Jorku po zmianie sytuacji biznesowej i rozpoczął udaną karierę jako sprzedawca. Jako jedynaczka panna Hellmann spędziła swoje dziewczęce lata na kursowaniu między górnym West End Avenue a eleganckim pensjonatem prowadzonym przez dwie panieńskie ciotki w Nowym Orleanie.

Jej wspomnienia, które są nie tyle autobiografią, ile montażem ludzi, którzy byli dla niej najważniejsi, przedstawiają relacje miłości i napięcia między dziewczyną a mamką, jej ciotkami, kuzynką, która była „aposą apostołą damą” i innymi niezwykłymi krewnymi i przyjaciółmi . Samotniczka, zniechęcona rodziną i szkołą, schroniła się w książkach.

Po zbesztaniu uciekła w wieku 14 lat. Przyjęta z miłością po powrocie dwa dni później, opowiadała, że ​​nauczyła się czegoś „nieszczęsnego” i niebezpiecznego – jeśli zechcesz przyjąć karę, jesteś w połowie bitwy. Dodał, że sprawa może być trywialna, bitwa brzydka, to kolejna kwestia.

W innej odkrywczej anegdocie powiedziała, że ​​zastawiła pierścionek, który jej wujek ze strony matki, Jake Newhouse dał jej na 15. urodziny, i kupiła książki za pieniądze.

„Prawdopodobnie poszedłem natychmiast powiedzieć mu, co zrobiłem” – powiedziała „nawet”, decydując, jak sądzę, tego dnia, że ​​musi nadejść przerwa. . . . Roześmiał się i wypowiedział słowa, których później użyłem w &aposThe Little Foxes&apos: &aposWięc w końcu masz ducha. Większość pozostałych jest zrobiona z wody z cukrem.&apos &apos&apos

Po ukończeniu Wadleigh High School panna Hellman została zapisana na trzy lata na kampusie Washington Square na Uniwersytecie Nowojorskim, a później studiowała dziennikarstwo na Columbia University. Powiedziała jednak, że często tnie zajęcia, aby odkrywać Bohemian Greenwich Village. Doprowadziło to w 1924 roku do jej pierwszej pracy, czytania rękopisów w nowym, przedsiębiorczym wydawnictwie Boni & Liveright.

Wyjechała w następnym roku i poślubiła pisarza Artura Kobera. Małżeństwo zakończyło się przyjaznym rozwodem w Hollywood w 1932 roku. W międzyczasie robiła recenzje książek, pisała opowiadania, których jej zdaniem nie lubiła, odwiedzała Francję i Niemcy oraz czytała scenariusze dla Metro-Goldwyn-Mayer.

Był to okres, jak wspominała, częstego lenistwa, niezadowolenia i picia. Zakończyła się, gdy poznała Dashiella Hammetta, z którym miała żyć bez przerwy przez 31 lat. Pan Hammett powiedział jej, że była wzorem dla Nory Charles, chłodnej i dowcipnej żony z jego książki „Apos'apos'The Thin Man'apos' - ale była również modelką dla jego nikczemnych kobiet”.

Panna Hellman napisała sztukę, komedię z Louisem Kronenbergerem. Powiedziała, że ​​ogromnie ich to rozbawiło, ale nikt inny nie uważał tego za zabawne i nigdy nie zostało wykonane. Następnie każda z jej sztuk została napisana w kilku szkicach, po długich poszukiwaniach i pod ostrym trenerem pana Hammetta.

Kolejną, „apos”The Children&Aposs Hour”, zasugerowała książka o procesie sądowym w Szkocji. Jest to historia okrutnej dziewczyny, która niszczy życie dwóm nauczycielom, fałszywie oskarżając je o romans lesbijski. Panna Hellman, która wtedy czytała scenariusze dla producenta Hermana Shumlina, zaniosła go do niego i usiadła w kącie, podczas gdy on to czytał.

Po pierwszym akcie, opowiadała, powiedział: „apos”apos! „apos” apos. Po drugim „apos” mam nadzieję, że się utrzyma.

Został otwarty w 1934 roku i od razu stał się hitem. Chociaż został zakazany w Bostonie, Chicago i innych miastach, a także w Wielkiej Brytanii, panna Hellman zarobiła 125 000 dolarów od pierwszego uruchomienia i 50 000 dolarów kontraktu od Samuela Goldwyna na przekształcenie go w film.

Był to okres, jak wspominała, kiedy w filmie nie można było pokazać mężczyzny na kanapie z dziewczyną, jeśli przynajmniej jedna stopa nie dotykała podłogi. Ale dzięki temu, co stało się jej legendarną umiejętnością, zmieniła swoją opowieść o oszczerstwie na taką, która zawierała raczej zazdrość i trójkąt miłosny niż lesbijstwo. Obraz zatytułowany „apos” Te trzy „apos” był uważany za wystarczająco odważny w epoce filmów o Pollyannie i odniósł sukces.

Mówiąc o „apos” „Godzina dla dzieci”, „apos” panna Hellman powiedziała: „apos” nigdy nie widziałem postaci tak potwornych jak widzowie. śledztwa lewicy, które miały nadejść.

Do 1935 roku była w stanie dyktować warunki dla okazjonalnego scenariusza dla Hollywood ('apos'aposMroczny Anioł,'apos'apos'apos'apos'Dead End'apos'apos) i była jedną z najlepiej zarabiających pisarek w kraju.Mimo to zbliżyła się do lewej.

Napisała dramat o strajku "Apos"Days to Come", który ukazał się pod koniec 1936 roku i zakończył się niepowodzeniem. Następnie wyjechała do Hiszpanii, pomogła napisać film Jorisa Ivensa „Apos” „Hiszpańska Ziemia”, „Apos” i wróciła do domu, aby prowadzić kampanię na rzecz pomocy dla lojalistów walczących z siłami Franco podczas hiszpańskiej wojny domowej.

W międzyczasie ciężko pracowała nad sztuką o rodzinie z Południa, która miała obsesję na punkcie pieniędzy i władzy – sztuka, jak powiedziała później, która wyrwała się z jej systemu jej urazy do rodziny jej matki. Jej bliska przyjaciółka Dorothy Parker zaproponowała tytuł: &apos&aposMałe lisy.&apos&apos

Przestraszony sukcesem

To był wielki hit na scenie iw wersji ekranowej, o którym również napisała Miss Hellman. Uciekła z Nowego Jorku po otwarciu na Broadwayu, wyjaśniając, że przeraża ją sukces i jego wpływ na ludzi.

Za swoje zarobki kupiła majątek w hrabstwie Westchester i przekształciła go w działające gospodarstwo rolne. Mieszkała tam przez 13 lat i pomagała go prowadzić, pisząc sztuki, książki i artykuły z czasopism oraz prowadząc aktywne życie towarzyskie.

Ankieterzy, uwarunkowani twardością jej pisarstwa, byli zaskoczeni, że jest niezwykle kobieca, lubiąca ubrania i gotowanie, niska, atrakcyjna osoba o rudych włosach i orlim nosie. Pod koniec życia jej twarz była szczodrze pomarszczona, a jej głos był chrapliwy, co przypisywała prawie całemu życiu nałogowego palenia.

Niektórzy krytycy, przyznając się do napiętego podniecenia związanego z jej twórczością, skarżyli się, że jej fabuły są melodramatyczne. Odpowiedziała: „Apos”, jeśli wierzysz, tak jak Grecy, że człowiek jest zdany na łaskę bogów, to piszesz tragedię. Koniec jest nieunikniony od początku. Ale jeśli wierzysz, że człowiek potrafi rozwiązać własne problemy i nie jest na niczyim miłosierdziu, to prawdopodobnie napiszesz melodramat.&apos&apos.

Głęboko zaangażowana w los Hiszpanii i to, co przewidziała jako nadchodzącą wojnę z nazizmem, panna Hellman była szeroko atakowana jako komunistka. Ale kiedy na początku 1941 r. otwarto jej antyhitlerowski spektakl „Apos”Straż na Renie„apos”apos”, prasa komunistyczna skrytykowała ją za wspieranie aliantów w tak zwanej „wojnie aposfonicznej”.

Zainspirowany Przyjacielem z dzieciństwa

Sztuka, uznana za najlepszą w roku przez Nowojorskie Koło Krytyków Dramatu, opisuje tragiczne spotkanie niemieckiego wroga nazistów z cynicznym Rumunem w domu wykształconej, liberalnej amerykańskiej rodziny. Amerykańska żona bohatera wydaje się być zainspirowana dziewczęcym przyjacielem panny Hellman, która wstąpiła do antyhitlerowskiego podziemia i została zabita.

Jeden z pamiętników Hellmana, „apos”aposPentimento,„apos”, opowiada historię „apos”aposJulii,„apos” i opowiada, że ​​panna Hellman przemyciła jej 50 000 dolarów, aby przekupić nazistowskich strażników, by uwolnili więźniów.

W zeszłym roku Yale University Press opublikowało pamiętnik Muriel Gardiner, psychoanalityka, który działał w austriackim podziemiu podczas II wojny światowej, i zasugerował, że doświadczenie doktora Gardinera było wzorem dla historii Hellmana. Ponieważ historia Hellmana kończy się sprowadzeniem ciała Julii z powrotem do Stanów Zjednoczonych, niektórzy krytycy zadawali pytania o autentyczność historii Hellmana.

Panna Hellman odpowiedziała, że ​​panna Gardiner „apos” być może była wzorem dla kogoś innego – na przykład Julii, ale z pewnością nie była wzorem dla mojej Julii.

W czasie wojny panna Hellman napisała scenariusz do filmu o froncie wschodnim zatytułowanego „Apos”The North Star”, wychwalającego odwagę narodu Związku Radzieckiego, wówczas amerykańskiego sojusznika. Po ciężkim przepisaniu okazało się, że jest to uproszczona sprawa i ubolewała nad tym, chociaż została dobrze przyjęta.

Napisała też sztukę, później film Apos'The Searching Wind' o amerykańskim dyplomacie i przedwojennym uspokojeniu Hitlera, a także odwiedziła front wschodni pod Warszawą jako gość rządu sowieckiego.

Potem pojawiły się "apos"aposAnother Part of the Forest"apos" (1946) i "apos"aposThe Autumn Garden"apos" (1951), oba powracające do tematu gorzkiej walki o pieniądze i władzę w eleganckich południowych sceneriach. Oba były sukcesami.

Nigdy nie potępiał stalinizmu

Panna Hellman została zaatakowana przez wielu krytyków za to, że nigdy nie potępiała ekscesów stalinizmu, tak jak robili to inni na lewicy.

Pan Hammett został skazany w 1951 roku za odmowę przedstawienia listy współpracowników tego, co Federalne Biuro Śledcze nazwało frontem komunistycznym, Kongresem Praw Obywatelskich, którego był powiernikiem. Wyszedł z rozbitym zdrowiem. Panna Hellman otrzymała wezwanie w następnym roku.

Oficjalnie zaproponowała, że ​​będzie zeznawać o sobie, ale nie o innych. Co więcej, nie pozwoliła swoim prawnikom przytoczyć faktu, że była krytykowana przez komunistów. Powiedziała, że ​​użycie tego słowa „apos” byłoby równoznaczne z zaatakowaniem ich w czasie, gdy byli prześladowani.

Kostium Balmain dla odwagi

Ubrana w nowy kostium Balmaina, aby dodać jej odwagi, powiedziała później, że panna Hellman pojawiła się przed komisją Izby, powtórzyła swoją ofertę zeznań o sobie, a następnie powołała się na piątą poprawkę w kwestiach dotyczących innych. Komitet nie zdecydował się cytować jej z pogardy. Ale nagle stała się nietykalna w filmach i teatrze.

Jej dochód spadł z 150 000 dolarów rok wcześniej do grosza. Musiała sprzedać swoją farmę. Pracowała krótko we Włoszech nad scenariuszem, który narodził się martwy, i krótko jako sprzedawca w domu towarowym pod przybranym nazwiskiem. Dopiero gdy w 1960 roku pojawiły się „apos'Toys in the Attic'apos”, jej kłopoty finansowe się skończyły. Ta sztuka ponownie zdobyła nagrodę krytyków dramatu, ale komisja nagród Pulitzera odrzuciła zalecenie jury dramatycznego, że również otrzymał ten zaszczyt.

W "Apos"Scoundrel Time"apos" pamiętniku, który był bestsellerem w 1976 roku, panna Hellman z goryczą wspominała tamtą epokę - nie tyle dla tych, którzy polują na komunistów, ile dla byłych lewicowców, którzy wymieniali nazwiska, i dla tych liberałów, którzy milczeli lub uczestniczyli w Wysiłki antykomunistyczne, które, jak powiedziała, były dotowane przez Centralną Agencję Wywiadowczą. Powiedziała, że ​​te wydarzenia doprowadziły bezpośrednio do Wietnamu i afery Watergate.

„Apos” Tacy ludzie mieliby prawo powiedzieć, że ja i wiele osób podobnych do mnie zbyt długo nie widzieliśmy, co się dzieje w Związku Radzieckim – napisała. &apos&aposAle niezależnie od naszych błędów, nie wierzę, że wyrządziliśmy naszemu krajowi jakąkolwiek krzywdę. I myślę, że tak

Dwa razy planowane do małżeństwa

Pan Hammett zmarł w styczniu 1960 roku. We wstępie do zbioru swoich opowiadań panna Hellman powiedziała o jego ostatnich latach spędzonych z nią: „to była niewypowiedziana przyjemność, że zebrawszy się razem tak wiele lat, tak bardzo zrujnował i naprawił niewiele, przetrwaliśmy.&apos&apos

W wywiadzie udzielonym w 1973 r. rzuciła nieco więcej światła na ten związek, zaniepokojony jego piciem, ich nastrojami i „apos'aposmodernistycznym' podejściem do małżeństwa.

„Prawdopodobnie mieliśmy dwa okresy planowania ślubu” – powiedziała. &apos&aposZa pierwszym razem zniknął z inną damą. To nie do końca fair - ja też znikałem. . . . Oboje żyliśmy w tym zwariowanym czasie, który wierzył, że sojusze mogą przeciwstawić się innym ludziom. Powinienem był wiedzieć lepiej, bo miałem zazdrosną naturę

W ciągu dekady, kiedy znalazła się na czarnej liście Hollywood, panna Hellman napisała cztery adaptacje sceniczne: &apos&aposMontserrat&apos&apos na podstawie powieści Emmanuela Roblesa &apos&aposSkowronek&apos&apos ze sztuki Jeana Anouilha o Jeanne d&aposArc, książka dla &apos&apos&a. muzyka Leonarda Bernsteina, a także „Moja matka, mój ojciec i ja” na podstawie powieści Burta Blechmana.

Wszystkie późniejsze sztuki otrzymały mieszane recenzje, ale od czasu do czasu są wznawiane. &apos&aposThe Lark,&apos&apos, który również wyreżyserowała Miss Hellman, został opisany jako znacznie lepszy niż wersja Christophera Fry'a wystawiona w Londynie. Oceny krytyków niektórych z tych programów, podobnie jak w przypadku sztuk Hellmana, które były przebojami, poprawiły się w miarę upływu czasu. &apos&aposThe Little Foxes&apos&apos został reaktywowany w 1980 roku jako pojazd dla Elizabeth Taylor i odniósł sukces na Broadwayu i krajową trasę koncertową.

Pod koniec lat pięćdziesiątych ponownie napływały oferty filmów, ale panna Hellman nie była już zainteresowana. Wyjaśniła, że ​​nie chce pracować w medium, w którym reżyserzy mogą dowolnie poprawiać pracę pisarza.

„Apos'Toys in the Attic”, kolejny dramat o skazanej na zagładę rodzinie z Południa, został okrzyknięty jej prawdopodobnie najlepszą sztuką. Był to także jej ostatni.

„apos”nie lubię teatru w ogóle – powiedziała na wykładzie w 1966 roku. „apos”jestem niespokojny.

Gdzie indziej zacytowała pana Hammetta, który powiedział jej: „Apos” Prawda jest taka, że ​​nie lubi się odchodzić w teatrze, z wyjątkiem sytuacji, gdy przebywasz w pokoju sam, przekładając sztukę na papier.

Ale nie była bezczynna. Od czasu do czasu prowadziła zajęcia z pisania na Harvardzie, Yale i City University of New York. Redagowała listy Czechowa i opowiadania Hammetta oraz pracowała nad swoimi pamiętnikami: "apos&aposNiedokończona kobieta"apos'apos (1969), "apos&aposPentimento"apos'apos (1974) i "apos'aposScoundrel Time". sąd dla kręgu młodszych pisarzy.

Panna Hellman początkowo odrzuciła ofertę ponad 500 000 dolarów za prawa do filmów do tych książek, ponieważ dotyczyły one żywych osób, które mogą zostać zranione. Ale później sprzedała prawa do filmu o „Apos”AposJulia,„Apos”, i nakręcono film, w którym pannę Hellman zagrała Jane Fonda.

Ona sama krytykowała swoich przyjaciół, Lionela i Dianę Trilling, między innymi za ich pisma o zimnej wojnie. Ale kiedy wydawca Miss Hellman, Little, Brown & Company, odrzucił książkę pani Trilling, ponieważ była odpowiedzią na Miss Hellman, ta ostatnia skomentowała: „Apos” mój Boże, co to za różnica?

Pani Trilling musiała jednak znaleźć innego wydawcę, a spór między dwiema kobietami trwał w pewnym momencie, w 1981 roku, sprowadzając się do walki po wywiadzie, w którym wymieniały ostre słowa.

Pani Trilling powiedziała, że ​​w Martha&aposs Vineyard &apos&apos nikt, kto mnie zabawia, nigdy więcej nie jest zapraszany do Lillian Hellman&aposs house.

W 1979 r. dramaturg pogrążył się również w zawziętej kłótni z powieściopisarką Mary McCarthy po pannie McCarthy, w wywiadzie telewizyjnym, w którym scharakteryzował pannę Hellman jako „apos” nieuczciwą pisarkę „apos”, której każde słowo, „apos”, włączając „aposand”, apos i „apos”, apos, apos, apos, to „apos”. Hellman pozwał Miss McCarthy, Educational Television Corporation i prowadzącego wywiad Dicka Cavetta o odszkodowanie w wysokości 1,75 miliona dolarów za „apos” ból i udrękę.

10 maja zeszłego roku panna Hellman wygrała wstępną rundę procesu, kiedy sędzia Harold Baer Jr. z Sądu Najwyższego Stanu odrzucił wniosek panny McCarthy o oddalenie pozwu. Podczas gdy panna McCarthy argumentowała, że ​​jej wypowiedzi są wyrazem opinii na temat osoby publicznej, sędzia Baer stwierdził, że mocne wypowiedzi wydawały się wypadać „apos” po możliwą do działania stroną linii – poza tym, co jest znane jako „aposrynek idei”.

Wielu jej wielbicieli i innych obserwatorów obawiało się, że panna Hellman popadła w obsesję na punkcie akcji i że może zmarnować dużą część swojej energii i bogactwa na proces. Obawiali się również, że mogłaby podważyć swobodę komentowania krytyków takich jak ona.

Niektórzy twierdzili, że ironią losu jest to, że pomimo tego, że panna Hellman przez całe życie broniła praw obywatelskich, zwycięstwo w tej sprawie może poważnie osłabić zabezpieczenia wynikające z Pierwszej Poprawki. Pan Englander powiedział wczoraj, że nie wie, jaki wpływ na pozew miałaby śmierć panny Hellman.

Prawdomówność panny Hellman została również zaatakowana w 1980 roku przez Martę Gellhorn, pisarkę niegdyś poślubioną Ernestem Hemingwayowi. Panna Gellhorn oskarżyła pannę Hellman o to, że pisała o panu Hemingwayu, że podała fikcję za fakty w „apos&aposAn Unfinished Woman&apos”.

Przez całe swoje życie panna Hellman nadal podnosiła swój głos w takich sprawach, jak prawa obywatelskie i pokój, a wraz z innymi złożyła pozew, w którym wygrało orzeczenie sądu, że taśmy Nixona z Białego Domu są własnością publiczną. Podpisała także petycje o uwolnienie sowieckich dysydentów.

W "apos'apos'Scoundrel Time"apos'apos skomentowała swoje rozczarowanie: "apos"Moja wiara w liberalizm w większości zniknęła. Myślę, że zastąpiłem to czymś prywatnym, z braku czegoś, co powinno być dokładniejsze, przyzwoitością. . . . ale dla natury, która nie może dłużej akceptować liberalizmu, jest to bolesne, że nie jest w stanie zaakceptować radykalizmu.

Dla wielu recenzentów stanowisko panny Hellman&aposs i jej sztuka dramatyczna najlepiej wyrażały się w tęsknych końcowych wersach „apos'aposAn Unfinished Woman&apos':

„A może” żałuję, że spędziłem większość mojego życia, próbując znaleźć to, co nazwałem „majątkiem”. Nigdy nie wiedziałem, co rozumiem przez prawdę, nigdy nie zrozumiałem sensu, na jaki liczyłem. Chodzi mi tylko o to, że zbyt wiele zostawiłem niedokończonego, ponieważ zmarnowałem zbyt dużo czasu.


Domowa Komisja ds. Działań Nieamerykańskich (HUAC) przeprowadziła w 1947 r. przesłuchania na temat działalności komunistycznej w Hollywood. Dziesięciu pisarzy i reżyserów było pogardzanych, gdy odmawiali odpowiedzi na pytania dotyczące ich przynależności politycznej lub przekonań. Później odbyli karę więzienia po tym, jak Sąd Najwyższy w kwietniu 1950 roku odrzucił ich apelację, że takie przesłuchanie naruszało ich prawa wynikające z Pierwszej Poprawki. Przesłuchania rozpoczęły się ponownie w marcu 1951 r. Podczas gdy prawie połowa zeznających z branży rozrywkowej informowała o swoich kolegach, inni, tacy jak dramatopisarz i scenarzystka Lillian Hellman, powołali się na ochronę Piątej Poprawki przed samooskarżaniem. Ta trasa gwarantowała, że ​​nie zostaną zatrudnieni do przyszłej pracy w branży. W poniższym liście do prezesa HUAC’, Hellman zaproponowała, że ​​zeznaje co do jej własnych działań, jeśli nie będzie zmuszona do informowania innych. Kiedy Komitet odrzucił jej prośbę, zajęła piąte miejsce i została wpisana na czarną listę.

Lillian Hellman, List do HUAC, 19 maja 1952 r.

Jak wiesz, jestem wezwany do stawienia się przed twoją komisją 21 maja 1952 r.

Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące siebie. Nie mam nic do ukrycia przed waszą komisją i nie ma w moim życiu niczego, czego bym się wstydził. Adwokat poinformował mnie, że zgodnie z piątą poprawką mam konstytucyjny przywilej odmowy odpowiadania na jakiekolwiek pytania dotyczące moich poglądów politycznych, działalności i stowarzyszeń z powodu samooskarżenia. Nie chcę domagać się tego przywileju. Jestem gotów i chętny do składania zeznań przed przedstawicielami naszego Rządu co do własnych opinii i własnych działań, bez względu na jakiekolwiek ryzyko i konsekwencje dla mnie.

Adwokat doradza mi jednak, że jeśli odpowiem na pytania komisji na swój temat, muszę również odpowiedzieć na pytania dotyczące innych ludzi, a jeśli odmówię, mogę być cytowany z pogardy. Mój adwokat mówi mi, że jeśli odpowiem na pytania dotyczące siebie, zrzekam się swoich praw wynikających z piątej poprawki i mogę być zmuszony zgodnie z prawem do odpowiadania na pytania dotyczące innych. Dla laika jest to bardzo trudne do zrozumienia. Ale jest jedna zasada, którą rozumiem: nie chcę, ani teraz, ani w przyszłości, sprowadzać złych kłopotów ludziom, którzy w moim poprzednim związku z nimi byli całkowicie niewinni jakichkolwiek rozmów lub działań, które były nielojalne lub wywrotowe . Nie lubię działalności wywrotowej ani nielojalności w jakiejkolwiek formie i gdybym kiedykolwiek ją widział, uważałbym za swój obowiązek zgłosić to odpowiednim władzom. Ale krzywdzenie niewinnych ludzi, których znałem wiele lat temu, aby się ocalić, jest dla mnie nieludzkie, nieprzyzwoite i haniebne. Nie mogę i nie będę ciąć sumienia, aby pasowała do tegorocznych mód, chociaż dawno temu doszedłem do wniosku, że nie jestem osobą polityczną i nie mogę zajmować wygodnego miejsca w żadnej grupie politycznej.

Wychowałem się w staromodnej amerykańskiej tradycji i nauczono mnie pewnych domowych rzeczy: próbować mówić prawdę, nie składać fałszywego świadectwa, nie krzywdzić bliźniego, być lojalnym wobec mojego kraju i tak dalej. na. Generalnie szanowałem te ideały chrześcijańskiego honoru i radziłem sobie z nimi tak dobrze, jak umiałem. Wierzę, że zgodzisz się z tymi prostymi zasadami ludzkiej przyzwoitości i nie będziesz oczekiwać, że złamię dobrą amerykańską tradycję, z której one się wywodzą. Dlatego chciałbym stanąć przed wami i mówić o sobie.

Jestem gotów zrzec się przywileju przeciwko samooskarżeniu i powiedzieć ci wszystko, co chciałbyś wiedzieć o moich poglądach lub działaniach, jeśli twoja komisja zgodzi się nie prosić mnie o wymienienie innych osób. Jeśli komisja nie zechce mi tego zapewnić, będę zmuszony powołać się na przywilej piątej poprawki na rozprawie.

Mile widziana odpowiedź na ten list.

Źródło: Kongres, Izba, Komitet ds. Działań Nieamerykańskich, Przesłuchania dotyczące komunistycznej infiltracji hollywoodzkiego przemysłu filmowego, 82. Kongres, 21 maja 1952, w Ellen Schrecker, Wiek makkartyzmu: krótka historia z dokumentami (Boston: Bedford Books of St. Martin’s Press, 1994), 201𔃀.


Przekonania Lillian Hellman

Wybitny historyk Eric Hobsbawm odniósł się do tego, co znane jest jako krótki wiek XX, od 1914 do 1991 roku, jako do historii związków Zachodu z komunizmem. Kiedy przejął władzę w Związku Sowieckim, a następnie wypłynął, by wpłynąć na wszystkie aspekty życia osobistego i politycznego, idea komunizmu i realia sowieckich wpływów przeniknęły do ​​każdego zakątka świata. Sposób, w jaki piszemy historię, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, należy do najmniej widocznych, a zarazem najbardziej niefortunnych konsekwencji konfliktu. Odkryłem to, gdy zmagałem się z pisaniem o amerykańskiej dramatopisarce, aktywistce i, tak, byłej komunistce, Lillian Hellman.

Nie jest tajemnicą, że Hellman, podobnie jak wielu intelektualistów i artystów jej pokolenia, na krótko użyczyła swojego nazwiska i dobrych uczynków amerykańskiemu komunizmowi. Przynależność do Komunistycznej Partii USA i wierność idei komunizmu stanowiły znaczącą, a być może przez krótki czas nawet centralną część jej życia. Ale dla historyków XX wieku kwestie przynależności do komunizmu w myśli lub uczynku stały się czymś więcej niż tylko krótkim spotkaniem.Raczej takie pytania i lustrzany problem antykomunizmu stały się sposobami widzenia, niezbędnymi soczewkami.

Szczególnie w amerykańskiej biografii XX wieku często są płótnem, na którym rozgrywa się życie, bez względu na to, jak nieistotne jest to skojarzenie. Jak ukryte kazirodztwo lub ukryte kłamstwo, komunizm często stał się graczem cienia (tajemniczym uczestnikiem) w tej historii, strupem, który trzeba było podrapać. Względy na przynależność i lojalność (w ramach CPUSA, do jednej lub drugiej frakcji lub do żadnej) zakotwiczyły życie. Oceny czasu i skruchy mierzyły wartość i wartość człowieka, nieuchronnie zabarwiając go na różowo, czerwono lub niewinnie biało.

Moje zamiary, kiedy zacząłem pisać o Hellmanie, były inne. Przyciągnęła mnie do niej, ponieważ wydawało mi się, że ucieleśnia niektóre z głównych sprzeczności XX wieku. Byłam zafascynowana kobietą, która stała się sławną dramatopisarką w czasach, gdy pisanie poważnych sztuk nie było uważane za akt kobiecy przez Żyda, który nie praktykował żadnej religii, ale oparł się etykietce „Żyda nie-żydowskiego” przez południowca, który nigdy nie przestał prowadzić kampanii o równość rasową i wolności obywatelskie przez nieśmiałą młodą dziewczynę, która zamieniła się w samochwalczą i szorstką kobietę przez poważną artystkę, która zarabiała na życie piórem i stała się hollywoodzką celebrytką. Jako pisarka Hellman znajdowała się kiedyś w rankingu obok Eugene'a O'Neilla, Tennessee Williamsa i Arthura Millera, ale później jej sztuki zostały oznaczone jako drobne melodramaty. Odwoływała się do tematów prawdy i uczciwości, a ostatnie dni spędziła na obronie przed oskarżeniami o kłamstwo na temat jej polityki i przekonań. Pomyślałem, że możemy dowiedzieć się czegoś od Hellmana o tym, jak te sprzeczności dotyczyły niektórych głównych XX-wiecznych kwestii tożsamości, seksualności, celebrytów, polityki i autentyczności.

Kiedy je badałem, odkryłem, że nie tylko nie mogę oddzielić tych kwestii od politycznej osobowości Hellmana, ale także, że aby się do nich dostać, musiałbym zmieść zasłonę podejrzeń i wątpliwości. Powszechne postrzeganie Hellmana jako komunisty zabarwiło wszystko, czego dotknęła. Chociaż jej przyjaciele opisywali ją jako ciepłą, hojną, zabawną, zawsze chętną do śmiechu, jej wrogowie nazywali ją „brzydką” kobietą. Jej publiczny charakter, który, oczywiście, mógł być paskudny, niegrzeczny i szorstki, był często ujmowany w jednym przekleństwie. Była, jak mi wielokrotnie powtarzano, „stalinistką”. To słowo i wszystko, co niosło, stanowiło wystarczające wyjaśnienie jej życia, kryjąc znaczące osiągnięcia w negatywnych ocenach bez choćby drugiego spojrzenia.

Chcąc nie chcąc, przyłapałam się na tym, że zadaję pytania, które zadawali mi inni. Czy zasłużyła na ten epitet? Czy była czy nie była członkiem CPUSA? Jak aktywna była? Czy podążała za linią partii? Kiedy odeszła? Czy w końcu się przyznała? Czy odrzuciła swoje dawne koneksje, zwróciła się do znanych komunistów? I wreszcie papierek lakmusowy dla moralności i etyki: czy ona, gdy dowiedziała się o złach Stalina i stalinizmu, zdystansowała się od partii komunistycznej, przyłączyła się do krucjaty antykomunistycznej? Jak wszyscy, chciałem uzyskać odpowiedź na kluczowe pytanie: Co ona wiedziała i kiedy to wiedziała?

W połowie tego procesu złapałem się. Zimna wojna się skończyła, powiedziałem sobie. Nie musiałem zachowywać się, jak ujął to E.H Carr, jak „wiszący sędzia”, przygotowany do potępienia lub uczczenia zalet mojego przedmiotu. Raczej nadszedł czas, aby zapytać: I co z tego?

Nie twierdzę, że stosunek jednostki do socjalizmu lub komunizmu jest nieistotny. Wręcz przeciwnie. Twierdzę, że nadszedł czas, aby historycy umieścili komunizm w kontekście dynamicznego, wieloaspektowego, szybko zmieniającego się stulecia, aby oddzielić historię, którą piszemy, od naszych własnych lęków lub nadziei na rozpoznanie, jak ukształtował się komunizm, w małych czy dużych rozmiarach, nasze wysiłki, by zinterpretować trudny wiek.

W gruncie rzeczy jest to pytanie o to, jak konstruuje się wiedzę i jak pisze się historię, uznanie, że skoro zimna wojna kiedyś wymagała, by historycy i biografowie usytuowali się po lewej lub prawej stronie, jako sympatycy lub apologeci, to ten czas już minął. Koniec zimnej wojny daje możliwość wyjścia poza stare debaty, ponownej oceny naszych perspektyw i spojrzenia na XX wiek świeżymi oczami.

Być może ponad 20 lat po upadku muru berlińskiego możemy zapytać, co tracimy, gdy ograniczamy nasze badania dotyczące polityki Hellman do sprawdzenia, czy była komunistką, czy nie. Zastanawiam się, co ktoś tak silny jak Hellman może nam powiedzieć o znaczeniu zaangażowania politycznego? Czego się uczymy, kiedy skupiamy się na niektórych kwestiach, które długa i zaciekła konfrontacja między światem komunistycznym i niekomunistycznym przesłoniła lub zdecentrowała?

Lillian Hellman jest użytecznym pojazdem, ponieważ w jej życiu jest wiele powodów do ubolewania i podziwiania. Związała się z ideami socjalistycznymi i działalnością komunistyczną w latach 30. XX wieku. Pochwaliła sowiecką interwencję w hiszpańskiej wojnie domowej i zaakceptowała stalinowskie uzasadnienie moskiewskich procesów pokazowych z tamtych lat, zainscenizowanych w celu oczyszczenia wrogów z paranoicznego przywódcy. Nie wypowiedziała paktu niemiecko-sowieckiego z 1939 roku. Prawdopodobnie była przez około dwa lata, między 1939 a 1941 r., członkinią Komunistycznej Partii USA. Przez wiele lat była towarzyszką podróży w tym sensie, że sympatyzowała z szerokimi celami sprawiedliwości społecznej, za którymi, jak wierzyła, opowiadał się abstrakcyjny komunizm, i odważnie opowiadała się za pokojowym współistnieniem ze Związkiem Radzieckim, gdy wielu ludzi wierzyło, że stanowisko, aby być blisko zdrady. Wezwana przed Komitetem ds. Działalności Nieamerykańskiej Izby Reprezentantów (HUAC) w 1952 r., odmówiła podania nazwisk – i stwierdziła w starannie sformułowanym liście, który został upubliczniony podczas jej przesłuchania, że ​​nigdy nie mogłaby wygodnie należeć do żadnej grupy politycznej. Jej słynna wypowiedź: „Nie mogę i nie będę ciąć sumienia, aby pasowała do tegorocznych mód” odzwierciedlała trwające całe życie zobowiązanie do prawa jednostek do wierzenia tak, jak chcą. Później została skazana za to, że nie wyrażała publicznych wyrzutów sumienia ani poczucia winy za swoje komunistyczne sympatie, nawet po tym, jak korupcja i rzeź, które były endemiczne w Związku Radzieckim, stały się publicznie znane.

Według większości standardów polityczne zaangażowanie Hellmana zajmuje stosunkowo wąskie płótno. Była przecież trochę graczem, wpływową ani w kręgach partyjnych, ani w szerszym świecie myśli politycznej. Jak na ironię, najbardziej zwróciła na siebie uwagę jako komunistka, kiedy w swojej książce z 1976 roku, trzecim tomie jej wspomnień, Czas łotrów, oskarżyła liberałów o zachowywanie się w tchórzliwy sposób w latach McCarthy'ego i w ten sposób wydobyła na powierzchnię ledwo ukryte napięcia.

Tutaj moglibyśmy zakończyć tę historię. Aha! można powiedzieć, że była członkiem Partii Komunistycznej i przez całe życie kłamała na ten temat. Od tego momentu obrót jej życia będzie łatwy, a hipokryzja oczywista. Pozowała jako arbiter moralny i zyskała uznanie, gdy pisarka Mary McCarthy w 1979 r. powiedziała ogólnokrajowej publiczności telewizyjnej, że „każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, łącznie z „i” i „to”.

Ale jeśli popchniemy nasze pytania o krok dalej, możemy dowiedzieć się czegoś więcej o skomplikowanych wymiarach XX-wiecznej walki między kapitalizmem a socjalizmem. Przychodzą mi na myśl trzy możliwości.

Po pierwsze, życie Hellmana naświetla coś z tego, co ekonomiści nazywają moralnym dylematem kapitalizmu, który rozgrywa się w prawdziwym życiu prawdziwych ludzi stojących w obliczu trudnych wyborów. Mówiąc najprościej, dylemat stawia potrzebę kapitalizmu, by czerpać zyski, które wzbogacają nielicznych, z potrzebą legitymizacji siebie poprzez czynienie dobra dla wielu. Dekada Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych XX wieku, kiedy Hellman wszedł w pełnię dorosłości, stanowi przykład, moment, który podważył wiarygodność kapitalizmu i wywołał powszechne żądania powstrzymania jego najgorszych nadużyć. Dla wielu, w tym Hellman i jej kręgu przyjaciół, jakaś forma socjalizmu wydawała się jedyną realną alternatywą dla systemu, który się załamał.

Jako pisarz Hellman wielokrotnie i bezpośrednio ujawniał korupcyjną siłę nieograniczonego kapitalizmu. Małe lisy (1939), jej najsłynniejsza sztuka, przedstawia walkę wewnątrzrodzinną, w której rodzeństwo rywalizuje nie tylko o zdobycie przyczółka w świecie kapitalistycznym, ale także o to, by każdy z nich miał większy udział niż drugi. Kosztem zwycięstwa, mówi nam, jest utrata wartości humanitarnych i wyobcowanie następnego pokolenia. Czy to tylko ironia losu, że jej sukces jako dramaturga przyniósł nagrody finansowe i celebrytę, które zapewniły Hellmanowi zarówno wygodny styl życia, jak i dostęp do potężnych głosów?

Oglądamy ją wtedy – produkt otwartych drzwi kapitalizmu, kobietę, która mogła wyjść z kryzysu gospodarczego – boryka się z moralnym dylematem stwarzanym przez otwarte przed nią możliwości. Obserwujemy ją i podziwiamy w połowie lat 30., gdy staje się aktywna w Gildii Dramatystów Ameryki, a następnie organizuje dla Gildii Scenarzystów. Być może, jak sobie wyobrażamy, jest już członkiem Partii Komunistycznej, której postępuje zgodnie z instrukcjami. Dlaczego miałaby, już odnosząc sukces, w inny sposób promować uzwiązkowienie? Ale jej listy ujawniają zasadniczą troskę. Chce odnieść sukces związkowy, aby zapewnić pisarzom przynajmniej odrobinę kontroli nad swoją pracą, a nieprzypadkowo lepsze nagrody finansowe za ich talent. Wiele lat później jej ukochana SWG usunęła komunistyczne kierownictwo. Hellman pozostał członkiem gildii opłacającym składki.

Niektórzy twierdzą, że w Hellmanie jest coś z hipokryty. Zaciekle potępiała niszczącą siłę pieniądza, ale pielęgnowała osoby zamożne i sławne oraz czerpała korzyści z dobrego życia. Niektórym wydawała się niewiele więcej niż ogarem celebrytów. A jednak treść jej zachowania sugeruje coś z konfliktu zidentyfikowanego przez brytyjskiego filozofa G.A. Cohen, który prowokacyjnie pyta w tytule swojej książki z 2000 roku: Jeśli jesteś egalitarystą, dlaczego jesteś taki bogaty? (Wydawnictwo Uniwersytetu Harvarda). Żadne życie w kapitalizmie, przekonuje Cohen, nie może być czystym życiem, ponieważ takie życie wiąże się z poszukiwaniem moralnego celu w sprzecznym środowisku. Obserwowanie, jak Hellman żyła swoim życiem, z brodawkami i wszystkim innym, uczy nas o wyborach, przed którymi stoją osoby, które w najtrudniejszych okolicznościach realizują lewicowy program.

Po drugie, Hellman uczy nas o złożoności amerykańskiej lewicy i lewicowej polityki w XX wieku. Jej wybory polityczne odzwierciedlały trudność strategicznego myślenia w mocno podzielonym i głęboko podzielonym świecie, w którym wybory miały znaczenie w sposób nie zawsze widoczny w tamtych czasach. Najbardziej oczywistym przykładem nagannego zachowania jest obrona Stalina i Związku Radzieckiego w 1938 r. w obliczu…

mordercze czystki, o których albo wiedziała, albo powinna była wiedzieć. Podpisała również petycje, w których zadeklarowała poparcie dla procesów pokazowych i potępiła komisje, które stanęły po stronie Lwa Trockiego, który zakwestionował zaangażowanie Stalina w budowanie socjalizmu najpierw w Związku Radzieckim. Pomimo nienawiści do antysemickiego i podżegającego do wojny faszyzmu, Hellman poparła nawet pakt nazistowsko-sowiecki z 1939 roku. Pomnożyła swoje grzechy, nigdy nie przepraszając publicznie za te błędy.

Ale nawet naganna polityka daje lekcje. Nieprzepraszający komunizm sygnalizuje głęboką frustrację zbłąkaną demokracją, utratę wiary w system polityczny pozornie kontrolowany przez zamożnych, budzi trwałą nadzieję na „lepsze życie”, która leży u podstaw amerykańskiego radykalizmu. Popycha nas do pytania o siłę ideologii, lewicowej i prawicowej, by zaślepiać inteligentnych ludzi na zaistniałe okoliczności. Jeśli zawiesimy własne osądy moralne – odmówimy sobie satysfakcji wiszącego sędziego – możemy zobaczyć w aktach Hellmana polityczne zamieszanie lat 30., desperackie, ale bezskuteczne poszukiwanie alternatyw, które dręczyło inteligencję jej czasów. Zdaniem Hellmana, podobnie jak wielu innych, dobro, jakie mogłoby osiągnąć państwo sowieckie, gdy ukształtuje się jego gospodarka i polityka społeczna, przeważyło potępienie pesymistów. Ona i wielu innych nie mogło uznać, że ich wybory były łatwe, ale te wybory mogły równie dobrze być wyrazem nadziei, jak oznaką szaleństwa.

Hellman mógł się mylić w tym ponurym okresie, ale ani wtedy, ani później nie była narzędziem Związku Radzieckiego. Ani pod żadnym względem nie była naiwną. To także jest lekcja, której możemy się nauczyć w okresie pozimnowojennym. Jakkolwiek myliła się w swoich działaniach, wzięła je w oparciu o szereg skomplikowanych motywów zakorzenionych w lojalności wobec przyjaciół (w tym jej wieloletniego towarzysza i kochanka, Dashiella Hammetta, który przez całe życie pozostał wyznawcą komunizmu) oraz trwałego przywiązania do demokracji i swobody obywatelskie. Nawet jeśli pod pewnymi względami „podążała za linią partyjną”, pozostała swoją własną kobietą. Wstąpiła do CPUSA pod koniec lat 30. i z niewyjaśnionych przyczyn pozostała w niej po pakcie Stalina z Hitlerem. Przewrotnie wybrała ten moment na pisanie Uważaj na Renie, potężna sztuka antyfaszystowska. Opuściła partię zaraz po tym, jak Związek Radziecki stał się wojennym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, kiedy łatwiej byłoby pozostać w owczarni. Napisała później, że nie miała ochoty na imprezową dyscyplinę, ale nie mogła uderzyć mężczyzny (ani sprawy), kiedy to się skończyło.

Przez długi czas zastanawiałem się nad upodobaniem Hellmana do lewicowych organizacji społecznych (wielu powiązanych z partią komunistyczną), obecnie znanych potocznie jako Front Ludowy. Kontynuowała z nimi do późnych lat czterdziestych. Doszedłem do wniosku, że po prostu nie ma dla niej znaczenia, czy komuniści byli zaangażowani w sprawy, na których jej zależało. Dwoma, które najbardziej poruszyły ją w latach wojny, to antyfaszyzm i równość rasowa, w obu z których brała udział z oddaniem. Jej zaangażowanie jest dowodem na to, że nie możemy odrzucić Frontu Ludowego jako jedynie komunistycznego wybiegu. Doświadczenie Hellmana wskazuje raczej na pragnienie milionów Amerykanów, aby bardziej inkluzywna demokracja zaangażowana była w sprawiedliwość społeczną. Zachęca nas, byśmy postrzegali Front Ludowy jako radykalną rebelię wywodzącą się z powszechnej i głęboko odczuwanej utraty wiary w nieuregulowany kapitalizm.

Hellman upierała się przy wolności wiary do końca swoich dni. Nie ujawniła nazwisk rzekomych komunistów HUAC w 1952 roku, ponieważ uważała, że ​​każdy ma prawo wierzyć w cokolwiek chce. O celach komisji Izby pisała w: Czas łotrów, „Nigdy nie skrzywdzili”. Jej konsekwencja (niektórzy nazwaliby to sztywnością) mogła być naiwna. Jednak jej twierdzenie, że krzyk komunizmu był tylko czerwonym tropem, odbija się echem teraz, w dobie terroryzmu. Hellman przekonywał dobitnie, że ci, którzy grali w antykomunistyczną grę, byli tak samo odpowiedzialni za powstanie państwa inwigilacji w XX wieku, jak konserwatyści, którzy je zbudowali. W ostatniej dekadzie swojego życia, w obliczu wysiłków prezydenta Richarda Nixona, by ograniczyć ruchy protestacyjne końca lat 60., nakłoniła swoją sławę do zorganizowania przyjaciół wszystkich przekonań politycznych w grupę o nazwie Komitet Sprawiedliwości Publicznej. Przez lata 70. kierował krajem w walce z nadużyciami tajemnicy i rozprzestrzenianiem się nadzoru.

Po trzecie, życie Hellmana skłania nas do ponownego przemyślenia przypisania stalinizmu jako „metakategorii”, w której zawarte są inne definicje, etykiety, która przebija wszystkie inne. Granie kartą stalinowską zbyt długo pozwalało historykom przeoczyć wielorakie i zmieniające się postrzeganie siebie i innych, aby nadmiernie upraszczać złożone realia amerykańskiej tożsamości. Hellman, podobnie jak większość Amerykanów, miała kilka tożsamości, które ukształtowały jej światopogląd, a każda z nich była wielowarstwowa i złożona. Uważała się za rasowo egalitarną Południowca, amerykańską Żydówkę, poważną dramatopisarkę i kobietę, która sama się stworzyła. Jej polityka konsekwentnie reprezentowała to skomplikowane poczucie siebie.

Urodzony ze świeckich rodziców żydowskich z Południa, Hellman nigdy nie praktykował żadnej religii. I chociaż przypisywała swój długi sprzeciw wobec faszyzmu wczesnemu doświadczeniu obserwowania poniżania Żydów w przedhitlerowskich Niemczech, konsekwentnie rozumiała faszyzm jako atak na nie tylko Żydów, ale wszystkich nie-Aryjczyków. Dla niej antyfaszyzm i antyrasizm były kawałkiem. Przed i podczas drugiej wojny światowej tworzyła, przyłączała się i wspierała komitety antyfaszystowskie, aby pomóc uchodźcom z hiszpańskiej wojny domowej, a także europejskim żydostwom. Podczas II wojny światowej prowadziła kampanię z czarnym piosenkarzem i aktywistą Paulem Robesonem przeciwko rządom Jima Crowa w armii iz równym zapałem zbierała pieniądze dla żydowskich uchodźców. Po wojnie, kiedy rasowy egalitaryzm i odmowa wsparcia państwa żydowskiego nabrały aury komunizmu, stanowisko Hellmana napiętnowało ją jako towarzyszkę podróży. Być może. Ale postrzeganie ich jako jedynego przesłania eklektyzm, który naznaczył wysiłki wielu amerykańskich Żydów, zmierzające do osiągnięcia bardziej egalitarnego społeczeństwa.

Niesłabnąca wściekłość stalinowskiej etykiety spadła na Hellmana po publikacji Czas łajdactwa. Trwało to do końca jej życia i trwa znacznie dłużej. Możemy teraz zapytać, jakiemu celowi służyło to określenie? Kogo to zjednoczyło? Komu język stalinizmu dawał pociechę, a może nawet odrobinę władzy? Te pytania nabierają dodatkowego znaczenia w świetle odzyskanej niedawno reputacji ikony kultury tak wielkiej jak Woody Guthrie. Jego komunistyczna przeszłość została teraz uznana, jego miejsce urodzenia w Oklahomie dobrowolnie przyznaje mu hołd, którego długo ukrywał.

W latach 80., w okolicach śmierci Hellmana, etykieta działała jako polityczna maczuga. Mogłaby sprzyjać wspólnemu celowi, skupiając dawnych antagonistów lewicy i prawicy, tworząc między nimi nić politycznej tożsamości i jedności. Użycie tego słowa sugerowało (i nadal sugeruje) względną racjonalność tych, którzy nim władali. Historycy, którzy nie dystansują się od tych starych debat, nadal zachęcają do politycznego sporu, który należy do archiwów historii.

Jak zatem mamy to zrobić dobrze? Możemy nadal chłostać Lillian Hellman za jej grzechy, ponieważ w końcu wyłania się z archiwów jako samouwielbienie i często przestraszona osoba, która zrekompensowała swój strach szorstkim moralizmem, który wielu uważał za obraźliwy. Przez krótki czas była komunistką i jak wielu innych kłamała na temat swojej przynależności do partii.

Możemy też zacząć badać znaczenie polityki Hellman w jej pokoleniu, zadawać pytania o cele tych, którzy widzieli swój amerykański świat w niekonwencjonalny sposób, wyjaśniać napięcia kulturowe i polityczne, które doprowadziły demokratyczne społeczeństwo do marginalizacji niektórych z jego najbardziej krytyczni członkowie.Jeśli to zrobimy, możemy się czegoś nauczyć od Lillian Hellman: możemy zacząć rozumieć głębsze znaczenie polityki i społeczeństwa, w które była zaangażowana.


Koniec imprezy

Lillian Hellman była kiedyś gwiazdą. Była jedną z najbardziej utytułowanych dramatopisarek swoich czasów, z jej pierwszym wyprodukowanym dziełem, Godzina dla dzieci, działa od dwóch lat na Broadwayu. Jako scenarzystka w latach 30. zarabiała najwyższą stawkę 2500 dolarów tygodniowo za napisanie dwóch wybranych przez siebie filmów rocznie. Trzy tomy jej wspomnień —Niedokończona kobieta (1969), Pentymento (1973) i Czas łotrów (1976) — były bestsellerami.

Jej życie osobiste było równie efektowne. Po krótkim, wczesnym małżeństwie przeszła od romansu do romansu, o którą zabiegali wszyscy, od producentów teatralnych po dyplomatów i pisarzy. W ostatniej kategorii znalazł się Dashiell Hammett, który był miłością jej życia, mimo że przez większość ich trzydziestoletniego romansu był żonaty z kimś innym. Grała elegancką gospodynię literackich luminarzy w swoim domu w Upper East Side, na farmie w północnej części stanu Nowy Jork i w swoim domu na plaży Martha's Vineyard. W 1976 roku, w wieku siedemdziesięciu jeden lat, dołączyła do takich osób jak Raquel Welch i Diana Ross jako modelka w kampanii reklamowej futer Blackglama, ze słynnym hasłem „Co najbardziej staje się legendą?”

Gwiazda Hellman kilkakrotnie wschodziła i upadała w ciągu swojego życia, ale od jej śmierci w 1984 roku stale spada. Teraz stała się legendą zupełnie innego rodzaju, tak niemodną jak norka, w której pozowała. Nic, co napisała, nie rozbrzmiewało tak głośno i długo, jak druzgocący żart Mary McCarthy na jej temat Pokaz Dicka Cavetta w 1980 roku: „Każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, w tym „i” i „the”. Uwaga McCarthy nawiązywała do niegdyś celebrowanych wspomnień Hellmana, które zostały zakwestionowane przez wiele źródeł, w tym kobietę, która prawdopodobnie była prawdziwym życiem model dla najsłynniejszego rozdziału Pentymento. Opowiadał historię bojownika amerykańskiego ruchu oporu w Wiedniu – zidentyfikowanego przez Hellmana jako jej przyjaciółkę z dzieciństwa, której rzekomo ryzykowała własnym życiem, aby pomóc. (Opowieść została nakręcona do filmu) Julia, z udziałem Jane Fondy i Vanessy Redgrave). Ale oczywiście McCarthy nawiązywał także do komunizmu, „wielkiego kłamstwa” XX wieku i notorycznego poparcia dla niego Hellmana.

„Jak to się stało? . . że Lillian Hellman, niegdyś tak szanowana i sławna, podziwiana za swój dosadny i prosty styl, stała się archetypem hipokryzji, kwintesencją kłamcy, ucieleśnieniem brzydoty? Alice Kessler-Harris używa tego pytania jako punktu wyjścia dla Trudna kobieta: trudne życie i czasy Lillian Hellman, jej ponowne rozważenie życia i kariery pisarki. Jej książka jest co najmniej czwartą biografią Hellman (piątą, jeśli uwzględni się wspólną biografię Joan Mellen, jej i Hammetta), a Kessler-Harris wie, że nie wkroczy na nowy grunt. Raczej stara się przewartościować Hellmana ze współczesnej perspektywy, badając „nie tylko . . . jak świat, w którym żyła Hellman, kształtował jej wybory, ale… . . jak życie, które prowadziła, oświetla świat, z którym się zmierzyła”. To nie jest hagiografia, ale swego rodzaju apologia.

Hellman, jak twierdzi Kessler-Harris, był idealistyczną postacią uwięzioną w ideologicznej epoce. Wierzyła nieugięcie w „politykę moralną” równości ekonomicznej i obywatelskiej, jej wrogowie przekształcili jej niezłomność w twardogłowy stalinizm. Jak argumentował Hellman w Czas łotrów, ona i inni, którzy popierali Partię Komunistyczną, działali „w najlepszych tradycjach amerykańskiego sprzeciwu”, broniąc prawa do wolności słowa. Kessler-Harris uważa, że ​​Hellman była szczególnie oczerniana za bycie niepiękną kobietą (wczesny chłopak powiedział jej, że wygląda jak „dzióbowa głowa na statku wielorybniczym”), która zachowywała się ekstrawagancko i niekonwencjonalnie w swoim „szybkim i gniewnym stylu” i „energii seksualnej”. byłby nijaki u mężczyzny. (To kobieta, która w swoim pamiętniku w wieku siedemnastu lat napisała, że ​​seks był „jak zjedzenie posiłku”). . . nie może wyjaśnić przemiany swojej reputacji” – podsumowuje Kessler-Harris. „Z biegiem czasu krytycy, recenzenci, polityczni przyjaciele i wrogowie wspólnie sformułowali życie, które przekształciło Lillian Hellman, zamieniając ją w coś w rodzaju testu Rorschacha”.

Być może. Ale pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, brzmi: dlaczego tak późno, Hellman pozostaje postacią polaryzującą, jednocześnie irytującą i porażającą? Jeśli kurtyna nie opadła jeszcze na tę kobietę, której życie, jak zauważył kiedyś krytyk Robert Brustein, „będzie ostatecznie uważane za jej największy teatr”, to częściowo dlatego, że zmarła, gdy światło reflektorów nadal było na niej, pozostawiając nierozwiązaną rolę w jednym. najbardziej dokuczliwych debat XX wieku. Ale jej ciągły status jako „testu Rorschacha” w XX wieku mówi mniej o samej Hellman, ale o szczególnych trudnościach, jakie stwarzał ten wiek – i jej talentu do ich wykorzystywania.

Punktem kulminacyjnym dramatu Hellman było z pewnością jej zeznanie przed komisją House Un-American Activities w 1952 roku. Jej komunizm nie był tajemnicą: w 1949 roku wpisano ją na czarną listę po tym, jak odmówiła podpisania przysięgi lojalności hollywoodzkich producentów. Kessler-Harris spekuluje, że Hellman, „jak wszyscy jej przyjaciele”, zainteresowała się komunizmem już w 1934 roku – w środku tak zwanej Czerwonej Dekady, kiedy członkostwo w partii w Stanach Zjednoczonych dramatycznie wzrosło. Chociaż w swoich wspomnieniach zaprzeczyła, jakoby kiedykolwiek dołączyła do partii, Hellman przyznała swojemu prawnikowi Josephowi Rauhowi, że była członkiem przez dwa lata, począwszy od 1938 roku – w okresie, kiedy Hammett i Dorothy Parker (kolejna z wieloletnich przyjaciół Hellmana) byli również związani z partią. impreza. „Pytanie nie brzmiało, dlaczego dołączyła. . . ale jak mogła nie dołączyć? pisze Kessler-Harris. Ale komunizm nie był jedynym wyborem dla lewicowych intelektualistów w latach trzydziestych, wielu, w tym Mary McCarthy, identyfikowanych jako socjaliści lub trockiści. Wydaje się więc, że problemem jest to, dlaczego Hellman nadal jest potępiana za swój komunizm, podczas gdy większość innych lewicowych intelektualistów w jej wieku zdołała spisać takie powiązania jako młodzieńcze zaloty.

Chociaż dokładne szczegóły dotyczące tego czasu są niejasne – albo z powodu notorycznie słabej pamięci Hellmana, albo dlatego, że celowo ukrywała pewne rzeczy – jasne jest, że była niezwykle konsekwentna w swoim poparciu nie tylko dla komunizmu w abstrakcie, ale także dla Związku Radzieckiego. Podróż do Hiszpanii w 1937 roku przypieczętowała jej wściekłość na faszystów, oślepiając ją na dowody sowieckiej interwencji w hiszpańskiej wojnie domowej. Nawet gdy inni amerykańscy komuniści krytykowali wysiłki Stalina, by kontrolować opozycję Franco, Hellman nadal „popierał sprawę republikańską, jakby nadal była zjednoczona”, pisze Kessler-Harris. I podczas gdy inni, w tym McCarthy, już wypowiadali się przeciwko Stalinowi, Hellman traktował pogłoski o stalinowskiej brutalności ze sceptycyzmem. W kwietniu 1938 r Nowe msze wydał oświadczenie o poparciu dla „wysiłków Związku Radzieckiego, aby uwolnić się od podstępnych niebezpieczeństw wewnętrznych” – innymi słowy, obrony czystek i procesów pokazowych. Podpisał go Hellman, podobnie jak Parker, Malcolm Cowley i Langston Hughes. Ale w przeciwieństwie do wielu innych sygnatariuszy nigdy tego nie wyrzekła.

Nawet po podpisaniu w następnym roku nazistowsko-sowieckiego paktu o nieagresji, kiedy wielu amerykańskich sympatyków porzuciło komunizm, Hellman nadal stawał po stronie Sowietów. W 1943 gościła w niej Itzika Feffera i Solomona Michoelsa, pisarzy jidysz wysłanych do Stanów Zjednoczonych w celu uzyskania poparcia dla Związku Radzieckiego. Michoels został zamordowany przez Stalina w 1948 r. Feffer zmarł w gułagu w 1952 r. Hellman nie powiedział publicznie nic, co mogłoby potępić ich śmierć. Dopiero w połowie lat 60. sprzeciwiła się sowieckiemu tłumieniu opozycji.

Możliwe, że Hellman po prostu nienawidził przyznać się do błędu. (Podobnie upierała się przy swoim pisaniu, kiedy powiedziała reżyserowi, że „nikt nigdy nie zmienia słowa, które pisze Lillian Hellman”). Ale wydaje się równie możliwe, że naprawdę nie sądziła, że ​​się myliła. Była przekonana, że ​​polowanie na czarownice dla amerykańskich komunistów i deptanie swobód obywatelskich, które się z nim wiąże, są bardziej zgubne niż groźba komunizmu. Jednak nie chciała iść do więzienia — jak Hammett przez cztery miesiące w 1951 roku — za odmowę „wymieniania imion”. Za radą swojego prawnika oświadczyła, że ​​będzie zeznawać o sobie, ale nie będzie obciążać nikogo innego: „Nie mogę i nie będę ciąć sumienia, aby pasowała do tegorocznej mody” – powiedziała. Ten genialny kompromis był w dużej mierze postrzegany jako moralny triumf Hellman, sposób na zachowanie siebie bez naruszania jej zasad. Pisanie w Poczta w Nowym JorkuMurray Kempton nazwał to „odważnym aktem sumienia”. . . godny damy.

Ale kiedy Hellman, który wydaje się być konstytucyjnie niezdolny do odpuszczenia czegokolwiek, poruszył tę sprawę ponownie w: Czas łotrów, zwróciła przeciwko niej opinię publiczną. Tutaj nie tylko potwierdziła swój heroizm pod ostrzałem, ale także pisała z naiwnym oburzeniem o „amerykańskich intelektualistach”, którzy odmówili „walczenia o cokolwiek, jeśli zrobiłoby to im krzywdę”. Antykomuniści odpowiedzieli z furią. Hellman zniekształcała swoje własne dane, jak twierdzili (słusznie, jak teraz wiemy), mówiąc, że nigdy nie była członkiem Partii Komunistycznej. Ale co gorsza, zniekształcała historię. „Przez dekadę”, napisał ostro Hilton Kramer, pisarze „pracowali, aby przekonać nas, że zimna wojna była w jakiś sposób złowrogim spiskiem zachodnich demokracji, mającym na celu podkopanie łagodnych intencji Związku Radzieckiego”. Niektórzy twierdzą, że najgorsze, co można powiedzieć o zwolennikach komunizmu, to to, że okazali się po złej stronie historii. Irving Howe napisał, że ich największą zbrodnią było „splugawienie atmosfery kulturowej”. Ale inni, w tym Mary McCarthy, wierzyli, że byli współwinni masowego mordu Stalina.

Niechęć McCarthy do Hellmana sięgała 1944 roku, kiedy obejrzała film Hellmana Gwiazda Północna, melodramat o członkach sowieckiego kołchozu, którzy stawiają opór niemieckim okupantom. McCarthy sprzeciwił się przedstawianiu Związku Radzieckiego przez Hellmana jako „idyllicznego” i kochającego pokój: „Obraz jest tkanką fałszu utkaną z wszelkiego rodzaju nieprawdy” – napisała. Publicznie dyskutowali o hiszpańskiej wojnie domowej na przyjęciu w 1948 roku, gdzie Hellman rzekomo twierdził również, że Sołżenicyn przesadził liczbę ofiar gułagów.

Kiedy McCarthy nazwał Hellmana kłamcą Pokaz Dicka Cavetta, wtedy potępiała nie tylko pisarstwo Hellmana, ale także jej wersję historii. Musiało to być powodem, dla którego Hellman tak usilnie pracowała we własnej obronie, utrzymując swój proces o zniesławienie przeciwko McCarthy'emu długo po tym, jak prawie wszyscy doradzali jej, by zrezygnowała. Gdyby mieli swój dzień w sądzie, sprawa prawie na pewno zostałaby rozstrzygnięta za McCarthy'ego. Nie tylko bieg historii odwrócił się na jej korzyść, ale także zebrała znaczną dokumentację kłamstw Hellmana. Ale Hellman zmarła na miesiąc przed procesem, pozostawiając swoją reputację w zawieszeniu, a jej życie pełne pytań bez odpowiedzi. Tymczasem ostatecznie niewymierna debata o tym, kto w końcu wyrządził więcej krzywd – komunistom lub tym, którzy ich prześladowali – pozostaje w takim samym stopniu politycznym punktem zapalnym, jak historycznym dylematem.

Hellman nigdy nie szukała odpowiedzi na te pytania za życia, unikając wszystkich biografów. Kessler-Harris znajduje jej „najbardziej niechętne do współpracy źródło”, nawet po śmierci. W terminarzach i pamiętnikach zmieniała imiona przyjaciół i kochanków. Poprosiła wielu swoich korespondentów o zwrot listów, które następnie zniszczyła. Pogłębiając zamieszanie, Trudna kobieta unika podejścia chronologicznego, opowiadając historię Hellman warstwami: jej życie rodzinne, jej historię seksualną, jej pisarstwo, jej politykę, jej finanse, jej religię i tak dalej. Gdy czytelnik stara się dopasować te rozbieżne wątki, Hellman staje się jeszcze trudniejszy do zrozumienia. (Oś czasu byłaby niezwykle pomocna.) Ta strategia powoduje również dziwne powtórzenia, a nawet dziwniejsze pominięcia. Wiele razy mówi się nam, że Chudy człowiek była ostatnią powieścią Hammetta, ale dopiero pod koniec książki Kessler-Harris ujawnia, dlaczego poszedł do więzienia.

Jury wciąż nie zna prawie każdego osądu Hellman, w tym jej zasług literackich. Kessler-Harris pisze, że „nikt nie mógł wątpić, że Hellman był poważnym dramatopisarzem” i dzwoni Małe lisy (później przerobiony na film z udziałem Bette Davis) „jedna z najważniejszych sztuk amerykańskiego dwudziestego wieku”. Superlatyw jest wyraźnie nieobecny. Gdyby Hellman była bezsprzecznie pierwszorzędną pisarką, historia prawie na pewno łagodniej oceniłaby jej politykę. (Jako jeden punkt porównania, zastanów się, jak niewiele późniejsi krytycy zrobili z polityki Hemingwaya.) Ale chociaż była szanowana jako socjorealistka w tradycji Ibsena i Shawa, Hellman miała moralistyczną passę, która mogła przerodzić się w propagandę. Jej najbardziej znane sztuki:Godzina dla dzieci, Małe lisy— weź chwile intensywnego dramatu psychologicznego i pozbaw je większości ich interpersonalnego rezonansu, pozostawiając postacie, które są znacznie bardziej zapadające w pamięć ze względu na pozycje, o które argumentują, niż ze względu na własne atrybuty.

Hellman kładła nacisk na pomysły, a nie na styl w czasach, gdy od dramatopisarek oczekiwano wystawiania lekkich salonowych fars – wybór, który prawdopodobnie przyczynił się do postrzegania jej twórczości jako „niekobiecej”. W 1941 r. upierała się dziennikarzowi, że chociaż jest kobietą i dramatopisarką, to „nie jest dramatopisarką”. Łatwo zrozumieć, dlaczego: mizoginia przenika reakcje jej współczesnych na jej prace. Jeden z krytyków napisał, że teatr potrzebuje „dobrej, sztywnej dawki czystego piekła”, a Hellman był „tylko dziewczyną, która nam to dała”. Leonard Bernstein, który sparował z Hellmanem ich wspólną adaptację Kandyd, mówił o niej za jej plecami jako „wujku Lillian”. Hellman powiedział kiedyś grupie studentów, że bycie „trudnym” oznacza „odmowę zmiany linii, ochronę własnej pracy, kłótnie o pensję” – innymi słowy, typowo męskie zachowanie.

Jeśli krytyczne oceny twórczości Hellmana opierały się w równym stopniu na założeniach dotyczących kobiecego pisarstwa, jak i na samej pracy, jak twierdzi Kessler-Harris, to podobne byłyby współczesne osądy osobistego zachowania Hellmana, które podobnie wywołałyby znacznie mniejsze zdziwienie, gdyby sprawcą był mężczyzna. . Po wczesnym małżeństwie z dramatopisarzem Arthurem Koberem, które najwyraźniej zakończyło się polubownie po tym, jak Hellman zdała sobie sprawę, że nie nadaje się do monogamii, nigdy nie zobowiązała się do żadnego mężczyzny. Podczas swojej trzydziestoletniej znajomości z Hammettem, który sam był znanym kobieciarzem, utrzymywała romanse z różnymi mężczyznami, w tym z producentem na Broadwayu Hermanem Shumlinem (który wyprodukował Godzina dla dzieci) oraz dyplomata John Melby, którego poznała podczas wizyty w Moskwie w latach 1944–45. Jej apetyt seksualny nie słabł do późnej starości: Legenda głosi, że zaproponowała znacznie młodszego gościa na przyjęciu w noc, w której zmarła. Ale chociaż pragnienie Hellman, by zachować swoją osobistą wolność, jest pełne współczucia, w końcu wydaje się nie tyle wzorem do naśladowania, ile postacią ostrzegawczą.

Hellman, który wyłania się z tych stron, jest dynamiczny i złożony, pełen sprzeczności. Rzeczywiście, wielu z tych, którzy znali ją najlepiej, świadczy o walczących siłach w jej osobowości. Jej pierwszy agent, Robby Lantz, powiedział jej kiedyś: „Jesteś przede wszystkim całkowicie i imponująco damą, a jednocześnie wspaniałym dżentelmenem”. Jej przyjaciel Morris Dickstein opisał ją Kesslerowi-Harrisowi jako „równocześnie idealną damę, a jednocześnie…”. . . nieprzyzwoity." Była „twardą laską. . . kto potrafi zdjąć wieczka z butelek zębami”, the Nowy Yorker zgłoszony w profilu w 1941 roku, ale także towarzysz wychowawczy, który, gdy Hammett służył w wojsku, wysyłał ciasteczka do całych koszar. Uwielbiana za hojną gościnność i wyśmienitą kuchnię, potrafiła też być szokująco skąpa, żądając wysokich wynagrodzeń od tych, którzy starali się przedrukować nawet krótkie fragmenty jej pracy. Żyła bogato (często w hotelach) i ubierała się elegancko, ale składała roszczenia ubezpieczeniowe na rzeczy tak drobne jak brakujący koc. (Jak na zagorzałą komunistę z pewnością była zafiksowana na punkcie kontroli własnych finansów.) John Hersey powiedział o niej, że nie znał „żadnej żywej istoty ludzkiej, którą tak wielu ludzi uważa za swojego najlepszego przyjaciela”, ale inni opowiadali makabryczne historie jej skłonności do złośliwych żartów. Sama Hellman była znana z tego, że przepraszała za „węża w moich ustach”.

Ostatnią i największą sprzecznością Hellman może być jej własna spuścizna: jednocześnie bohaterka i złoczyńca, patriotka i zdrajczyni, ceniona dramatopisarka i pogardzana pamiętnikarka, ukochana przyjaciółka i pogardzany wróg. Jeśli celem całej biografii jest oddzielenie prawdy od mitu, zadanie to okazuje się szczególnie trudne w przypadku tej „trudnej kobiety” – nie tylko dlatego, że sama Hellman starała się zachować ten mit niemal za wszelką cenę. Ale jest to wyzwanie również dlatego, że Hellman po śmierci symbolizuje znacznie więcej niż za życia. Jeśli pytania, które krążą wokół niej, nadal pozostają bez odpowiedzi, może to być mniej dlatego, że była mała, niż dlatego, że pytania pozostają tak duże.


Ruth Franklin jest starszym redaktorem w Nowa Republika i autorem Tysiąc ciemności: kłamstwa i prawda w fikcji o Holokauście (Oxford University Press, 2010). Pracuje nad biografią Shirley Jackson.


Życie i kłamstwa Lillian Hellman

Lillian Hellman (1905-84) nie zabrakło biografów. W „Lillian Hellman: The Image, the Woman” (1986) William Wright stworzył wiarygodną pierwszą pracę, koncentrując się na napiętej polityce Hellman i jej wspomnieniach. Moja własna "Lillian Hellman: Her Legend and Her Legacy" (1988) opierała się na obszernych wywiadach i materiałach archiwalnych, jednocześnie zapewniając obszerne relacje z jej sztuk, filmów, kariery nauczycielskiej i jej stalinowskiego skrzywienia historii. Następnie w "Hellman and Hammett: The Legendary Passion of Lillian Hellman and Dashiell Hammett" (1996) Joan Mellen, we współpracy z majątkiem Hellmana, stworzyła przenikliwe studium postaci.

Teraz mamy „Lillian Hellman: A Life With Foxes and Scoundrels” Deborah Martinson (Counterpoint, 448 stron, 27,95 dolarów), którą nazwałbym biografią moralnej równoważności. Pani Martinson należy do szkoły dwustronnej do każdego piętra.Ma rację podkreślając, że biografowie Hellmana - w tym ja - byli bardzo krytyczni wobec niej, ale rozszerza to, że wszyscy nie przedstawiliśmy całej kobiety, ponieważ mieliśmy obsesję na punkcie udowodnienia, że ​​Hellman jest kłamcą. Ale Hellman wymusza taką obsesję na swoich biografach, którzy są zobowiązani do uporządkowania jej nieprawdziwych faktów i wypaczeń historii. Na przykład jej relacja o Whittaker Chambers w „Scoundrel Time” jest parodią prawdziwej historii.

Pani Martinson zaczyna dobrze, dostarczając dużo nowego materiału o wczesnym życiu Hellmana w Nowym Orleanie, zebranego z lokalnych rejestrów iz własnych gazet Hellmana, zwłaszcza z jej pamiętników, do których pani Mellen nie miała dostępu. Martinson nie nazywa siebie upoważnioną, ale nie ma takiej potrzeby, ponieważ majątek Hellmana nie mógł mieć nadziei na bardziej pozytywną biografię niż wybielanie pani Martinson. Pogłębia naszą wiedzę o tej połowie rodziny Hellmana, która była bogata i drapieżna – i stworzyła oryginały Hubbardów w arcydziele Hellmana „The Little Foxes”. Podziwiała ich hart ducha i moc, nawet gdy potępiała ich wyzyskujące osobowości. Inne postacie z życia Hellman, jak jej pierwszy i jedyny mąż, Arthur Kober, również są rysowane głębiej niż w poprzednich biografiach.

Pisarz jest mniej zasłużony. Pani Martinson ma rację, że zwraca uwagę na cztery tomy wspomnień Hellmana – choć przecenia ich innowacje. Mniej zadowalające jest jej pobieżne potraktowanie sztuk, z których niektóre, jak szacowne „Ogród jesienny” i „Zabawki na strychu”, są ledwie wymienione. Większość pozostałych przykuwa pobieżną uwagę biografa, który umie jedynie cytować z recenzji.

Hellman „cała kobieta” nie jest bardziej widoczna w pracy pani Martinson niż we wcześniejszych biografiach. Gdybyśmy byli zbyt negatywnie nastawieni z punktu widzenia pani Martinson, poszła ona w przeciwną skrajność, całkowicie nie mierząc się z ciemniejszą stroną swojej osoby. Każdy biograf Hellmana prędzej czy później musi pogodzić się z fabrykacjami w pamiętnikach Hellmana. Pani Martinson chciałaby odrzucić ten problem, ale po prostu nie wystarczy powiedzieć, że oczywiście pisarze fabularyzują swoje pamiętniki, wyolbrzymiając, a nawet wymyślając sceny i postaci w służbie dobrej historii.

W przypadku „Julii” Hellman zrobiła znacznie więcej niż tylko upiększyła swoje życie, przywłaszczyła sobie czyjeś życie. W „Pentimento” (1973) Hellman opowiedział historię przyjaciółki Julii, antyfaszystowskiej aktywistki w Wiedniu, oraz starań Hellmana o przemycenie pieniędzy do austriackiego ruchu oporu. Hellman następnie współpracował przy tworzeniu wersji filmowej – z udziałem Jane Fondy i Vanessy Redgrave – historii, która urzekała antyfaszyzmem Hellman i pomijała jej głęboko zakorzeniony stalinizm.

Nie ma wątpliwości, że Julia była Muriel Gardiner, która żyła, kiedy Hellman pisał „Pentimento”. Nigdy nie spotkała Hellmana, ale kiedyś mieli wspólnego prawnika i wydaje się prawdopodobne, że opowiedział Hellmanowi historię życia Gardinera. Ujawnia to, że raz Hellman zaproponował spotkanie z Gardinerem, Hellman powiedziała, że ​​przyprowadzi ze sobą prawnika – pewny sposób na odpędzenie Gardiner, przyzwoitej kobiety, która nie miała ochoty na kontrowersje, na których prosperował Hellman. Pani Martinson wspomina o tym wszystkim, ale donosi, że wiele osób napisało do Hellman, wierząc, że opisała wydarzenia z ich życia. Więc? Czy pani Martinson zajmuje się Hellmanem? Ledwie. Zamiast tego kończy tym kiepskim komentarzem: „Wskazówki na temat tożsamości tej kobiety [Julii] znajdują się w archiwum Hellmana”. Powiedz mi więcej.

To, jak pani Martinson mogła pisać o Julii, tak jak to robi po przeczytaniu druzgocącego rozdziału pani Mellen, „Strój McCarthy i Julia”, jest poza mną. Kiedy Mary McCarthy nazwała Hellmana kłamcą w ogólnokrajowej telewizji, mówiąc, że nie można ufać nawet używaniu przez Hellman słów „i” i „the” – oczywista hiperbola – Hellman złożyła pozew, angażując jako swojego doradcę bliskiego przyjaciela, Ephraima Londona, który nie pobierał od niej żadnych opłat. Hellman chciał zrujnować McCarthy'ego, zwiększając jej koszty prawne, a ona nie ukrywała, że ​​była gotowa na krew. Pani Martinson przyznaje się do motywacji Hellman, ale zachowuje się tak, jakby zachowanie jej obiektu można było przypisać słabemu zdrowiu. Pani Martinson nie wyjawia, że ​​Hellman na każdym kroku okłamywał Ephraima Londona. (Wiedział, że jego klientka kłamała, ale i tak stał przy niej.) Kiedy przeprowadziłem z nim wywiad kilka lat po śmierci Hellmana, nadal był głęboko zaniepokojony tym, co by się stało, gdyby proces przeciwko McCarthy'emu trafił do sądu, a Hellman został do tego zmuszony. wyjawić jej kłamstwa.

Jej zachowanie jest oczywiście oznaką wysokiego stalinizmu: nie tylko karze swoich wrogów, ale próbuje ich unicestwić, gdy twierdzisz, że masz wysoki moralny grunt. Hellman kiedykolwiek stał po stronie Związku Radzieckiego, nawet popierając jego inwazję na Finlandię (o czym pani Martinson nie wspomina). Tylko raz, gdy przez kilka miesięcy jej antyfaszystowska sztuka „Uważaj na Ren” nie zgadzała się z paktem Hitler-Stalin, Hellman zboczył z linii partyjnej i nawet ten akt sprzeciwu powinien być oglądany jako bardziej kłótnia kochanka - pragnienie zmuszenia ukochanego do powrotu na antyfaszystowskie owczarnie.

Krytycy Hellmana wypadają w książce pani Martinson jako raczej złośliwi. Chcemy tylko zmniejszyć posturę Hellmana. Cóż, oczywiście, że tak – jej relacje z jej polityki, zwłaszcza w „Czasie łajdaków”, były kłamliwe. Hellman przeciwstawiła się Domowej Komisji ds. Działań Nieamerykańskich, ale podobnie jak wielu innych nieprzyjaznych świadków, zasadniczo chciała uniknąć dyskusji o swoich stalinowskich poglądach. Przedstawiła się jako kobieta niezależna, ale jaka jest niezależność w pozycji politycznej, która jest wiernością partii obcego mocarstwa?

Jeśli biografowie Hellmana byli dla niej surowi, to dlatego, że odmówiła ujawnienia prawdy. Kiedy wróciła ze Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej, Harold Ross z „New Yorkera” odmówił drukowania jej artykułów. – A co z Rosjanami? zapytał po przeczytaniu jej upartych kawałków. Pani Martinson zauważa reakcję Rossa, ale wydaje się, że nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to przeklęte. Mówi się, że Hellman umieścił jej puffer z Collier's. To samo czasopismo zlikwidowało artykuł Marthy Gellhorn, w którym polscy żołnierze opowiadali jej, jak obawiają się o los powojennej Polski.

Gellhorn pojawia się w książce pani Martinson tylko jako jeden z zaciekłych krytyków Hellmana. Tak samo jest w przypadku Rebeki West, którą absurdalnie identyfikuje się jako „socjalistkę, która przekształciła się w antykomunistkę, a następnie informatorkę FBI”. Argumenty, że Hellman był tylko jednym z pokolenia, które zatopiło swoje nadzieje w Związku Radzieckim, nie zmyją się. Miała wiele okazji, by dowiedzieć się o katastrofie sowieckiego komunizmu z Zachodu, George'a Orwella, Arthura Koestlera i wielu innych, którzy pisali przeciwko stalinowskiej fali. Miała przyjaciół, takich jak Trillingowie, którzy mieli zniuansowany pogląd na zimną wojnę (Lionel był przyjacielem Whittakera Chambersa i oparł powieść na jego karierze szpiegowskiej dla Związku Radzieckiego). Co ważniejsze, jej kochanek John Melby, dyplomata zawodowy, cierpliwie iz miłością próbował wyprowadzić ją z błędu jej uproszczonego stalinizmu.

Polityka Hellman - jak większość jej sztuk - była melodramatyczna. Potrafiła myśleć tylko w kategoriach złoczyńców i bohaterów i wybrała złą stronę. Spektakle są często genialne – zasługują na miejsce w kanonie amerykańskiego teatru – ale autobiograficzne pisma Hellman są skandaliczne, że dość wyraźnie skłamała na temat swojego życia. Gdyby pani Martinson miała więcej pasji do sztuk Hellmana, mogłaby zobaczyć, jak pasują do jej wspomnień. Julia wyrosła z antyfaszystowskiego „Watch on the Rhine”, a nie z realiów życia Hellmana. Julia jest projekcją kobiety, która we własnym umyśle była legendą - Dickensa opowieścią o spełnieniu życzeń. Hellman zawsze chciała wystąpić na scenie jako pamiętnikarz, miała to wszystko dla siebie.

Podczas wywiadów, które przeprowadziłem do własnej biografii, Richard de Combray powiedział mi coś niezwykłego. Obserwował śmierć Hellmana i doszedł do wniosku: „Chciała sprowadzić ze sobą scenerię”.


Lillian Hellman: „Trudna” zniesławiona kobieta

„Trudny” to prawdopodobnie najbardziej taktowne słowo, jakiego można użyć, aby scharakteryzować Lillian Hellman. Jeśli kiedykolwiek istniał autor, którego można było bezpieczniej poznać poprzez jej sztukę niż w prawdziwym życiu, to ona była tą jedyną. Urodzony w Nowym Orleanie w żydowskiej rodzinie Hellman osiągnął pełnoletność w szalonych latach dwudziestych, wyzwolony przez podloty i Freuda. Hellman pił jak ryba, przeklinał jak marynarz i spał jak, no cóż, jak większość mężczyzn z jej kręgu literackiego, na czele z Dashiellem Hammettem, z którym miała otwarty związek trwający trzy dekady. Była, jak wspominał jeden z obserwatorów, „twardą, szeroką… dziewczyną, która potrafi zdejmować wieczka z butelek zębami”.

Hellman zachowywał się jak jeden z chłopców również na inne sposoby. Była samowystarczalna i nie przepraszała za płacenie tyle, ile uważała, że ​​jest warta. Targowała się nawet o wykorzystanie swoich sztuk przez szkoły średnie i organizacje charytatywne. Hellman rzuciła się w wir trudnych politycznych bitew swoich czasów, aktywnie wspierając hiszpańskich lojalistów, wstępując do Partii Komunistycznej (chociaż unikała swojego członkostwa) i przeciwstawiając się maccartyzmowi. Hellman była najsłynniejszą amerykańską dramatopisarką XX wieku, celebrytą, która znacznie się rozwinęła, gdy zaczęła publikować swoje wspomnienia. Była ikoną kobiet mojego pokolenia, które w latach 70. doszły do ​​świadomości feministycznej.

Jednak w tych dniach, kiedy uczę Czas łotrów, wspomnienie Hellman o jej występie przed Domową Komisją ds. Działań Nieamerykańskich, muszę powiedzieć moim uczniom, kim była Lillian Hellman. Zwykle żaden z nich nigdy o niej nie słyszał.

Wybitna historyczka Alice Kessler-Harris miała to samo niepokojące doświadczenie, więc zdecydowała się napisać biografię Hellmana, po części po to, aby dowiedzieć się, dlaczego dramaturg został tak głęboko ukryty. Jeśli w ogóle pamięta się Hellman, mówi Kessler-Harris, to pamięta się ją negatywnie. Koleżanka pisarka Mary McCarthy przedwcześnie i skutecznie zamknęła wieko trumny na spuściznę Hellmana, kiedy pojawiła się w programie Dicka Cavetta w 1979 roku i słynnie opowiedziała o Hellmanie, że: „Każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, w tym:oraz' oraz 'ten.' "

Kessler-Harris podkreśla swoim czytelnikom, że ta biografia Hellmana — nazwana Trudna kobieta — jest raczej wycieczką historyczną niż literacką czy psychologiczną. Chociaż przyznaje, że „Lillian Hellman jest soczystą postacią [której] życie jest przepełnione seksem i skandalem”, Kessler-Harris skupia się głównie na szerszych sporach dotyczących stalinizmu i sztuki Hellman oraz jej prawdomówności lub jej braku. Kessler-Harris chce zagłębić się w to, jak Hellman został ukształtowany przez jej czas i być może mylnie zapamiętany przez nasz.

Alice Kessler-Harris jest profesorem historii amerykańskiej na Uniwersytecie Columbia i autorką książki Do pracy oraz W pogoni za słusznością. Eileen Barroso/Dzięki uprzejmości Bloomsbury ukryj podpis

Alice Kessler-Harris jest profesorem historii amerykańskiej na Uniwersytecie Columbia i autorką książki Do pracy oraz W pogoni za słusznością.

Eileen Barroso/Dzięki uprzejmości Bloomsbury

Rezultatem jest biografia, która jest rzeczowa, wyważona i odrobinę płaska. Gdyby Hellman, dramaturg, dostał zapowiedź tej biografii, mogłaby doradzić Kessler-Harrisowi, żeby trochę ją podkręcił, żeby nie uciekał tak bardzo od melodramatycznych, drobiazgowych szczegółów bałaganu życia jej bohatera.

Niezależnie od tego, do jakiego odbiorcy Kessler-Harris miał nadzieję dotrzeć, jest to biografia dla tych, którzy już są uwikłani w sprzeczności Lillian Hellman, mało prawdopodobne jest, aby pobudzić zainteresowanie niewtajemniczonymi, ale oto jeden dobry powód, dla którego szczególnie młode kobiety powinny się przejmować o lekcjach płynących z życia Hellmana: Hellman, jak podkreśla Kessler-Harris, nadal był odważnym stworzeniem lat dwudziestych, długo po tym, jak Betty Boop została udomowiona w June Cleaver.

Drogo zapłaciła za to „nieporządne zachowanie”. Kessler-Harris znakomicie pokazuje, jak genderowa — a nawet mizoginiczna — była krytyka sztuki i polityki Hellmana. William F. Buckley kpił z poglądu, że Hellman była „największą dramatopisarką”, mówiąc, że to „to samo, co mówienie o „mistrzyni zjazdów w jednonożnej drużynie narciarskiej”. "

Inni krytycy szydzili z jej odwagi jako „butch” i naśmiewali się z jej dużego nosa i rozczochranej skóry. Wszystkie jej pieniądze i cała jej celebrytka nie mogły ochronić Hellmana przed potępieniem za grzech pierworodny, jakim była bycie domową kobietą, która mimo wszystko była seksualna. Moi studenci, mimo że mają taką obsesję na punkcie pojęcia „gorący się”, prawdopodobnie powiedzieliby, że coś się zmieniło. Hellman, gdziekolwiek jest, dobrze parska z tego.


WYDAWNICTWO: NOWE WSPOMNIENIA 'JULIA' KONTROWERSJA

YALE UNIVERSITY PRESS zamierza opublikować wspomnienia Amerykanki, która działała w austriackim podziemiu podczas II wojny światowej, pamiętniki, w których pojawiają się pytania dotyczące podobnego sprawozdania Lillian Hellman o działalności antyfaszystowskiej i antynazistowskiej.

Wspomnienia Hellmana, ''Pentimento,'', opublikowane w 1973 roku, przedstawiają pseudonimową przyjaciółkę z dzieciństwa autora o imieniu Julia. Ta część książki stała się podstawą filmu "Julia,''" z 1977 roku, z udziałem Jane Fondy i Vanessy Redgrave. Postać Julii od dawna jest przedmiotem kontrowersji literackich. W swoim pamiętniku Miss Hellman' opisuje Julię jako prawdziwą osobę, z którą tuż przed II wojną światową na krótko związała się z antyfaszystowskim podziemiem. Krytycy od dawna sugerują, że Julia jest postacią złożoną, a nawet wynalazkiem.

Książka z Yale, „''Kim nazwa 'Mary,' ''” jest autorstwa Muriel Gardiner, psychoanalityczki, która dołączyła do antyfaszystowskiego ruchu oporu podczas swoich studenckich dni w Wiedniu. Zarówno informacja prasowa Yale, jak i obwoluta książki deklarują, że wielu ludzi wierzy, że życie doktora Gardinera było wzorem dla historii Hellmana. Jedną z tych osób jest Joseph P. Lash, biograf Eleanor Roosevelt. Na okładce pisze: ''Żaden samozwańczy thriller nie może się równać z tą książkową historią. Nie ma fantazji. Nazwiska są nazwane. Są prawdziwi socjaliści i komuniści, a także naziści i faszyści. Są rozpoznawalne i weryfikowalne.'' Potrzeba wyjaśnienia

Zapytany, czy pisał notkę, miał na myśli ''Julię'', pan Lash odpowiedział: ''Nie chcę wdawać się w spór z Lillian Hellman, ale tak było.&# x27' Dodał: ''To, co mnie przeraziło, 'Julia' kończy się tym, że Lillian Hellman sprowadza ciało Julii z powrotem do tego kraju. Cóż, jeśli Julia jest w rzeczywistości Muriel Gardiner, to myślę, że czytelnicy mają prawo do pewnych wyjaśnień.

Panna Hellman powiedziała, że ​​do tego tygodnia nigdy nie słyszała o doktorze Gardinerze. „Może była wzorem dla Julii dla kogoś innego, ale z pewnością nie była wzorem dla mojej Julii”, powiedziała. W komentarzu do nowego wydania ''Pentimento,'' w 1979 r. panna Hellman powiedziała, że ​​odmówiła ujawnienia imienia Julii z powodów osobistych i prawnych.

„Nie twierdzę, że jestem Julią, ponieważ nie mogłabym tego udowodnić” – powiedziała dr Gardiner, która ma 81 lat i mieszka w Pennington w stanie New Jersey. są ''niezwykłe.''

Panna Hellman przedstawiła Julię jako zamożną Amerykankę, która studiowała na Uniwersytecie Oksfordzkim, a następnie poszła do szkoły medycznej w Wiedniu, została cierpliwą uczennicą Freuda i socjalistką, urodziła córkę i zmarła w maju 1938 roku, najwyraźniej po torturach przez hitlerowcy, którzy znaleźli ją w podziemnym mieszkaniu kolegi. Jakoś Julia dotarła do Londynu przed śmiercią, a panna Hellman napisała, że ​​poleciała do Londynu i przywiozła ciało do domu, ale nie mogła znaleźć matki Julii. ''Miałem ciało skremowane,'' napisała, 'ɺ prochy wciąż są tam, gdzie były tamtego dnia tak dawno temu.''

W książce dr Gardiner', która ma zostać opublikowana 18 maja, mówi, że była zamożną, młodą absolwentką Wellesley College, która uczęszczała do Oksfordu, wyjechała do Wiednia, mając nadzieję, że zostanie przeanalizowana przez Freuda, otrzymała dyplom z medycyny na Uniwersytecie Wiedeń ożenił się z Josephem Buttingerem, przywódcą austriackich socjalistów-rewolucjonistów, aw 1934 zaangażował się w działalność antyfaszystowską i antynazistowską. Posługując się kryptonimem ''Mary'' przemycała paszporty i pieniądze oraz oferowała swój dom jako kryjówkę dla antyfaszystowskich dysydentów. Jesienią 1939 roku, w momencie wybuchu II wojny światowej, para wraz z córką popłynęła do Stanów Zjednoczonych.

Dr Gardiner zredagował dokument „Człowiek-wilk człowieka-wilka” w historii przypadku zamożnego młodego Rosjanina, który w 1910 r. wyjechał do Wiednia w celu analizy przez Freuda i który stał się przedmiotem Freud's ''Historia dziecięcej nerwicy''. Dr Gardiner spotkała Freuda tylko raz, ale znała ''Wolf-Man'' w Wiedniu i 'ɼode Imię 'Mary' '' zawiera przedmowę zmarłej córki Freuda, Anny.

W swoim komentarzu z 1979 roku dla „Pentimento” panna Hellman napisała, że ​​dziecko Julii, a także mężczyzna i kobieta, z którymi wsiadała, byli jednymi z pierwszych, którzy zostali zgładzeni. przez Niemców, kiedy wjeżdżali do Alzacji. Córka Buttingersów, Connie, mieszka z mężem i sześciorgiem dzieci w Aspen w stanie Colo.

„Pomyśl o tym”, powiedziała Gladys Topkis, redaktorka dr Gardiner' w Yale University Press. ''Ilu amerykańskich milionerów studentów medycyny było w Wiedniu pod koniec lat 30. XX wieku, którzy poślubili szefa ruchu oporu i byli w nim aktywni?''

Dr Gardiner powiedziała, że ​​26 października 1976 r. napisała do Miss Hellman pod opieką wydawcy Miss Hellman', wskazując, że wielu przyjaciół i znajomych zauważyło podobieństwo między Julią a nią i zastanawiało się, czy Julia może być złożonym twórcą. Powiedziała, że ​​nie otrzymała odpowiedzi, a panna Hellman powiedziała, że ​​skoro otrzymała taki list, to go nie pamięta. Wyszukaj 'Julia'

We wstępie do swojej książki dr Gardiner mówi, że nigdy nie spotkała Lillian Hellman, ale często słyszała o niej od przyjaciółki, z którą dzieliła dom przez ponad 10 lat i która odwiedziła ją raz w Wiedniu. Ten przyjaciel, Wolf Schwabacher, niegdyś prawnik doktora Gardinera, już nie żyje. Dr Gardiner dodaje, że podczas wizyty w Wiedniu zapytała dr Herberta Steinera, dyrektora Archiwum Dokumentacji Austriackiego Ruchu Oporu, o jakie inne Amerykanki wiedział, które były głęboko zaangażowane w austriackie podziemie.

''Nie wiedział o żadnym,'' pisze. ''Kilka miesięcy później dr.Steiner napisał do mnie, że od czasu naszych rozmów odnowił kontakt z wieloma byłymi działaczami ruchu oporu, aby zapytać ich o Amerykanki, które znały lub o których słyszały, które były głęboko zaangażowane w ruch oporu. Ich odpowiedź zawsze brzmiała: 'Tylko Marysia.' ''

Panna Hellman powiedziała, że ​​nie była zaskoczona, że ​​Julia pozostaje tajemniczą postacią. ''Kto przechowywałby archiwa ruchu podziemnego?'' zapytała. ''To jest komedia. Prawdziwy ruch podziemny byłby w ukryciu i nie miałby prawie żadnych zapisów.''


Odpowiedź dla Lillian Hellman

Lillian Hellman, in Czas łotrów 1 opowiada historię jej pojawienia się przed Izbą ds. Działań Nieamerykańskich w 1952 r. i w retrospekcji opowiada o swoim życiu politycznym, o ile dotyczyło to kontaktów z komunistami lub osobami, które uważała za komunistów. W tym procesie rzuca wyzwanie tym z nas, którzy nie stanęli w jej obronie oraz w obronie innych, którzy zostali pod pręgierzem Komitetu, a następnie stracili pracę lub, bardziej poważnie, zostali skazani za odmowę odpowiedzi na pytania przed komisjami Kongresu i nie bronić się, powołując się na piątą poprawkę. Jednym z nich był pisarz Dashiell Hammett, z którym mieszkała. Poszedł już do więzienia i został zwolniony, chory i zadłużony w Urzędzie Skarbowym, kiedy Lillian Hellman została wezwana do sądu, w chwili, gdy przesłuchiwano również Clifforda Odetsa, Elię Kazana i innych, głównie dotyczy to Hollywood.

Lillian Hellman nie może zrozumieć, w jaki sposób intelektualiści tacy jak Lionel i Diana Trilling mogli uwierzyć Whittakerowi Chambersowi. Nie rozumie, jak lubią magazyny Recenzja partyzancka i KOMENTARZ mogli zająć pozycje, które zajęli w latach pięćdziesiątych:

Recenzja partyzancka, chociaż przez lata opublikował wiele, wiele artykułów protestujących przeciwko karaniu dysydentów w Europie Wschodniej, nie protestował, gdy ludzie w tym kraju byli więzieni lub zrujnowani. . . . COMMENTARY nic nie zrobił. Żaden redaktor ani współpracownik nigdy nie protestował przeciwko McCarthy'emu. . . .

W obu magazynach było wielu rozważnych i dystyngowanych mężczyzn i kobiet. O ile mi wiadomo, żaden z nich nie uznał jeszcze za część sumienia przyznać, że ich zimnowojenny antykomunizm został wypaczony, prawdopodobnie wbrew ich woli, w wojnie wietnamskiej, a następnie pod rządami Nixona, ich niechciany, ale nieunikniony lider.

Nie tylko Lillian Hellman wzywa niektórych z nas do zadania zadania i tych z nas, którzy wierzyli wtedy (i wierzą teraz), że Rosenbergowie i Hiss byli winni, że ludzie zmuszeni do stawienia się przed kongresowymi komisjami badającymi komunizm powinni byli powiedzieć prawdę, i że świadkowie, którzy mówili prawdę, zasługiwali na więcej współczucia niż świadkowie, którzy milczeli i opowiadali się za piątą poprawką. Wielu młodych ludzi, którzy wówczas nie urodzili się, a teraz stali się historykami tego, co postrzegają jako przerażające i szare lata pięćdziesiąte, również wzywa nas do odpowiedzialności. Ci z nas, którzy powiedzieli: tak, Rosenbergowie są winni, Hiss kłamie, a komunizm jest poważniejszym zagrożeniem dla wolności niż badające go komisje Kongresu, teraz są proszeni, jak to ujmuje Lillian Hellman, o „przyznanie się” do naszych działań. przyczynił się do Wietnamu i &bdquowładzy Nixona.&rdquo

Nowa „bdquotruth” powstaje bowiem w latach pięćdziesiątych na podstawie wspomnień niektórych z tych, którzy żyli w tamtym okresie, ale w większości dzięki niekończącemu się napływowi tomów pozornie poważnych badań rewidujących historię II wojny światowej i jej następstw (przepływ będzie teraz, gdy nowe prawa i zasady dotyczące publikowania poufnych raportów rządowych prowadzą do coraz większej ilości materiałów do przeanalizowania przez naukowców). Młodzi uczeni w każdym pokoleniu mają wspólny punkt widzenia. W końcu przeżyli te same czasy i te same rodzaje doświadczeń. A młodzi uczeni w ogóle uważają obecnie, że komitety Kongresu badające komunizm stanowiły całkowicie nieuzasadniony atak na wolność myśli, słowa i działania postępowych Amerykanów, podejmowany jedynie z nędznych motywów politycznych, i że badania te stanowiły większe zagrożenie dla wolności tego kraju niż kiedykolwiek komunizm. Ci z nas, którzy nie sprzeciwiali się tej groźbie w pojedynkę, byli winni, winni nowej „powodu intelektualistów”.

Jesteśmy zatem wezwani do ponownego przeanalizowania naszego zachowania, naszych motywów, naszego osądu politycznego. Fakt, że to, co Lillian Hellman mówi o KOMENTARZU i Recenzja partyzancka jest nieprawdziwe&mdashże fakt, że artykuły przeciwko maccartyzmowi były publikowane w obu czasopismach&mdash nie powinien być wymieniany w żadnej uczciwej dyskusji. Bycie zmuszonym do obrony w ten sposób jest nie mniej poniżające niż zmuszanie do podpisania przysięgi lojalności. Mógłbym wymienić takie artykuły, w tym jeden sam w KOMENTARZU, gdy byłem członkiem redakcji, ale to nie miałoby sensu. Ponieważ opozycja wobec makkartyzmu została uznana za pewnik przez magazyny takie jak COMMENTARY i Recenzja partyzancka że głównym wkładem intelektualnym, jaki mogli wnieść, było zbadanie i wyjaśnienie wielu pytań dotyczących tego zjawiska i pytań, takich jak źródła makkartyzmu, przyczyny jego atrakcyjności oraz dokładna natura politycznego niebezpieczeństwa, jakie reprezentował. (Lillian Hellman nadal uważa, że ​​maccartyzm był próbą „zniszczenia pozostałości Roosevelta i jego czasami zaawansowanej pracy”.)

Jednocześnie wierzyliśmy, że istnieje uzasadniony interes publiczny w poznaniu roli komunistów w rządzie oraz mediach informacji i rozrywki. Ale naszą własną preferencją było demaskowanie komunizmu na łamach Nowy Lider i KOMENTARZ, a nie przed kongresmenami, do których nie mieliśmy sympatii politycznej ani żadnego innego rodzaju. Rzeczywiście, fakt, że komitety ujawniły komunistyczne powiązania i sympatie tak szkodliwe, często powstrzymywał nas w opisywaniu komunistów i sympatyków komunistów takimi, jakimi byli.

Niemniej jednak to, że niektórzy z nas pisali artykuły przeciwko McCarthy'emu, HUAC lub &bdquoradycznej prawicy&rdquo lub powstrzymywali się w tym okresie od krytykowania komunistów lub sympatyków komunistów, nie uwolni nas tak łatwo, jeśli rzeczywiście nie zdołamy stawić czoła poważnemu zagrożeniu. do amerykańskiej wolności, jeśli opuścimy kolegów intelektualistów na pastwę bigoterii narodu amerykańskiego i jego wybranych przywódców, lub jeśli (ponownie zacytuję Lillian Hellman) „odkryjemy się w grzechach stalinowskiego komunizmu”. . . pretekst. dołącz do tych, którzy powinni być [naszymi] dziedzicznymi wrogami.&rdquo

Oczywiście są wrogowie i wrogowie. Przeglądając tę ​​książkę, można zobaczyć zdjęcie Lillian Hellman na spotkaniu w Waldorfie w marcu 1949 r. i Kongresie Kulturalno-Naukowym na rzecz Pokoju Światowego. Jej argumentem jest to, że obrona wolności myśli i słowa wymagała obrony tych, którzy byli krytykowani za udział w takim spotkaniu. Myślałem wtedy i teraz wierzę, że obrona wolności wymagała zdemaskowania komunistycznych organizatorów tego spotkania, wykazania nieprzyzwoitości mówienia o pokoju na świecie pod auspicjami ruchu, którego przywódcy prowadzili ogromny system obozów niewolniczych dla dysydentów , którzy wytępili nawet najskromniejsze wysiłki na rzecz niezależności rozumu, którzy właśnie wtedy dokonywali egzekucji czołowych żydowskich poetów i pisarzy Rosji (mimo że ci poeci i pisarze dobrze im służyli). Co Lillian Hellman robiła w tej firmie? Gdzie tkwiło zagrożenie dla wolności — z tymi, którzy pikietowali spotkanie i zdemaskowali je, czy z tymi, którzy z ignorancji lub z jakiegoś innego powodu byli gotowi przyłączyć się do planu opracowanego przez komunistów, aby wspierać interesy największej tyranii na świecie ? Uważam, że obrońcy wolności należeli poza spotkaniem, nawet jeśli niektórzy z nas woleli o tym pisać, niż je pikować. Dla Lillian Hellman uczestnictwo w takim spotkaniu wciąż wydaje się nie wstydzić.

Było dla niej możliwe, że komuniści, których znała, mogą być ten wróg. Jednak komuniści z pewnością byli związani, bronili, przepraszali i wspierali interesy straszliwej potęgi, która była bez wątpienia po klęsce Hitlera ten wróg wolności na całym świecie. Komuniści zniszczyli możliwości demokracji w Europie Wschodniej i grozili rozszerzeniem swojej władzy na Grecję, Turcję, Włochy i Francję przez wszczęcie wojny domowej lub wewnętrzną działalność wywrotową, a może przez bezpośredni atak militarny. W obliczu tego niebezpieczeństwa, jaki stosunek do komunistów w kraju był uzasadniony? To było o wiele trudniejsze pytanie dla liberałów, niż sądzi Lillian Hellman. Liberałowie i postępowcy, którzy dowiedzieli się o komunizmie i komunistach z pierwszej ręki, mogli być bardzo trudni w kontaktach z nimi lokalnie &mdashone przypomina historię NAACP, która nie tolerowała żadnych kontrolowanych przez komunistów oddziałów, oraz działania CIO w kierowaniu kontrolowanymi przez komunistów związkami poza własną organizacją. Rzeczywiście, domyślam się, że komunistom w CIO przyznano znacznie mniej należytego procesu niż tym, którzy stanęli przed kongresowymi komisjami śledczymi.

Pojawiły się więc poważne problemy z rozważeniem, jakie działania przeciwko komunistom krajowym usprawiedliwiały realne zagrożenie ze strony komunistów uzbrojonych we władzę państwową. Kwestie te znikają w rachunku Lillian Hellman&rsquos, nie może znaleźć uzasadnienia dla publicznego zaniepokojenia komunizmem. Prawdą jest, że problem komunizmu w kraju był często bagatelizowany i wywoływany sensacją przez komisje Kongresu, w których prawie każda osoba, której można było zmusić do przyjęcia Piątej Poprawki, bez względu na to, jak skromna byłaby jego rola życiowa lub jak skromna byłaby krzywda, jaką może wyrządzić. zrobił lub może zrobić, był regularnie wciągany w światło reflektorów, aby służyć politycznym ambicjom ustawodawców.

Ale z pewnością jednym z pierwszych kroków w ustaleniu, co może, a co nie może być uzasadnione w radzeniu sobie z zagrożeniem ze strony komunizmu, było zdobycie informacji. I tu nie mówię o informacjach, które mogłyby wyjść z niekoniecznie nieadekwatnych procedur kongresowych komisji śledczych (w prawie wszystko komisje, czy to lewicowe, czy prawicowe, jak przypomniały nam ostatnie śledztwa Kongresu CIA, dżokej polityczny ogranicza poszukiwanie prawdy). Myślę o informacjach, które przemyślane i inteligentne osoby, takie jak Lillian Hellman, mogły wnieść. Być może komunizm na świecie było zagrożeniem, ale komuniści w domu nie było? Dobrze, posłuchajmy o tym.

Ale to prowadzi nas do innego, najważniejszego z problemów, które dręczyły ludzi w tamtym czasie: cokolwiek myśleliśmy o komisjach Kongresu, co należało zrobić, gdy zostałem wezwany do złożenia zeznań i mówienia prawdy lub milczenia? Lillian Hellman ujmuje to w inny sposób: czy należało być „przyjaznym świadkiem”, czy nie? Pierwszy kurs miał na celu mówienie prawdy, ale oznaczał także opowiadanie o swojej polityce i polityce swoich przyjaciół i (ewentualnie) wyrządzaniu im krzywdy. Drugi kurs oznaczał albo zaryzykowanie więzienia (poprzez milczenie i tym samym narażenie się na zarzuty pogardy) albo ucieczkę z więzienia, ale zaryzykowanie reputacji i środków do życia (powołując się na piątą poprawkę i odmowę wypowiadania się z powodu samooskarżenia).

Możliwość powoływania się na piątą poprawkę była przypadkowym skutkiem ustawy Smitha, na mocy której bycie członkiem partii komunistycznej móc były nielegalne. W rzeczywistości żaden zwykły członek partii komunistycznej, ani nawet wybitna osoba, która była członkiem zwyczajnym, nigdy nie został oskarżony o członkostwo w partii, ale mogą być mniejsze kary &ndash, na przykład niedopuszczenie do pracy w rządzie lub niemożność uzyskania paszportu. Z drugiej strony, powołanie się na piątą poprawkę otworzyło przed tymi samymi karami. A oba kierunki działania otwierały na sankcje ze strony prywatnych grup i osób, które mogłyby pozbawić człowieka środków do życia.

Przedstawiam sprawę tak, jak ja to widzę &mdas jest kłopotliwym dylematem. Tylko członkowie partii nie mieli problemu z tym, co robić: mieli rozkaz milczeć i przedstawiać się, nawet podczas przyjmowania piątej poprawki, jako męczennicy wolności słowa. Ale dawni komuniści, którzy ostro zerwali z partią, często byli chętni i chętni do powiedzenia tego, co wiedzieli, a nawet jeśli nie byli chętni, często uważali to za swój obowiązek. Oczywiście ludzie, którzy sympatyzowali z komunizmem lub komunistami, ale sami nie byli komunistami, nie mieli rozkazu milczenia ani chęci do rozmowy i mogli robić to lub inne z wielu powodów.

Nawet ten minimalny stopień złożoności znika w rachunku Lillian Hellman&rsquos. Dla niej wszyscy, którzy zeznawali, byli prostymi złoczyńcami, martwiącymi się jedynie o uratowanie dobrze płatnej pracy i wybitnej kariery (sugeruje, że byli bardziej przerażeni niż ona ze względu na swoje „bdquoimigranckie” pochodzenie, w przeciwieństwie do jej pewnej siebie amerykanizmu), podczas gdy ci, którzy przyjęli piątą poprawkę, byli bohaterami. Teraz wśród tych ostatnich znaleźli się przynajmniej niektórzy komuniści-mdash, to znaczy ci, którzy popierali, bronili i przepraszali za „grzechy komunizmu stalinowskiego”. Czas łotrów. „Bdquo łotrzy” to byli komuniści, ludzie, którzy zeznawali. Bez wątpienia niektórzy z nich, jak twierdzi Lillian Hellman, zeznawali tylko po to, by ocalić swoje skóry. Ale że mogła istnieć jakakolwiek inna motywacja i odraza do komunistów i ich taktyki, wyrzuty sumienia z powodu pracy dla ruchu totalitarnego, chęć wyjaśnienia siebie i swojego zachowania nie przychodzi Lillian Hellman i nie łagodzi jej mściwej pogardy dla „przyjaznego świadka”, „Bardzo nawet w tej chwili, kiedy twierdzi, że wie, czym był i czym był stalinizm.

Jeśli chodzi o to, jak sama się zachowywała, jej relacja z tego, co zrobiła i dlaczego, nie jest zbyt jasna. Zaproponowała w liście, że powie Komitetowi wszystko, co chce o niej wiedzieć, pod warunkiem, że powstrzyma się od wypytywania jej o innych. Gdyby Komitet nalegał na przesłuchanie jej o innych, przyjęłaby piątą poprawkę. Komitet tak i ona.

Reszta historii jest niewyraźna. Po pierwsze, wydaje się, że odpowiedziała na tyle pytań, że odmowa udzielenia odpowiedzi innym poprzez przyjęcie Piątej Poprawki otworzyła ją na oskarżenie o pogardę, niemniej jednak Komitet nie wniósł przeciwko niej zarzutów. Po drugie, sugeruje, że pomimo przyjęcia Piątej Poprawki, przełamała nowy grunt w strategiach świadków przed Komisją. W związku z tym informuje, że mężczyzna na widowni podczas jej wystąpienia powiedział głośno: „Dzięki Bogu, ktoś miał odwagę to zrobić”. Co zrobić? Właśnie wyjaśniła, że ​​przyjęła piątą poprawkę, odmawiając odpowiedzi na pytanie (oparte na zeznaniu „przyjaznego świadka”), czy była obecna na pewnym spotkaniu (mówi nam, że była) i czy była członkiem partii komunistycznej (mówi nam, że nie była). Tak więc można się zastanawiać, jaki nowy grunt został przełamany i co miała do zrobienia „bdquoguts”.

Jednym z czynników określających sposób reakcji komitetów był stopień, w jakim realne zagrożenie dla wolności na świecie mogło zostać oddzielone od tych, którzy w domu bronili lub nadal bronili lub pracowali nad popieraniem — z jakiegokolwiek powodu — interesów tyranii, która była źródłem tego zagrożenia i jednym podejściem do tego problemu, jak już sugerowałem, było po prostu szerzenie lepszego zrozumienia wewnętrznego komunizmu i charakteru partii, roszczeń, jakie wysuwała wobec członków, stopnia jej siły wpływania na organizacje, wpływania opinia publiczna i tym podobne. To były pytania, które budziły wówczas największe zainteresowanie i pasję. Można by uznać, że nie jest to niczyja sprawa, czym komunizm w Stanach Zjednoczonych był lub nie, albo że nie jest to sprawa komitetów kongresowych składających się z ograniczonych i ambitnych polityków.

Nie jestem pewien, czy Lillian Hellman zajmuje pierwsze stanowisko: wielokrotnie mówi, że jest świadoma „bdquosinów” „stalińskiego komunizmu” i może w związku z tym wydawać jej się, że istniał uzasadniony interes publiczny w poznaniu komunizmu, aby opracować jakiś właściwy sposób radzenia sobie z tym. W tym miejscu jednak mówi, że miała niewiele do zaoferowania, z wyjątkiem być może kilku potencjalnych ofiar apetytu Komitetu na publiczne ujawnienie.

Jednak według jej własnego rachunku dzisiaj, ona… było w stanie przyczynić się do publicznego zrozumienia komunizmu. Była aktywna, jak mówi nam, w kampanii Henry'ego Wallace'a o prezydenturę w 1948 r. i tak przerażona rolą komunistów w tej kampanii, że zorganizowała spotkanie z czołowymi urzędnikami partii komunistycznej w celu przekonaj ich, aby zostawili w spokoju imprezę Wallace&rsquos Progressive. Z pewnością istniał uzasadniony interes publiczny w poznaniu tej historii w 1952 roku. Wielu liberałów nie było wtedy świadomych manipulacji kampanią Wallace'a przez komunistów. Wierzy, że opowiedzenie tej historii byłoby wyrzuceniem jej na przyjaciół. Więc milczała w druku i wniosła piątą poprawkę przed komisję. Jednak kampania Wallace'a została przejęta przez komunistów z prostego powodu, by wspierać interesy stalinowskiego totalitaryzmu. Jaka była wówczas odpowiedzialność intelektualisty? Czy nie chodziło o mówienie prawdy? Milczała wtedy w kluczowej sprawie amerykańskiej polityki, którą teraz jest niezwykle nieśmiała. Jednak gdyby ona i inni wypełnili swoje obowiązki jako pisarzy i intelektualiści, jaka rola zostałaby pozostawiona komitetom Kongresu i kto by je wspierał? Nigdy nie marzy o tym, by zadać sobie pytanie, co jako pisarz i intelektualista był rzekomo oddany prawdzie i mówieniu prawdy. Jest całkowicie zadowolona z tego, co zrobiła, zamiast mówić prawdę: słusznym postępowaniem, jej zdaniem wtedy i teraz, i jedynym sposobem obrony wolności, było milczenie i oczernianie Komitetu.

Historia jest teraz pisana na nowo, aby wrogiem wolności od czasów II wojny światowej, a nawet w II wojnie światowej, nie wspominając o dzisiejszych czasach, stały się Stany Zjednoczone. Mniej odnoszę się do relacji Lillian Hellman&rsquos, która jest osobista i nie jest zbytnio zainteresowana przepisywaniem historii na nowo, a raczej do większego wysiłku, w który przypuszczalnie będzie osadzona jej relacja. Rzeczywiście, zapewniła, że ​​będzie tak osadzona, publikując ją wraz ze wstępem Garry'ego Willsa. Dla Willsa nawet sporadyczne szarości konta Miss Hellman&rsquos to za dużo.Dla niego polityka amerykańska w okresie powojennym&mdash, która przyczyniła się do przetrwania małej wyspy demokracji, która wciąż istnieje na świecie&mdash była po prostu zbrodnią: &bdquoNowo agresywny Truman rozpoczął zimną wojnę wiosną 1947 r. swoim planem „uratowania”. Grecja i Turcja”, mówi nam. &bdquoMieliśmy świat do uratowania dzięki takim planom&mdash, od NATO po wojnę w Korei. . . .&rdquo Czyta się takie fragmenty&mdashand wielu innych&mdashin zdziwienie. Garry Wills uważa, że ​​nie trzeba było ratować Grecji i Turcji, że jednym z amerykańskich „bdquoplanów” była wojna koreańska. Wydaje się, że przedkłada sytuację polityczną, powiedzmy, Bułgarii i Korei Północnej od sytuacji Grecji i Turcji. Mówi nam bez cienia zażenowania, że ​​woli komunistyczny totalitaryzm od demokracji. A co Lillian Hellman sądzi o wstępie, który hańbi jej pamiętnik? Być może w 1952 roku trudno było powiedzieć, kto był wtedy głównymi wrogami wolności. Czy tak trudno powiedzieć w 1976 roku?


Późniejsze lata i śmierć

Hellman wydała drugi tom swoich wspomnień, Pentimento: Księga portretów, w 1973 roku. Jak wskazuje podtytuł, Pentymento to seria esejów odzwierciedlających osoby, które Hellman znała przez całe życie. Jeden z rozdziałów został zaadaptowany do filmu z 1977 roku Julio, z udziałem Jane Fonda jako Hellman. Julia przedstawia epizod ze swojego życia pod koniec lat 30., w którym Hellman przemycał pieniądze do nazistowskich Niemiec, aby pomóc swojej przyjaciółce Julii w walce z nazizmem. Julia zdobył trzy Oscary, ale kilka lat później wzbudziłby kontrowersje ze względu na swoją tematykę.

Chociaż Hellman nadal była w dużej mierze postacią znaną, inni pisarze oskarżali ją o upiększanie lub wręcz wymyślanie wielu odcinków w swoich pamiętnikach. Najsłynniej, że Hellman wniósł głośny pozew o zniesławienie przeciwko pisarce Mary McCarthy po tym, jak McCarthy powiedział o Hellmanie podczas występu na Pokaz Dicka Cavetta w 1979 roku „każde słowo, które pisze, jest kłamstwem, w tym „i” i „the”. Podczas procesu Hellman spotkał się z oskarżeniami o przywłaszczenie historii życia Muriel Gardiner dla osoby o imieniu „Julia”, o której pisał Hellman w rozdział Pentymento (Gardiner zaprzeczył, że kiedykolwiek spotkał Hellmana, ale mieli wspólnych znajomych). Hellman zmarła w trakcie postępowania sądowego, a jej majątek zakończył proces po jej śmierci.


Obejrzyj wideo: Lillian Hellman--Rare 1973 TV Interview (Grudzień 2021).