Historia

Gajusz Mariusz



Posty

Reformy maryjne były punktem zwrotnym w starożytnej rzymskiej historii wojskowej. Zostały ustanowione przez Gajusza Mariusza w 107 rpne i można je podzielić na trzy główne reformy:

Po pierwsze, Marius założył pierwszą w historii armię Rzymu (aż do reform maryjnych Rzym po prostu zwerbował swoich żołnierzy sezon po sezonie i rozwiązywał swoją armię po każdej kampanii). Co więcej, odkąd założył armię rzymską, zasadniczo od zera, Marius był w stanie zmienić sposób, w jaki zorganizowana zostanie jego nowa armia, decydując się na stulecie (grupa 100 żołnierzy) podstawową jednostką, z której jego legiony zostały zbudowane.

Po drugie, Marius zapewnił ubogim prawo do zaciągnięcia się do rzymskiej armii, czego wcześniej nie wolno im było robić, ponieważ rzymscy żołnierze byli wcześniej zobowiązani do zapewnienia sobie broni i zbroi, których zwykli ludzie po prostu nie posiadali. wystarczająco dużo pieniędzy na zakup. Aby ta reforma działała, Marius ujednolicił również sprzęt, którego rzymscy żołnierze mieli używać podczas kampanii, i zapewnił, że jego nowa armia zapewni każdemu ze swoich żołnierzy wspomniany sprzęt.

Po trzecie, Mariusz zapewnił, że każdy rzymski żołnierz, który spędził wystarczająco dużo czasu służąc w wojsku, otrzyma odszkodowanie w postaci kawałka ziemi uprawnej, na której mogliby się wycofać. Służyło to jako główna zachęta dla zwykłych ludzi w Rzymie do zaciągnięcia się do rzymskiej armii, ponieważ posiadanie ziemi było dla nich najlepszym sposobem na wyjście z ubóstwa i poprawę jakości życia.

Ostatecznie reformy maryjne wywarły ogromny wpływ na armię rzymską i sposób jej funkcjonowania. Armia rzymska była teraz znacznie większa, umożliwiając większe podboje, wyposażone w jednolite wyposażenie, umożliwiając bardziej złożoną i wydajną taktykę oraz bardziej mobilną, umożliwiając szybsze manewry strategiczne.


Marius i Sulla

Lucjusz Korneliusz Sulla i Gajusz Mariusz byli dwoma ważnymi rzymskimi generałami i politykami, którzy rządzili Rzymem za życia. Te dwie historyczne postacie rzymskie ostatecznie stoczą wojnę domową, która jako pierwsza zdecyduje, czy Rzym pozostanie republiką, czy stanie się imperium. Wszystko to wydarzyło się w pierwszym wieku pne, czyli tam, gdzie znajduje się na biblijnym wykresie osi czasu z historią świata.

Te artykuły są napisane przez wydawców Niesamowita oś czasu biblijnego
Szybko zobacz razem 6000 lat Biblii i historii świata

Unikalny format kołowy – zobacz więcej na mniejszej przestrzeni.
Poznaj fakty że nie możesz się nauczyć tylko z czytania Biblii
Atrakcyjny design idealny do domu, biura, kościoła …

Sulla Przywódca
Sulla został wybrany do konsultacji dwa razy w swojej karierze, a także został dyktatorem. Sulla walczył w kampaniach w Afryce i Europie i okazał się zwycięski na obu arenach. Jego podboje pomogły mu stać się podziwianym generałem przez jego ludzi i wiele sił bojowych w całej Europie i Afryce Północnej. Po podboju rozpoczął karierę polityczną. Został dyktatorem przez członków Senatu w 82 p.n.e. i ten ruch został wykorzystany do celowego nadania mu władzy jako jedynego władcy Rzymu. Postawił grunt pod dyktaturę Juliusza Cezara i koniec Republiki pod przywództwem cesarza Augusta w 27 p.n.e.

Marius Przywódca
Marius był również konsulem i był wybierany na to stanowisko siedem razy podczas służby dla swojego kraju. Marius rozpoczął swój konsulat około 107 roku p.n.e. i kontynuował okresową służbę konsula aż do 86 r. p.n.e. Zreorganizował armię rzymską i rozpoczął pobór, który werbował bezrolnych obywateli do rzymskich sił zbrojnych. Marius walczył w Europie i Afryce tak samo jak Sulla. Obaj generałowie służyli swoim konsulatom w różnym czasie. Marius służył jako konsulat do 86 roku p.n.e. kiedy zmarł, a Sulla zaczął swoją rolę dyktatora i konsula w 82 p.n.e.

Republika Rzymska szybko stawała się imperium. Problem z tym nowym typem rządu polegał na tym, że mieszkańcy Rzymu byli przyzwyczajeni do tego, że rządzi nimi organ rządowy, a nie tylko jedna osoba. Zaczęło się to zmieniać, ponieważ niektórzy przywódcy rzymscy zdali sobie sprawę, że Rzym dominuje zbyt wielu ludzi i potrzebuje jedynego przywódcy do kierowania tak ogromnym państwem. Inni członkowie klasy rządzącej nie zgadzali się z tym tokiem myślenia i chcieli utrzymać Republikę w stanie nienaruszonym.

Optymaliści i popularni
Optymaci pragnęli utrzymać republikę, ale popularyści chcieli kontrolować rząd zgodnie z własnymi warunkami, w tym mając u władzy jedynego cesarza. Marius i Sulla byli rywalizującymi generałami i naprawdę nie dbali o siebie nawzajem. Po odejściu Mariusza ze swoich obowiązków do władzy doszedł Sulla. Mariusowi nie podobało się to, co się działo. Zaistniała sytuacja z grupą ludzi znanych jako Mitrydates, a optymiści wybrali Sullę do rozwiązania tego problemu. Popularni nie zgodzili się i poparli Mariusa. Obaj generałowie wykorzystali popierających ich senatorów do walki ze sobą na arenie politycznej, ale ostatecznie Marius wygrał. Sulla następnie pobiegł do swojej armii, która obozowała poza Rzymem. Następnie poprowadził swoją armię do Rzymu i odzyskał swoją pozycję przywódcy, a populary zgodzili się, aby był władcą.

Optymaci wykorzystali tę sytuację na swoją korzyść i oświadczyli, że Mariusz i jego zwolennicy są wrogami Rzymu i skazali ich na śmierć. Mariusz i jego grupa popularyzatorów uciekli z Rzymu, a teraz rządzili nimi optymiści. Mariusz pozostał na wygnaniu przez około rok, zanim wrócił do Rzymu z własną ogromną armią. Kiedy przybył, pozwolił swojej armii zabić senatorów, którzy uznali go za wroga państwa. Sulla walczył z Mitrydates, kiedy to wydarzenie miało miejsce.

Sulla wrócił do Rzymu ze swoją armią, gdzie Marius zebrał kolejne siły, aby go powstrzymać. Gdy Sulla przybył, obie strony stoczyły zaciekłą bitwę, ale siły Sulli wygrały. Wymordował wszystkich popularyzatorów, których mógł, i ostatecznie przeszedł na emeryturę, ponieważ rozlew krwi był zbyt wielki. Wynik wojny domowej między Mariusem i Sullą na zawsze zmienił charakter rządu rzymskiego i dał optymistom mocne podstawy do przekształcenia Republiki w imperium.


Reformy armii mariańskiej, co zrobił Gajusz Mariusz, aby zmienić Rzym?

Tytuł pracy/Artysta: Triumf Mariusa Wydział: Malarstwo europejskie Kultura/okres/miejsce: HB/TOA Kod daty: Data pracy: 1729 sfotografowany przez Schectera Lee 1986 duplikat w 1991 r., przezroczystość 2ad 86/91 zeskanowany przez film i media 8- 5-03 (fc)

Gajusz Mariusz

Gaius Marius pochodzi z rodziny łacińskiej, która mieszkała w wiosce niedaleko miasta Arpinum. Jego rodzice nie dali mu żadnego wykształcenia. W młodości służył w wojsku i odznaczał się wówczas odwagą wojny numantyjskiej, kiedy to Scypion Elimilianus zwrócił uwagę na młodego Mariusza. W 119 p.n.e. Mariusz został trybunem i nosił prawo na korzyść plebsu. Aby nawiązać kontakt z arystokracją, poślubił Julię z domu Julii. Wkrótce otrzymał sędziego kurialnego. Został wybrany na pretora, a później rządził Hiszpanią. W czasach wojny z Jugurtą Mariusz był legatusem Cecyliusza Metellusa. Okazał się zdolnym żołnierzem i świetnym dowódcą. Jako homo novus był bardzo blisko z żołnierzami, często z nimi jadał, zawsze mówił o tym, jak szybko zakończy wojnę z Jugurtą i przyniesie chwałę żołnierzom, gdyby tylko miał pełne dowództwo nad armią. W 108 roku p.n.e. wbrew woli Metellusa Marius zapragnął ubiegać się o konsulat. Cieszył się dużą popularnością i wsparciem ze strony Popularów, Giełdy i plebsu. To powszechne poparcie, ku zaskoczeniu Metellusa, dało Mariusowi to, czego pragnął jako konsulat na rok 107 p.n.e. Po tym, jak został konsulatem, powierzono mu dowództwo nad armią przeciw Jogurcie i trzymał się swoich słów, zadając Jogurcie decydujące porażki na polu bitwy, które były końcem wojny numidyjskiej.

Reformy maryjne

Kiedy Marius otrzymał dowództwo nad armią, tak naprawdę nie miał armii, której mógłby wydawać polecenia, ponieważ większość armii pod dowództwem Metellusa wyjechała z nim, a główne źródło siły roboczej kwalifikującej się do bycia rzymskim żołnierzem zostało wyczerpane. Więc Marius wprowadził swoją pierwszą reformę. Te bezrolne masy, którym wcześniej nie wolno było zaciągnąć się do wojska, teraz mogły swobodnie zaciągnąć się do rzymskich szeregów. Byli to Capite censi, ludzie, którzy nie posiadali żadnej ziemi ani nie posiadali ziemi, ale nie spełniali minimalnego wymogu bycia częścią pięciu klas w społeczeństwie rzymskim w tym czasie. Ponieważ nie posiadali żadnej ziemi, nie mogli sobie pozwolić na zaopatrzenie się w jakiekolwiek uzbrojenie, więc Marius umożliwił państwu wyposażenie każdego żołnierza armii rzymskiej. Klasy w społeczeństwie rzymskim nie dyktowały już statusu żołnierzy w armii. Każdy żołnierz uzbrojenie i pozycja w szeregach była odstraszana przez dowódców, majątek nie decydował już o pozycji w szeregach. Oprócz wyposażenia każdy żołnierz otrzymał zapłatę za służbę w armii rzymskiej oraz możliwość zdobycia ogromnych bogactw. W tych warunkach duża liczba ludzi zgromadziła się w szeregach armii Mariusza. Służbę w wojsku ustalono na szesnaście lat.

Profesjonalna armia

Drugą najważniejszą reformą było utworzenie profesjonalnej, znormalizowanej armii. Mobilizacja, sprzęt, szkolenie wszystko było ustandaryzowane. Wiercenia i marsze miały odbywać się regularnie i tak często, jak to możliwe, nie tylko w czasie zagrożenia wojną, ale także w czasie pokoju. Marius zorganizował armię w taki sposób, że jeden legion składał się z 6000 ludzi, z których 4800 było rzeczywistymi legionistami, reszta to nie walczący (słudzy itp.). Sam Legion składał się z 10 kohort, po 6 wieków każda. Jedno stulecie składało się ze 100 ludzi, z których tylko 80 było legionistami, a reszta to niewalczący. Pierwsza kohorta została ustandaryzowana i składała się z 5 wieków, z których każdy miał podwójną siłę do 160 ludzi. Każdy wiek dzielił się dalej na 10 contuberni, którym przewodził dekan. Ta contubernia składała się z 10 mężczyzn, z których 8 było legionistami, a reszta służącymi. Wieki walczyły jak jeden oddział, maszerowały jak jeden oddział i obozowały jako oddział. Wiek był odpowiedzialny za noszenie własnego sprzętu, własnej broni i własnych racji żywnościowych przez szacowany kilkudniowy marsz. To była ogromna zaleta, dzięki reorganizacji armii Marius sprawił, że armia była szybsza, bardziej mobilna, musieli ciągnąć mniej wózków bagażowych. Kiedy zgrupowały się od 2 do 6 legionów, utworzyli armię. Wszystkie te zmiany sprawiły, że armia rzymska stała się jedną z największych sił militarnych starożytnego świata

Pozostałe reformy Mariusa gwarantowały weteranom nadanie ziemi. Po zakończeniu 16-letniej służby żołnierzowi zagwarantowano emeryturę od generała oraz działkę w podbitych regionach, gdzie mogli przejść na emeryturę. Oficerom często przyznawano od 10 do 25 razy więcej nagród pieniężnych niż zwykły żołnierz. Marius przyznał również pełne obywatelstwo włoskim sojusznikom, którzy walczyli za Rzym i odbyli służbę w armii rzymskiej. Przed reformami istniały znormalizowane chorągwie wojskowe, ale Mariusz nadał armii nowe chorągwie. W rzymskim sztandarze było pięć figur zwierząt: orła, wołu, konia, wilka i dzika. Ale Marius sprawił, że jedynym sztandarem każdego legionu rzymskiego był Aquila, czyli orzeł, który stałby się najważniejszym symbolem legionów rzymskich. Każdy legion otrzymał nowy sztandar i srebrnego orła.

Wyniki tych reform

Wszystkie te reformy zaowocowały stworzeniem armii zawodowej, armii lepszej, wydajniejszej i takiej, której nie należy lekceważyć na polu walki. Generał rzymski, gdy republice groziła wojna, nie musiał już szybko zbierać ludzi spośród obywateli uprawnionych do służby. Następnie musiał ich szkolić i uczyć wykonywania poleceń. Ci żołnierze w starciu z wrogiem byli niczym więcej jak zwykłymi rekrutami. Teraz Rzym miał znormalizowaną armię zawodową. Po reformach żołnierze nie szukali już jak najszybszego zakończenia konfliktu, a następnie powrotu do uprawy swoich ziem, teraz chcieli nowych podbojów, ponieważ obiecywali im nowe bogactwa. Podział ziemi weteranom przypisywał także romanizacji podbitych regionów. Złą stroną tych reform było przeniesienie lojalności ze stanu na generałów. To ostatecznie przyczyniłoby się do upadku Republiki Rzymskiej.


Recenzja książki: Gaius Marius

Gaius Marius (157 pne-86 pne) wstąpił do armii rzymskiej w wieku 17 lat, aw latach 130 pne walczył umiejętnie w wojnie numantyńskiej. Marius sprawował szereg wybranych urzędów politycznych między 133 a 109 rpne, zanim rozpoczął kampanię z armią rzymską przeciwko królowi Jugurcie w Numidii. Wyróżnił się jako utalentowany dowódca polowy, awansował do stopnia generała, schwytał Jugurtę i zakończył wojnę. Jako konsul w 102 rpne Marius zniszczył połączone plemienne armie Cimbri pod Aquae Sextiae, a rok później praktycznie wytępił cały naród Cimbri w Vercellae w Galii Przedalpejskiej, kończąc groźbę inwazji na sam Rzym.

Dziesięć lat później (90 pne) armie najemników Mariusza starły się z armiami Lucjusza Korneliusza Sulli, jego rywala o konsulat. Rezultatem była krwawa wojna domowa, w której każda ze stron wymordowała zwolenników rywala i skonfiskowała ich własność. Marius został zmuszony do ucieczki z miasta jako pospolity przestępca w 88 rpne, by powrócić i umocnić swoją dominację w 87 rpne. Wybrany konsulem w 86 rpne, otrzymał dowództwo nad armiami rzymskimi wysłanymi w celu stłumienia greckich buntowników dowodzonych przez Mitrydatesa VI z Pontu. Śmierć Mariusza w wieku 70 lat w 86 roku p.n.e. była z przyczyn naturalnych.

Pomimo swoich pobocznych przedsięwzięć w postaci przemocy najemników, Marius zrewolucjonizował armię rzymską, tworząc siłę bojową zdolną do tworzenia i obrony królestwa imperialnego. Między 107 pne a 101 pne zainicjował pięć głównych reform w zakresie rekrutacji, wyposażenia, rozmieszczenia, logistyki i szkolenia legionów. Najbardziej doniosłym z nich było otwarcie szeregów wojskowych dla mas nie posiadających majątku, skutecznie przenosząc lojalność legionistów z państwa na dowódców, którzy wypłacali żołd i grabieże. Legiony później stały się najemnikami, stając się brutalnymi narzędziami politycznymi dla ambitnych dowódców aspirujących do wyższej pozycji politycznej.

Marius wzmocnił skuteczność bojową legionów, zastępując mniejsze manipuły silniejszą kohortą piechoty, a także zwiększył zasięg i mobilność legionów, zmuszając żołnierzy do noszenia własnego sprzętu i zaopatrzenia. W ten sposób to on dał początek zawodowym legionom, które utrzymywały imperium przez prawie 500 lat.

Marc Hyden dał nam najlepsze zachowane sprawozdanie z wiodącej roli Gajusza Mariusza w historii późnej Republiki Rzymskiej. Jest to lektura obowiązkowa dla osób zainteresowanych okresem i bardzo polecana dla zwykłego czytelnika.


Marius kontra Sulla

W czasach, zanim Cezar i Pompejusz wstrząsnęli Ziemią, ci dwaj tytani, z których jeden był definitywnie, a drugi być może wujem Cezara, byli największymi inicjatorami Republiki Rzymskiej.

Gaius Marius był Konsulem Siedmiokrotnie i został okrzyknięty Trzecim Założycielem Rzymu. Był zdobywcą Numidyjczyków i Niemców po służbie z wyróżnieniem w pierwszych dniach jako żołnierz i odniósł pierwsze wielkie zwycięstwo w wojnie włoskiej.

Lucjusz Korneliusz Sulla odegrał kluczową rolę jako jeden z kluczowych poruczników Mariusza w dniach poprzedzających wojnę włoską. Po tym, jak Marius zachorował na poważną chorobę, Sulla mógł wreszcie zostać dowódcą. Dowodząc serią błyskotliwych operacji w południowym teatrze wojny, zasługuje na miano naprawdę wybitnej postaci. Po tym, jak został pierwszym Rzymianinem, który pomaszerował na Rzym z armią, udał się na wschód i podbił króla Mitrydatesa z Pontu w serii operacji i dwóch kulminacyjnych bitew, chociaż został zmuszony do przerwania wojny, zanim mogła zostać ostatecznie zakończona i wróć do Italii. W ten sposób pokonał wszystkie wrogie armie z pomocą dwóch swoich poruczników - młodego Gnejusza Pompejusza i Marka Licyniusza Krassusa. Był pierwszym dyktatorem Rzymu z nadzwyczajną kadencją.

Każdy z nich był naprawdę wielkim wojskowym, ale niestety wiemy o ich wyczynach wojskowych znacznie mniej, niż byśmy chcieli. Źródła są mocno ograniczone - nie mamy konkretnych informacji, tak jak w przypadku Cezara czy Scypiona Afrykańskiego. To, co mamy o Mariusie, przynajmniej częściowo opiera się na wspomnieniach Sulli, które były wobec niego bardzo wrogie, a to, co mamy o samym Sulli, jest podobnie wyraźnie wypaczone. Duża część musi być zgadywana.

Z tej dwójki Sulla odniósł ostatecznie znacznie większy sukces jako polityk i mąż stanu, osiągając wyżyny, o których nawet Marius nigdy nie marzył jako dyktator. Ale twierdzę, że Marius był lepszym taktykiem politycznym (nawet jeśli ostatecznie został wymanewrowany przez konserwatystów pod rządami Skaurusa) iz pewnością bardziej dalekowzrocznym mężem stanu, przynajmniej do czasu, gdy jego umysł pękł w ostatnich dniach.

Porównując ich do generałów, jest to bardziej w powietrzu.

Jak myślisz, który z tych dwóch był przełożonym generalnym? To dziwna debata, w której obie strony mogą prawdopodobnie przedstawić argumenty i mieć „oczywiście rację”, ale to pasuje do stylu debaty, który często ma miejsce na tym forum, chyba że wiele się zmieniło od czasu mojego powrotu.

Sam jestem zdania, że ​​ostatecznie Marius należy uznać za wybitnego geniusza wojskowego. Osobiście oceniam go jako drugiego największego rzymskiego generała, większego nawet od Scypiona Afrykańskiego i ustępującego jedynie jego bratankowi Juliuszowi Cezarowi. Jako taktyk Marius być może nie dorównywał niektórym innym Wielkim Kapitanom, ale z nawiązką nadrabiał to znajomością strategii, która według mojego odczytania wydarzeń była naprawdę niezwykła. Dodatkowo należy podziwiać jego solidne reformy dokonane w wojsku.

Labienus

Moim zdaniem Sullę oceniłbym jako przełożonego generalnego niż Mariusa. Myślę, że kampania Sulli przeciwko Mitrydatesowi była naprawdę genialna i przewyższa kampanie Mariusa pod względem generalizmu.

Nie zapominajmy, że to Sulla wygrał wojnę z Jugurthami, przechytrzając Jugurthę, oszukując sojuszników i ostatecznie go schwytając. Mariusowi przypisuje się zwycięstwo, ale to polityczne machinacje Sulli zapewniły zwycięstwo.

Wyżej oceniłbym kampanię Sulli w Grecji niż kampanię Mariusza przeciwko Teutones i Cimbri (w której Sulla odegrał znaczącą rolę).

Jednak nie lubię Sulli. Zdecydowanie wolę Mariusa jako osobę, ale muszę przyznać, że Sulla był większym generałem z dwóch mężczyzn.

Jeśli chodzi o rzymskich generałów z republiki, oceniłbym ich w tej kolejności.
1. Gajusz Juliusz Cezar
2.Scypion Afrykański
3.Lucjusz Korneliusz Sulla
4. Gajusz Mariusz
5.Lukullus

Sulla jest prawdopodobnie trzecim najlepszym politykiem, jakiego Rzym kiedykolwiek stworzył, po Cezarze i Augustie.

Syla1

Dlaczego

Sześć legionów weteranów przeciwko słabo uzbrojonym motłochowi może nieco przekreślić szanse, nie sądzisz?

Poza tym, czy Marius nie był już w tym momencie szalony? A przynajmniej na granicy?

Postaw Mariusa w kwiecie wieku z legionami weteranów przeciwko Sulli tego samego, a wynik nie jest tak jasny.

Divus przytacza również dobrą kwestię dotyczącą źródeł.

Podczas gdy Sulla był tym, który schwytał Jugurtę, gdyby nie zwycięstwa Mariusza nad armiami Jugurty, Jugurta prawdopodobnie nie zostałaby zdradzona.

Zwycięstwa Mariusa nad Krzyżakami i Cimbri budzą podziw. I wykonał dobrą robotę podczas wojen społecznych, dopóki nie został ubezwłasnowolniony przez udar/choroba.

Sulla był genialny w Wojnach Społecznych i podczas Wojny Mitrydatycznej, z tego co wiemy.

Szczerze nie mogę się zdecydować. Obaj mężczyźni wydają się wybitnie zdolni i mam wrażenie, że każdy z nich byłby w stanie zrobić to, co osiągnął drugi, gdyby nadarzyła się taka okazja. Sulla był młodszy, więc był „ostatnim stojącym człowiekiem”. A zwycięzca pisze historię, jak mówią.

Okamido

Sargon z Akadu

Salah

Syla1

DIVUS IVLIVS

Nie można powiedzieć, że Marius stał się „jedynie rzeźnikiem” aż do swoich ostatnich dni, w którym to momencie wydaje mi się, że ze źródeł jasno wynika, że ​​jego niegdyś genialny umysł został beznadziejnie załamany, prawdopodobnie przez połączenie choroby, która go na jakiś czas obezwładniła i zmusił go do wycofania się z wojny włoskiej i trudności związanych z ucieczką z Włoch do Afryki po pierwszym marszu Sulli na Rzym.

Myślę, że przedtem Marius jako polityk i mąż stanu był o wiele bardziej skuteczny i dalekowzroczny niż kiedykolwiek był Sulla. Jeśli chodzi o czysty sukces polityka, Marius jest oczywistym zwycięzcą. W młodości był dynamicznym Trybunem Plebsu i chociaż jego kariera zatrzymała się na chwilę po jego Praetorship, kiedy udało mu się to uruchomić, nie było go już w stanie powstrzymać. Sposób, w jaki udało mu się zdobyć poparcie społeczne i być wielokrotnie wybieranym konsulem, pokazuje prawdziwy geniusz polityczny w pracy. Mariusz oczywiście nie do końca dorównywał Cezarowi, Augustowi czy Markowi Liwiuszowi Drususowi, jeśli chodzi o finezję polityczną, i można temu przypisać, że prawa, które próbował uchwalić w swojej szóstej konsulacie, zostały sabotowane przez Marka Emilianusa Scarusa i jego sojusznicy. Niemniej jednak Marius należy uznać za bardzo zdolnego w tym względzie, a jego sukcesy jako taktyka politycznego poważnie przewyższały sukcesy Sulli. Początkowo brak dynamiki Sulli można przypisać trudnym warunkom, w jakich musiał żyć, dopóki szereg bardzo przypadkowych zgonów i spadków nie umożliwił mu wstąpienia do Senatu. Jednak nawet po tym nigdy nie udało mu się wykazać tego rodzaju finezji politycznej, którą Marius był w stanie wykorzystać, kiedy potrzebował. Sulla zrobił sobie wrogów z niewłaściwych ludzi i na jakiś czas sabotował własne szanse na dotarcie do Pretorship. W końcu dotarł do konsulatu, ale dzięki sławie zdobył jako dowódca wojskowy w wojnie włoskiej. Dopiero po tym, jak wrócił ze Wschodu, by po raz drugi pomaszerować na Rzym i zostać dyktatorem, można wreszcie powiedzieć, że Sulla osiągnął prawdziwą wielkość polityczną, i to na ostrzu miecza. Stając się pierwszym rzymskim dyktatorem z niezwykłym określeniem Sulla osiągnął wyżyny politycznego sukcesu, którego nawet Marius nigdy nie osiągnął, ale docierając tam, nigdy nie wykazywał tego samego rodzaju geniuszu politycznego, co Marius.

Porównując ich do mężów stanu, myślę, że po raz kolejny laury muszą trafić na Mariusza. Można by argumentować, że Sulla pozostawił o wiele bardziej znaczące bezpośrednie dziedzictwo mężów stanu, ale powiedziałbym, że to dlatego, że Sulla był w stanie uchwalić całe ustawodawstwo, które chciał jako dyktator, dzierżąc absolutną władzę. Marius nigdy nie miał tej przewagi – nigdy nie miał takiej samej mocy jak Sulla, aż do czasu, gdy prawdopodobnie rozpoczął siódmy konsulat, a to trwało krócej niż dwa tygodnie. Prawa i środki, które Marius próbował przekazać podczas swojego szóstego konsulatu, zostały pokonane przez senat zdeterminowany, aby mu udaremnić. Jednakże, gdy spojrzy się na istotę tego, co Marius i Sulla chcieli zrobić, to myślę, że Marius wychodzi z tego i wygląda lepiej. Działania Sulli jako dyktatora koncentrowały się wokół celu narzucenia Rzymowi konstytucji, która była wyjątkowo reakcyjna – próbował siłą cofnąć Rzym do czasów, gdy Furius Camillus został ogłoszony drugim założycielem Rzymu. Ponieważ był dyktatorem, mógł uchwalić wszystkie prawa, jakie chciał, aby to zrobić, ale chociaż pozostawił po sobie znaczące dziedzictwo, nie sądzę, aby jego postawa stanu mogła być szczególnie podziwiana jako postępowa lub dalekowzroczna. Sulla dodatkowo miał poważny brak przewidywania politycznego, który skłonił go do złożenia dyktatury bez upewnienia się, że jego prawa zostały właściwie ustalone. Rezultat był taki, że jego nowa konstytucja ledwo przetrwała jego życie. Komentarz Cezara, że ​​„Sulla nie znał swojego politycznego ABC” może wydawać się nieco surowy, niemniej jednak jest w nim sporo prawdy (jak to zwykle bywa w przypadku wszelkich wyroków Cezara). Sulla jako dyktator osiągnął kilka dobrych rzeczy. Jego reformy sądownictwa były dobre, podobnie jak uchwalone przez niego ustawy o administracji prowincji. Ale IMO to nie całkiem udaje mu się odkupić jego poważne błędy jako męża stanu. Natomiast to, co Marius próbował osiągnąć w tej dziedzinie, sprawia wrażenie rzeczywiście postępowego i dalekowzrocznego. To Marius jako pierwszy wpadł na genialny pomysł zakładania kolonii obywateli rzymskich w prowincjach, które później z powodzeniem wykorzystał Cezar, który jako młody chłopiec bez wątpienia słyszał o korzyściach płynących z takich kolonii, ilekroć widział swojego wuja, i rzeczywiście Marius zaczął już w pewnym stopniu wprowadzać tę politykę w życie na afrykańskiej wyspie Cercina. Próby reformy rolnej Mariusa zostały, jak wspomniano wcześniej, przerwane przez Senat, ale to nie umniejsza faktu, że pokazują, że był mężem stanu o prawdziwej wartości i zdolnościach. Były one uzupełnieniem reform, które Marius z powodzeniem wprowadził w życie - jego akt otwarcia armii na naczelnika, obywateli Szóstej Klasy, którzy nie posiadali żadnej własności, a następnie zreformowania samej armii, aby działała wydajniej nawet niż wcześniej. Gdyby obie części bliźniaczych propozycji Mariusa zostały przyjęte – dopuszczenie żołnierzy naczelnego hrabiego w połączeniu z reformą rolną, to cała kontrowersja związana z przejmowaniem legionów przez generałów chętnych do rozdania ziemi i pieniędzy mogłaby nigdy nie mieć miejsca. Mariusz widział to i rozumiał jego znaczenie, ale Senat jego czasów nie. Marius był jednym z najsilniejszych sojuszników Marka Liwiusza Drususa w dążeniu do nadania obywatelstwa Włochom, aby zapobiec wybuchowi wojny, i po raz kolejny wykazał wielką odwagę i dalekowzroczność w swoim stanowisku wobec głównej myśli Senatu na czas. W sumie Marius może nie odniósł takiego sukcesu jak Sulla jako mąż stanu, ale wydaje mi się, że był lepszy.

Wracając do głównego tematu tego wątku, dochodzimy do Marius vs Sulla jako generałowie. Nadal myślę, że Marius bierze nagrodę. W wojnie jugurtańskiej to geniusz Mariusza jako dowódcy i stratega całkowicie i zdecydowanie odwrócił losy wojny na korzyść Rzymian. Dzięki zwycięstwom Mariusza Rzymianie zawsze wygrywali tę wojnę. Jedynym pytaniem było, ile czasu upłynie, zanim sam Jugurtha uzna swoją nieuniknioną porażkę. Marius zgodził się na podjęcie przez Sullę próby schwytania Jugurty, a jako Naczelny Wódz udzielający upoważnienia do realizacji planu musi przynajmniej częściowo przypisać sobie zasługę. Sulla za tę akcję zasługuje na uznanie jako bardzo zdolny podwładny, ale to nie powinno w najmniejszym stopniu umniejszać chwały, jaką zdobył sam Marius.

O ile to, co wiemy o wojnie Sulli z Mitrydatesem, ukazuje go w jaskrawych barwach, muszę powiedzieć, że jestem zdania, iż nadzwyczajne zwycięstwa Mariusza nad Cymbrami i Teutonami zawstydzają nawet wielkie czyny Sulli na Wschodzie. Poprzez śmiertelną kombinację inteligencji, przygotowania, zdecydowanych, inteligentnych działań, osobistego bohaterstwa i wspaniałego przywództwa, dobrej taktyki, dyplomacji, manewrów politycznych i wojskowych, a nawet wykorzystania pogody, wszystko to łączy się w strategię, z której sam Sun Tzu byłby dumny jako uderzenie, Marius osiągnął dla mnie prawdziwą wielkość militarną w tych kampaniach, które były największe, jakie każdy Rzymianin podjął lub podjął, dopóki Juliusz Cezar nie podbił Galii i najechał Brytanię i Niemcy. Nie bez powodu Marius zasłużył sobie na tytuł Trzeciego Założyciela Rzymu za odparcie Niemców, a wszystkie późniejsze próby Sulli, by w tym pomniejszyć chwałę Mariusza, wciąż przebijają. Jakkolwiek genialne były działania Sulli w wojnach włoskich i mitrydackich, dla mnie nigdy nie zademonstrował tego samego rodzaju geniuszu wojennego. Marius oczywiście ma na swoim koncie również swoje błyskotliwe działania w wojnie włoskiej, a także działania genialnego żołnierza, które pozwoliły mu przede wszystkim wznieść się do Cursus Honorum.

Uważam, że dzięki swojemu geniuszowi wojskowemu Marius nawet bardziej niż Sulla naprawdę zasłużył sobie na tytuł Pierwszego Człowieka w Rzymie.


Późniejsze lata

Zamiast uczestniczyć w nieuniknionym odwołaniu Metellusa z wygnania, Marius udał się na wschód w 99 i tam spotkał Mitradatesa VI z Pontu. Został wybrany na kapłana (na wróżbę), ale mądrze wycofał swoją kandydaturę na cenzurę z 97 roku. Działał jako postać drugoplanowa w nie do końca rozwikłanej polityce lat 90. i skutecznie sprzeciwił się próbie pozbawienia praw wyborczych w 95 r. otrzymał obywatelstwo na warunkach ustawy kolonialnej Saturninusa, chociaż samo prawo zostało odłożone na półkę. W 92 roku poparł skandaliczne oskarżenie i potępienie swojego dawnego współpracownika Rutiliusa Rufusa (w rzeczywistości wzorcowego administratora) za rzekome złe rządy w Azji.

Marius zaczynał teraz pokazywać swój wiek. Podczas włoskiego buntu (wojna społeczna) w latach 90-88 prowadził kampanię pod dowództwem konsula Rutiliusa Lupusa, żołnierza znacznie gorszego od niego. W 88, kiedy trybun Sulpicius Rufus zaproponował przeniesienie azjatyckiego dowództwa z konsula Sulli na Mariusza, przypuszczalnie na tej podstawie, że sam Marius był wystarczająco doświadczony, by prowadzić tak krytyczną wojnę, w Rzymie doszło do gwałtownego sprzeciwu publicznego wobec Sulli. Sulla udał się do swojej armii w Kampanii i maszerował z nią na Rzym. Zarządzenia Sulpiciusa zostały uchylone, a Marius został wygnany.

Po serii nieomal katastrofalnych wydarzeń, bardzo utkanych w opowiadaniu, Marius bezpiecznie uciekł do Afryki. W 87, kiedy Sulla walczył w Grecji, zamieszki w Rzymie doprowadziły do ​​zwolnienia konsula Cinny. Marius wylądował w Etrurii, zebrał armię, złupił Ostię i łącząc siły z Cinna, zdobył Rzym, zarówno Marius, jak i Cinna zostali konsulami na 86, Marius po raz siódmy. Ohydna masakra nastąpiła, gdy Mariusz zarządził śmierć Marka Antoniusza, Lutacjusza Katulusa, Publicusa Licyniusza Krassusa i innych wybitnych ludzi, których uważał, że zachowywali się wobec niego ze zdradziecką niewdzięcznością. W tym czasie nie był już rozsądny, a jego śmierć w 86 roku była darem niebios zarówno dla wrogów, jak i przyjaciół. Jeśli wynik jego proskrypcji uznano za mniej katastrofalny niż późniejszych proskrypcji Sulli, to tylko dlatego, że trwały krócej.

Jedyny syn Mariusza zginął jako konsul walczący z Sullą w 82. Wdowa po nim dożyła 69 lat i otrzymała niezwykły jak na kobietę zaszczyt publicznego pogrzebu od swego siostrzeńca Juliusza Cezara, który później zyskał wielką popularność, przywracając Kapitolowi Mariusowi. trofea, które Sulla usunął.

Mariusa upamiętniło imię Mariana nadane Uchi Majus i Thibaris (dwóm afrykańskim osiedlom) oraz kolonii na Korsyce, a także Fossa Mariana, kanał wykopany przez jego żołnierzy u ujścia Rodanu.


Gajusz Mariusz

„To dało Mariusowi czas na zahartowanie ciał swoich ludzi i poprawę ich morale oraz – co najważniejsze – na zrozumienie, jakim człowiekiem był sam. them, once they got the habit of discipline and obedience, not only right and proper but a positive advantage. His angry temper, rough voice and that forbidding expression with which they gradually grew familiar, seemed more terrible to the enemy than to themselves." - Plutarch, Life of Marius

Gaius Marius was born in 157 BC to an equestrian class family well outside of Rome. Plutarch thinks that Marius' dad was a shit-shoveling menial laborer, though most historians seem to agree that this is probably a load of crap (no pun intended). They're pretty sure Mr. Marius was a member of the equestrian class, which, despite its name, didn't really have that much to do with those women in leather chaps and silly hats who set a bunch of picket fences on fire and then try to jump over them on horseback, but basically just means he was like a knight – he wasn't an aristocratic senatorial-class patrician douchebag, but he wasn't some chump from the teeming unwashed masses of plebian dirt-eating mud-farmers either. Being of a social class that was prestigious enough to allow for military service but low enough to preclude him from a luxurious life reclining on chaise-lounges being hand-fed grapes by half-naked slave girls, Marius did the true Roman badass thing and enlisted in the Legions as soon as he was old enough to hoist a sword above his head without his arm snapping in half.

Marius signed on to serve the Republic as either a junior officer or an enlisted man, fighting in the army of the mighty general Scipio, though it's probably not the same Scipio you're thinking of. Marius rose quickly through the ranks, proving himself as a man who didn't abide the barbarians' bullshit and who didn't appear to have any capacity for feeling fear, pain, or compassion in any way ever, a trait he once demonstrated when he underwent surgery on his leg without even flinching (and this was in the days when strong wine was the closest thing they had to anesthesia). As a young officer, Marius won the respect of the troops by proving that he was one of them – he ate dinner with the enlisted men, slept on an ordinary bed in the barracks, and was always in the middle of the action, regardless of whether they were digging trenches or impaling Gauls in the throat with javelins – but his parade-ground, no-bullshit voice always kept the men from getting too undisciplined. This guy was allegedly so shit-your-pants scary that, according to Plutarch he once thwarted an attempt on his life just by getting pissed-the-fuck-off and yelling at the assassin until the guy lost heart and ran for it like a punk bitch. I'd imagine that winning a number of battles against the unruly barbarian hordes didn't hurt his cause any, either.

At 34, the already-well-known war hero Gaius Marius decided to run for public office under a platform that basically boiled down to, "aristocrats are a bunch of soft-skinned, lazy douchebags and I am seriously fucking awesome." At public speaking events he constantly cracked people up by talking a ton of shit about how the senatorial class wasn't fit to hold Marius' armored codpiece, including one speech he gave where he tore the top of his toga off Hulkamania-style to show the assembled crowd how his upper body was covered in battle scars from being slashed a few dozen times by Spanish longswords and Numidian spear-tips. Then he dared anyone running against him to get up there and show the crowd their ridiculous flabby abs in comparison. (As an only-sort-of related side note, Marius also routinely mocked the patrician aristocratic class for taking the time to study and read classical Greek texts, saying that there was "no point in learning the language of a civilization you have subjugated.")

As you can imagine, Marius won a lot of popular elections. First he was elected Quaestor, then Tribune of the Plebians, then some other offices that were probably important but that don't really mean anything to anybody anymore. He became super-wealthy and powerful, and eventually married a prominent babe from the Julii family – a once-powerful clan of Romans that by this point in history had fallen onto some hard times (don't worry, the Julii would eventually be revived thanks to Marius' profound life-long influence on his wife's young nephew, a kid named Julius Caesar). He continued winning battles in a war against the North African Numidians, and eventually his popularity became so great that he decided to run for Consul – the most powerful position in pre-Imperial Rome. Marius was second-in-command of the Roman Army in Africa at the time he decided to run for this prestigious office, but when he told his incompetent douchebag commander he was going to enter the election the jackwagon general laughed in Marius' face and then told him he was a fucking asshole fore even thinking that Rome would consider appointing a non-aristocrat to the Consulship. Marius not only won the office, but then he then went out and persuaded the Plebian Assembly to sack Marius' asshole boss and appoint him commander of the army instead. Who's laughing now, motherfucker?

Well beating down the Numidians was great and everything, but by this point a new threat was brewing, and this one was just outside Rome's doorstep. Three major barbarian tribes from the North – the Cimbrii, the Teutones, and the Ambrones – were on the move. Four hundred thousand people, including men, women, and children, were wandering around Europe, tearing shit apart, searching for a place to settle, and presenting the Roman Senate with an immigration problem that would give Ron Paul a coronary. The sort-of-well-known Roman commanders Caepo and Manlius rode out to stop the barbarians' march towards the Alps, but not even a guy named Manlius could stop this horde of bloodthirsty warriors – in a series of epic beatdowns the Romans got their fucking asses hammered into the ground like tent pegs, losing 80,000 soldiers and leaving the door wide open for these angry Germans to rush in and pummel Rome into rubble with their nutsacks.

Marius was just finishing his war in North Africa when the news came down that he needed to get the fuck back to Italy or every single person in the peninsula was going to get humped by a barbarian in a large variety of unsavory ways. He hauled across the Mediterranean, stopping in Rome just long enough to get re-elected consul for a second term and lead the vanquished African King through the streets in chains before rushing out to fight the invaders. Poor Marius didn't even have time to properly execute the Numidian King – he ended up having to just leave the guy in jail, where he eventually died of starvation.

80,000 soldiers is a lot of men to replace, but Marius had a radical plan to replenish his force with a new layer of meat-shielding – by expanding the recruit pool and allowing landless Romans into the military. At this point in time the Roman Army was made up entirely of landed citizens who bought their own weapons and then showed up for action decked out with whatever they could afford, but Marius changed all that. He standardized the equipment, improved discipline, gave regular everyday Joes the chance to win glory and wealth in combat, and ultimately laid the foundation for a professional standing army that would go on to conquer the entirety of the Western world. He also re-organized the troops from Maniples into Cohorts (developing the Roman Legion as we know it), instituted the Legionary Aquila battle standard, engineered the pilum javelin, and streamlined the logistics of moving huge armies. From that point on, legionaries were also known as "Marius' Mules", presumably because they kicked asses.

Ok, that's great I guess, but there was still this nagging problem of the 400-some-odd-thousand screaming berserkers bearing down on Rome with their crazy intelligible screaming and axe-swinging debauchery, and Marius still had to go out and ram some discipline down their throats until they barfed themselves to death. And that's just what he did.

The Barbarians split their forces at the Alps, with the Cimbrii horde heading one direction and the Teutones and Ambrones hordes headed the other. Marius sent his second-in-command to slow down the Cimbrii while he went out and blocked the other fuckers. The Teutones were gigantic, super-scary dudes with heavy two-handed broadswords and skinned animal heads for helmets, and they outnumbered the Romans three to one, but Marius didn't seem to give a shit. He set an ambush for them, chose the battlefield, and forced them to fight uphill on rough terrain – and just as the huge line of 'zerks were getting ready to crash into Marius's front lines, a second group of Roman infantry popped up from the bushes behind the Teutones, swung in behind the barbarians, and cut them down where they stood. The Ambrones and Teutones hordes were routed, fled in disarray, and the Romans slaughtered them and plundered their camp, killing 100,000 people in a single day of battle. The people of the nearby city of Marseille built fences from the bones of the dead and used their corpses as fertilizer in their vineyards, and from that point on every time they popped the cork on a bottle of Corpsewine they thought of their hero Marius.

But this crazy Gaul-smashing machine of barbarian mutiliation still wasn't done crushing his foes into bone dust with his iron-helmeted headbutts of mercilessness. The night of Marius' celebratory funeral pyre (where he torched all of the barbarians' possessions he deemed unworthy of being carried through Rome in a triumph), he got word that the Cimbrii had crushed the Romans to the West and were now blitzing through Italy towards the capital. Fucking bullshit.

Marius took the last eight Legions in Rome – about fifty thousand soldiers at this point, and sent them into combat against a horde of about 300,000 barbarians (though this number includes the women and children that traveled with the warriors). Despite being heavily outnumbered once again, this time by a tribe of battle-hardened warriors from Gaul, Britannia, and Germania, Marius' cavalry turned the flank on the enemy, crushing them in a ridiculous manner and then riding after them spanking their asses with cavalry swords as the Cimbrii ran for it like chumps. We're not sure on the actual numbers, but historians claim 140,000 Cimbrii were left dead and the remaining 60,000 survivors were sold into slavery. What we do know for sure is that after Marius was done with them the Ambrones and the Cimbrii ceased to exist as peoples. The Roman Army suffered 2,000 casualties. In both battles. Combined. Marius was understandably hailed as the savior of his people. He was given a huge triumph, proclaimed the Third Founder of Rome, and was naturally re-elected consul (four more times).

Unfortunately it turned out that Marius wasn't really a great politician, mostly because he didn't give a crap. This guy was a soldier, not a politician, and his leadership style was kind of like a State of the Union address being given by George S. Patton. Over the next several years he went back and forth between retiring, inciting riots, destroying people, and getting elected consul, but it just wasn't the same. Sure, eventually he helped defeat a bunch of disgruntled rebels in the Social War in 89 BC, but during that war he took a back seat to his former subordinate, another seriously badass motherfucker named Sulla. It certainly didn't help things that Marius was almost 70 years old at this point and in really shitty health.

Still, when the senate declared war on yet another badass classical warrior – King Mithridates of Pontus – they asked Marius to command the Roman Army on the campaign. Sulla took this as a slight against his talents, got his toga in a wad, and completely over-reacted like a motherfucker – he put together six Legions, marched his army on Rome, sacked the town, appointed himself dictator, and declared Marius an outlaw. Marius, who was caught completely off-guard by the mind-blowing idea that anyone would ever march troops on Rome, fled to Africa, where he lived in a town set up by veterans of his army. As soon as he heard that Sulla had left to face Mithridates, however, Marius seized the opportunity to do some insane shit himself – he landed his army of grizzled old veterans on the shores of Italy, marched jego d00ds into Rome, murdered fourteen senators who failed to support him, appointed himself Consul a record 7th time, then promptly stroked out and died. There was just no way to top that, so why even try.

"He was visible himself in the front rank, putting into practice the advice he had given, for he was in as good training as anyone and in daring he far surpassed them all."


What were the impact of the military reforms of Marius on Rome?

The Roman general and politician Marius was one of the most important figures in the Roman Republic. He was a controversial figure during his lifetime, and his contributions have been fiercely debated since then. Many historians have argued that he helped save the Roman Republic and laid the foundation for an almost invincible army for centuries.

Marius's reforms also had important social-political implications, and he dramatically expanded citizenship in the Republic. Still, his reforms changed the Roman army's nature, which weakened the democratic character of the republic. These reforms allowed generals to take control of Rome with their troops. Because of his changes, Rome's legions increasingly came under the control of ambitious leaders such as Pompey or Sulla. The Marian reforms that were initiated during a crisis became an essential factor in the decline and the fall of the Roman Republic and the Imperial system's rise in Rome.

Tło

Rome in 100 BC was a fast-growing power. Originally, Rome was only a small settlement on the Tiber. However, by force of arms, it was able to expand its power across much of Italy. The defeat of the Carthaginian Empire meant that Rome no longer had any serious enemy in the Mediterranean. The city-state’s armies were the most formidable in the region, and they created a huge Empire. The Roman army was made up of citizens, and they supplied their arms and armor. Wealth and slaves flowed into Rome.

However, the Carthaginians' victory and the growing wealth of Rome created problems and eventually led to a crisis in the Roman Republic. The government of Rome was designed to govern a city-state and not an Empire. Increasingly, the Roman Senate could not control the governors in the provinces who acted as independent sovereigns. [1]

The political system of Rome was unable to govern an Empire effectively. Rome’s wealth led to increased social divisions, and the city was divided between the elite, the Optimates, and the popular party, Populares. Rome's common people, including many citizens, were experiencing economic decline as slave labor in the cities and on landed estates resulted in many small farmers and traders going bankrupt. There was also tension between Rome and its Italian subjects who wanted a greater say in the Empire and citizenship. Rome had become the Mediterranean's predominant power, but it was a volatile society with a political system on the verge of collapse. [2]

The career of Marius

Gaius Marius was born about 157 BCE in Arpinium in central Italy. His family was of Equestrian status, and they were very influential in the local district. They had important political connections in Rome, especially with the powerful Scipio family. Marius joined the Roman army at an early age, and he was essentially a military man. He served under Scipio in Numantia and became a military tribune and later a quaestor. It appears that the Scipio family acted as the patrons of the young Marius and this greatly helped his career. [3]

Marius later married Julia, the aunt of Julius Caesar. He then served as an officer in Rome’s war with the North African king Jurgutha. This war was to make the reputation of Marius as a soldier and a general. Marius was eventually given command of the army in the war against Jurgutha, and he proved to be a charismatic leader with real military talent. [4] He developed a new strategy to deal with the king and soon captured him. During his time in North Africa, he began the first of his military reforms, which were technically illegal.

Marius was very concerned with citizens' reluctance to enroll in the army and the declining number of recruits available to Rome. [5] Marius was later elected one of Rome’s two consuls, and he was elected to that office an unprecedented seven times. He was associated with the Populares, and his policies were often informed by the need to help the urban and the rural poor. In 105 BCE, while he was consul, he was sent to deal with a military threat from the far north. The Cimbri and Teuton tribes from modern Scandinavia were migrating towards the Mediterranean.

They defeated a Roman army sent to repel them, and they seemed to be on the verge of overrunning Italy and Rome. Marius was faced with a crisis. There were just not enough citizens to fill the ranks of the army. [6] It was when he enacted radical reforms in the military, and they became known as the Marian reforms.

In 102 BC, the Germanic tribes, who had invaded Gaul, decided to launch a full-scale attack on Italy. Marius had thoroughly reformed the army by this time. Fortunately for Marius, the invaders split into two groups, which allowed the Roman general to demolish them in separate battles. Marius had saved Rome and was the leading figure in Rome for some time. A Marius tried to introduce land reforms that would have benefitted the poor, but the Senate blocked them. He did not prove to be a capable politician, but he remained popular with the poor.

Later, he became involved in a series of civil wars with the Roman politician and soldier Sulla, the aristocratic faction leader. Marius, during the wars, was able to seize Rome but was later expelled by Sulla. He later returned to Rome while Sulla was in the east and took control of the city once again but died soon afterward in 86 BCE. [7]

Marius Reforms

The most important of the Marian reforms was the army's opening to those who had no property. Previously only those who had land or wealth could join the army. Marius, because of the shortage of workforce in Rome, recruited even the landless poor. This was strictly against the law, and many conservatives opposed Marius' efforts.

However, such as the threat from the Cimbri and The Teutones that Marius was able to get his reform passed. There was a problem with recruiting the poor in that they did not have the resources to purchase their arms and armor., Marius arranged for the Roman state to provide them with arms and equipment. The soldiers would also be paid, which made joining the army very attractive for the many landless peasants who had lost their lands because of the expansion in the estates of the rich.

Many poor men rushed to join the army, and they were expected to enlist for at least fifteen years. Marius was also able to standardize the equipment used by the soldiers. He also believed that Rome, because of its Empire and the various threats to its borders, needed a standing army. Previously, the army was only composed of citizen-soldiers. [8] The soldiers would return home after the end of every campaign. Marius believed that a soldier should be a professional and train full-time. Even in times of peace, the Roman soldier should be ready for war. [9]

Marius reorganized the Roman army, and he reformed the legions. The total number of men per legion was six thousand, and of these, 4800 would be legionnaires and the rest support staff, mainly servants. Marius wanted every legion to be a self-contained fighting force. The legion was divided into centuries commanded by a centurion. [10] Each century was comprised of 80 soldiers and twenty support staff. The century was divided into sub-units that contained eight legionaries and two non-combatant support staff. The Roman legionnaires would eat, fight, and live together, which created a great spirit de corps. Marius insisted on regular training and drills, and this meant that the Romans were always physically fit. He also ordered that every man carrying his gear and equipment and the soldiers, as a result, referred to themselves as ‘Marius’ Mules.’ [11]

This meant that the army did not have lengthy supply lines and massive baggage trains but was very mobile and flexible. Marius believed that morale was essential in the military, and he offered the ordinary soldiers and men retirement benefits. These were usually in the form of land for the common soldier and money for officers. Upon retirement, a soldier could expect a parcel of land usually in some newly conquered territory. One of the most significant reforms of Marius was that he granted citizenship status to many Italians. Any Italian who fought in the Roman legion was automatically granted the citizenship of Rome. The reforms of Marius were widely adopted, and they shaped the Roman army right down to the 3rd century AD. [12]

The social and political impact of the Marian Reforms

The reforms of Marius did not only change the army. They also change Roman society over the longer term. Marius was a member of the popular party, and he was always keen to advance the common people's interests.

Because of his reforms, the poor could join the army for the first time, which provided them with opportunities that allowed them to rise in society. Marius, by allowing many Italians to become citizens, changed Rome's nature, and it became less of a city-state and rather the capital of Italy. The ability of many Italians to become citizens did much to strengthen Rome over time. [13]

Then Marius, by providing retiring soldiers with land from conquered territories, strengthened Rome’s control of the provinces by moving former Roman soldiers to these new provinces. Retired soldiers often formed colonies in newly conquered territories, and they helped maintain Rome's hold on newly conquered lands. These colonies also played an important part in the ‘Romanization process,’ whereby provincials adopted Roman practices and cultural norms. [14]

Impact on the military

Marius undoubtedly strengthened the army as a fighting force. He ensured that for many centuries that the Roman army would not experience any workforce shortage. His reforms also ensured that the Roman soldier was the most professional and well-trained in the Classical World. The Roman army became a standing army, which meant that Rome could quickly respond to any threat. The Romans always had an army that was well-trained and experienced, which was a critical factor in the expansion of the Empire.

However, the newly established army was more loyal to their generals than to the Senate and Rome's people. [15] The armies' generals were responsible for providing for the equipment and the retirement bonuses loyalty of the legionnaires. The general would often extend his command to secure the rights and the rewards of his soldiers. The legionary owed more allegiance to his general and commanding officer than to the state.

This allowed many generals to take control of legions and to use them for their purposes. Again and again, over the last century of the Roman Republic, generals such as Pompey had de-facto control of much of the army. This was very destabilizing. This is evident from the fact that there were a bloody series of civil wars. [16] . No sooner had the reforms been implemented than a never-ending series of wars took place.

The Roman generals became more important in Roman politics, and they often used their armies to intimidate the Senate. Commanders such as Sula were able to impose their will on the Roman political system. Increasingly, power shifted from the Roman senatorial class to the commanders in the field. The Roman Republic was in crisis as a result for many decades. Roman generals often used their forces to further their political ambitions, as was the case with Julius Caesar. The establishment of a standing army led ultimately to the destruction of the Republic. The bloody civil wars were only ended by the creation of the Imperial system under Caesar and his grand-nephew Augustus. [17]

Wniosek

Marius military reforms were undertaken during a period of crisis. They were in response to an invasion of Italy by German tribes. Marius created a standing army, permitted the poor's enlistment, and provided retirement benefits for veterans. He also reformed the organization of the army. These all allowed Marius to defeat the barbarian invasion. The army that he created drove the expansion of the Roman Empire for years to come.

The changes made to the Roman army had profound social and political consequences. It led to more citizens from outside the traditional elite, and the granting of lands to retired soldiers was crucial in securing conquered provinces and their Romanization. However, Marius' reforms had some unintended consequences as it resulted in soldiers' more loyalty to their generals than to the state. This led to years of instability and plunged the Roman Republic into decades of civil wars. These were only ended with the fall of the Roman Republic and the emergence of Augustus as the first emperor.


Gaius Marius: The Rise and Fall of Rome's Saviour

Gaius Marius (157 BC - 86 BC) was one of the most important fore-runners of Julius Caesar. He was seven (7) times consul of Rome when most Roman leaders were restricted to one term. He was a New Man. This meant none of his ancestors were Roman leaders. He was unscrupulous. Perhaps, this was because the Roman aristocracy was aligned against him for most of his career. His first big chance was serving as second in command in the Roman expedition against Numidia in Northern Africa. He somewhat ungr Gaius Marius (157 BC - 86 BC) was one of the most important fore-runners of Julius Caesar. He was seven (7) times consul of Rome when most Roman leaders were restricted to one term. He was a New Man. This meant none of his ancestors were Roman leaders. He was unscrupulous. Perhaps, this was because the Roman aristocracy was aligned against him for most of his career. His first big chance was serving as second in command in the Roman expedition against Numidia in Northern Africa. He somewhat ungratefully maligned his aristocratic commander in order to be elected consul himself. He was successful and wrested the command from his former commander. He was able to successfully complete that campaign aided by his lieutenant Sulla. He then made his greatest contribution to Rome by defeating a Germanic invasion (after the Germans had defeated a number of Roman armies). This also led to his being elected consul five (5) more times. He was much less successful as a political leader after the war was over. He allied himself with unscrupulous elements to get his veterans relief program passed. This effort ruined his reputation and ended with the massacre of Saturnius, his unsavory ally and his followers. History would have been kinder to Marius if he had died at this moment. However, Marius continued to be an active force. Then the Social war (91 BC - 88 BC) broke out between the Romans and their Italian allies over the issue of the Italian desire for Roman citizenship. Rome came close to being destroyed. Marius returned to combat but after some success he had to retire due to illness. His old lieutenant Sulla on the other
hand had tremendous success and became Rome's new favorite general. Sulla was elected to consul and thereafter awarded the Eastern Command against Rome's new threat, Mithridates VI of Pontus who had slaughtered 100,000 Roman merchants in the East. Marius attempted to wrest the command from Sulla but this only caused Sulla to sack Rome and made the 68 year old Marius a fugitive. After Sulla left for the East with his army, Marius made a brief combat taking over Rome and killed many Sulla adherents. However, Marius died and his followers were in turn wiped out by Sulla. The author covers this ground fairly well but does suggest motives to various actors that are not based on fact. Marius not only pre-figures the career of his nephew Julius Caesar but also Pompey, both of whom overrode convention and the rules.

The last third of the book covers the downfall of the Republic featuring Pompey, Julius Caesar, Mark Anthony, Brutus and Octavian. This latter part of the book is not directly related to Gaius Marius and is covered better by other authors thus, the author, in my opinion, should not have included this section.

In his conclusion, he does an excellent job discussing Marius's role as a great general and tactical innovator: cohort replacing maniple, universal military service and not just for landowners, a new pilum, new training tactics, the skillful use of landscapes in battles, etc. The author does a creditable job explaining Marius' role as a political leader.

As other reviewers have noted the author tends to overuse "nevertheless" and "necessarily" among other terms.

In concluding, the author suggests Marius is a personification of Lord Acton's axiom: That power corrupts and absolute power corrupts absolutely. . jeszcze

Having first ‘met’ Gaius Marius in the immensely readable Masters of Rome series by Colleen McCullough, he has always been of interest to me. His career was incredible, even putting aside the several consulships! I have bumped into him in other books but this is the first time I have read a biography and a good one it is. If the decline and fall of the Roman Republic is of interest, then this is a must.

I have only given it four stars why? The author is a professional lobbyist and media spokesma Having first ‘met’ Gaius Marius in the immensely readable Masters of Rome series by Colleen McCullough, he has always been of interest to me. His career was incredible, even putting aside the several consulships! I have bumped into him in other books but this is the first time I have read a biography and a good one it is. If the decline and fall of the Roman Republic is of interest, then this is a must.

I have only given it four stars why? The author is a professional lobbyist and media spokesman, not an academic. Not that this should matter,. But I was a little disturbed about the way he described some events, placing his own moral judgement. I recall in one place he describes Marius’ sacking of a town as “despicable” or some such descriptor. I believe history should be fact, leaving the judgement up to the reader.

However, this is an excellent read and shows you do not have to be academic to write good history. . jeszcze

I enjoyed the book and was glad to see a biography of Marius. The author covers a lot of ground, and for the most part, does a good job. A point of contention with me is when a writer attributes motivations, emotions, beliefs, etc. to a subject when there are no (or very little) historical bases for them. Marius and the individuals with whom he interacted are compelling enough without subscribing unsubstantiated motivations, emotions, beliefs, etc. to them.

Edited to Add: The book would have bene I enjoyed the book and was glad to see a biography of Marius. The author covers a lot of ground, and for the most part, does a good job. A point of contention with me is when a writer attributes motivations, emotions, beliefs, etc. to a subject when there are no (or very little) historical bases for them. Marius and the individuals with whom he interacted are compelling enough without subscribing unsubstantiated motivations, emotions, beliefs, etc. to them.

Edited to Add: The book would have benefited from more maps (there are only two) and representations of the major individuals involved. . jeszcze

This is an interesting subject that wasn&apost well served by the author. Getting the most superficial complaint out of the way (and the easiest thing to fix), the book needs a careful proofreading. For example, "nevertheless" is used in several places as if it was synonymous with "therefore" or "subsequently," when it means something closer to "in spite of the previous."

More importantly, the book is a thematic muddle that touches on many subjects peripheral to the life of Marius and fails to treat This is an interesting subject that wasn't well served by the author. Getting the most superficial complaint out of the way (and the easiest thing to fix), the book needs a careful proofreading. For example, "nevertheless" is used in several places as if it was synonymous with "therefore" or "subsequently," when it means something closer to "in spite of the previous."

More importantly, the book is a thematic muddle that touches on many subjects peripheral to the life of Marius and fails to treat any of them in depth. The first two thirds is a short, perfunctory political biography mixed with some superficial observations on period Roman politics while the last third consists of multiple epilogues, an unfortunate stylistic choice. The only one of any interest (and the reason this book gets a second star) is the chapter on Amatius, a rabble-rouser who was or pretended to be Marius' grandson. . jeszcze

The author Mark Hyden is an enthusiastic amateur historian and his writing carries the reader through the life of Marius (and beyond). The 4 chapters tacked on at the end after the death of Marius detracted from a strong narrative. The writing suffered from random moral judgments and the author attributed thoughts and emotions to historical figures when there is no way to know what these actually were.

Nevertheless, it is hard to find a good history of this important military and political figure The author Mark Hyden is an enthusiastic amateur historian and his writing carries the reader through the life of Marius (and beyond). The 4 chapters tacked on at the end after the death of Marius detracted from a strong narrative. The writing suffered from random moral judgments and the author attributed thoughts and emotions to historical figures when there is no way to know what these actually were.

Nevertheless, it is hard to find a good history of this important military and political figure of the late Roman republic. The author provides good context for actions that may seem unusual today but were common in the ancient world. There is a chronology but there should have been more and better maps. The enmity between Marius and Sulla is explained in some detail and I have to say that I admire Marius even though he stepped over the line on occasion. . jeszcze

List of site sources >>>


Obejrzyj wideo: Rome 120 - 107 BC. The Rise of Gaius Marius (Styczeń 2022).