Historia

Gdzie to się zaczęło? Znaleziono miejsce zbiórki bitwy pod Salaminą


Archeolodzy sądzą, że znaleźli miejsce, w którym grecka flota zebrała się przed bitwą pod Salaminą w 480 rpne, toczoną między Grekami i Persami w zatoce Ampelakia. Zespół badający ten obszar znalazł w wodzie antyki i przeprowadził ankietę przy użyciu nowoczesnej technologii, aby przygwoździć to miejsce.

Zespół archeologii podwodnej badał trzy strony zatoki na wschodnim wybrzeżu wyspy Salamis w listopadzie i grudniu. Jak mówi grecki Reporter, głównym celem badań, które naukowcy prowadzą w ramach trzyletniego programu, była zachodnia część zatoki.

Ruiny starożytnego klasycznego miasta i portu w Salaminie (V-2 pne) Ampelakia. ( CC BY SA 4.0 )

Greckie Ministerstwo Kultury wydało oświadczenie na temat badań, w którym stwierdza:

„Jest to port handlowy i prawdopodobnie wojskowy klasycznego i hellenistycznego miasta-gminy Salamis, największego i najbliższego państwu ateńskiemu, po trzech portach w Pireusie (Kantharos, Zea, Mounichia). To także miejsce, gdzie przynajmniej część zjednoczonej floty greckiej zebrała się w przededniu wielkiej bitwy 480 p.n.e., która sąsiaduje z najważniejszymi pomnikami Zwycięstwa: Polyandreion (grobem) Salaminy i trofeum na Kynosoura. Odniesienia do starożytnego portu w Salaminie były odpowiedzią na prace geografa Skylakosa (IV w. p.n.e.), geografa Stravonasa (I w. p.n.e. – I w. n.e.) i Pauzaniasza (II w. n.e.).”

  • Starożytne ruiny Salaminy, niegdyś kwitnącego miasta portowego Cypru
  • Opowieść o Teucerze – legendarny łucznik wojny trojańskiej i założyciel starożytnej salaminy

Oświadczenie Ministerstwa Kultury w sprawie odkryć mówi również, że naukowcy odkryli starożytne struktury po trzech stronach zatoki - południowej, północnej i zachodniej. Struktury te są czasami postrzegane jako zmiany poziomu wody. W lutym odpływ zmniejsza głębokość wód o pół metra (około 1,6 stopy).

Archeolog wykopuje szopę w porcie Mounichia, innym zbiorniku wodnym biorącym udział w bitwie pod Salamis, w bardzo rzadki dzień dobrej widoczności na wodach. ( Uniwersytet w Kopenhadze )

Podczas wykonywania zdjęć lotniczych i obróbki fotogrametrycznej zespół zobaczył pozostałości fortyfikacji, budynków i konstrukcji portowych. Zbadali również cechy topograficzne i architektoniczne widocznych struktur, tworząc w ten sposób pierwszą podwodną mapę archeologiczną portu. Mapa pomoże w przyszłych badaniach portu.

Ponadto badania geoarcheologiczne i geofizyczne prowadzone przez zespół z Uniwersytetu w Patras zaowocowały precyzyjnymi pomiarami cyfrowymi, które mają pomóc w rekonstrukcji paleografii stanowiska.

  • Starożytna baza morska odkryta pod wodą w pobliżu Aten
  • Stawianie konia przed rydwanem: wspaniałe starożytne rzymskie mozaiki odkryte na Cyprze

Niektóre elementy architektoniczne w zatoce Ampelakia w pobliżu starożytnych ruin portowego miasta Salamis. ( Chr. Marabut )

Istnieje inna starożytna grecka lokalizacja o tej samej nazwie. Jak donosił April Holloway w wydawnictwie Ancient Origins w 2015 roku, Salami na Cyprze było w czasach starożytnych dużym miastem. Służył wielu dominującym grupom w ciągu swojej historii, w tym Asyryjczykom, Egipcjanom, Persom i Rzymianom. Według homeryckiej legendy Salamis została założona przez łucznika Teucera z wojny trojańskiej. Chociaż od dawna opuszczone, miasto Salamis służy jako przypomnienie wielkich miast, które istniały w starożytności i wskaźnik tego, jak daleko zaszliśmy w ciągu ostatnich kilku stuleci.

Posąg z brązu przedstawiający legendarnego łucznika Teucera, legendarnego założyciela Salaminy. ( CC BY SA 2,5 )

Ancient Origins poinformował również w 2016 r., że w 493 r. p.n.e. grecki generał i polityk Temistokles wezwał Ateny do zbudowania sił morskich składających się z 200 trirem jako bastionu przeciwko Persom, którzy zaatakowali i zostali odparci na lądzie w bitwie pod Maratonem. W ciągu trzech lat Persja ponownie bezskutecznie zaatakowała Grecję, tym razem również drogą morską. Tak więc zamiast wpływu Zachodu na Persję, pozostał on pod wpływem religii i kultury greckiej, w tym demokratycznego stylu rządzenia, który jest rzekomo uosobieniem cywilizacji.


    SALAMIS DZIŚ. Ta grecka wyspa, położona w Zatoce Egińskiej lub Zatoce Sarońskiej, na zachód od Aten, ma powierzchnię około trzydziestu pięciu mil kwadratowych. Jest oddzielona od stałego lądu Attyki wąskim kanałem, rozszerzającym się od północy do Zatoki Eleusis. Główne miasto wyspy, zwane także Salamis, leży na wschodnim wybrzeżu, naprzeciwko góry Aegaleos na kontynencie. To właśnie na kontynencie Kserkses, siedząc na złotym tronie, obserwował przebieg bitwy w 480 r. p.n.e.

    TO dlatego, że ludzka natura na przestrzeni wieków różni się tak nieznacznie, że historia Salami na zawsze pozostanie tak fascynująca. Co więcej, chociaż statki jednego stulecia mogą mieć wygląd, rozmiar, a nawet sposób napędu inne niż dotychczas, to jednak główne zasady wojny morskiej pozostają niezmienione.

    Kampania, której kulminacją była historyczna bitwa morska u greckiej wyspy Salamis, doskonale ilustruje fatalny skutek ignorowania fundamentalnych zasad. Centralną postacią był Kserkses, człowiek o szerokiej wizji i wielkich zdolnościach organizacyjnych. Jego kolosalny plan polegał na dołączeniu Europy do rozległego imperium perskiego, ale plan upadł w chwili, gdy został wystawiony na najwyższą próbę. W jeden krótki wrześniowy dzień Kserkses trzymał w swych potężnych rękach przyszłe przeznaczenie Europy, ale o zmroku jedno z najbardziej nagłych odwróceń losu — jedna z najcięższych katastrof w całej historii — zrujnowało lata ogromnych przygotowań, odsyłając go do domu w upokarzającej porażce .

    Prawie pięć wieków przed erą chrześcijańską Dariusz I, który założył imperium perskie, został zastąpiony przez jego syna Kserksesa w 485 r. p.n.e. Kserkses postanowił najechać Grecję na ogromną skalę z podwójnym pomysłem kontrolowania europejskiego wybrzeża Morza Egejskiego (ponieważ był bezpieczny na wybrzeżu azjatyckim) i dołączenia całego Półwyspu Bałkańskiego do swojego i tak już rozległego terytorium. Był ambitnym człowiekiem, tęskniącym za nowymi triumfami, a pytanie brzmiało, czy starożytna wrogość między Wschodem a Zachodem zakończy się narzuceniem przez Persję swojej cywilizacji na postęp europejski.

    Wielkość pomysłu Kserksesa, gigantyczne przygotowania, które poczynił między rokiem 485 a wiosną 480 p.n.e., przytłaczają wyobraźnię. Do gromadzenia ludzi i materiałów miał cały obszar od Dunaju do granic Indii, z którego mógł czerpać. Zaproponował inwazję na Hellas (Grecja) z wielką armią i wielką flotą. Armia miała maszerować całą drogę z Azji, przekraczając wodę w jej najwęższym punkcie w Dardanelach, następnie omijając północny kraniec Morza Egejskiego i posuwając się na południe przez Macedonię i Tesalia do Aten. Flota, o ile było to geograficznie możliwe, miała obejmować wybrzeże i utrzymywać bliski kontakt z armią.

    Z zasobów morskich Egiptu, Fenicji, Cypru, wybrzeży Azji Mniejszej, Morza Marmara i Morza Czarnego Kserksesowi udało się zgromadzić 1200 trirem z załogą 276 000 ludzi, z czego 36 000 stanowili marines. Później dodał kolejne 120 europejskich trirem i 24.900 ludzi, a także transporty i zaopatrzenie w żywność niezbędne do wyżywienia jego armii. Flota składająca się z 1320 okrętów bojowych, przewożących 300 000 ludzi, wydawałaby się ogromna w każdym wieku, ale o ile wspanialsze były te liczby w okresie, gdy znany świat był mniej zaludniony.

    Jesienią i zimą 481 roku p.n.e. skupisko statków i ludzi z tak wielu portów Azji Mniejszej tworzyło Dardanele w Abydos, nieco na północ od Chanak. Tutaj wieki później brytyjskie pancerniki i samoloty miały ciskać pociskami i bombami w turecko-niemieckie działa.

    Armia Kserksesa pomaszerowała w kierunku Abydos. Tutaj szerokość wynosiła mniej niż dwie mile, a prąd był silny. Żołnierze perscy zostali wysłani na stronę europejską w Sestos po moście zbudowanym z łodzi, których dzioby skierowane były w górę rzeki.

    Teraz rozpoczął się bliźniaczy pochód armii drogą lądową, a floty drogą morską. Czytelnik natychmiast dostrzeże zasadniczą słabość planu Kserksesa. Jeśli chodzi o żywność dla mężczyzn i paszę dla koni, armia perska zależała od dużych statków zaopatrzeniowych, które z kolei musiały polegać na walczącej flocie galer. Im większa armia, tym liczniejsi muszą być ludzie. Nie tylko okręty wojenne byłyby związane z natarciem wojsk, ale także gdyby te otwarte galery zostały rozproszone przez jedną z częstych nagłych wichur Morza Egejskiego lub zostały pokonane w bitwie przez Greków, żołnierze zostaliby niebawem wygłozeni do klęski. Tak więc od początku genialny organizator, wielki generał, dobry przywódca ludzi na lądzie, popełnił błąd, używając swojej floty jak skrzydła armii. Powinien raczej najpierw użyć swojej floty bojowej, aby odnieść decydujące zwycięstwo morskie nad wrogiem i uzyskać dla swoich statków zaopatrzeniowych swobodę przejścia. Alternatywnie, silniejsza siła morska Kserksesa mogłaby być lepiej wykorzystana, gdyby statki popłynęły na południe i utworzyły potężną barierę między grecką flotą a konwojami żywnościowymi.

    Jedną wielką zaletą w dawnych czasach było to, że flotę można było szybko stworzyć. Dziś flota bojowa to tylko tyle pływających platform do przenoszenia dział, ale aż do XVI wieku naszej ery opierano się głównie na taranach, co wymagało, aby atakujący i atakowany byli niezwykle mobilni. Żagiel był przydatny do robienia długich przepraw i do odpoczynku wioślarzy, gdy zerwał się silny wiatr.

    Wykorzystywano go w dużej mierze także na okrągłych, wielkobrzusznych statkach zaopatrzeniowych oraz na statkach handlowych przewożących zboże. Ale w przypadku długiej, wąskiej, szybkiej galery bojowej, która musiała pędzić naprzód swoim przebijającym taranem lub wychylać się, aby uniknąć rozłupania, można było użyć tylko wioseł i potężnych wioślarzy. Okręt był w rzeczywistości włócznią. Dziób lub baran był jego metalowym ostrzem, kadłub jego laską, a wioślarze byli ramieniem, które rzucało włócznią.

    Ze względu na zdolność manewrowania wymagane były płytkie zanurzenie i lekka konstrukcja, a galery te zawierały niewiele więcej miejsca niż ich załogi. W nocy takie statki były na ogół wyciągane na brzeg, a mężczyźni biwakowali i gotowali jedzenie na plaży. Musiało to być cudowne widowisko, gdy flocie Kserksesa sprzyjał silny wiatr, a okręty stawiały kwadratowe żagle, często barwione z płótna lub płótna. Ujrzenie tej wielobarwnej masy falującej przez morze koloru indygo na tle górzystym byłoby niewyobrażalne.

    DROGA NAJEŹDŹCY. Jesienią i zimą 481 roku p.n.e. statki i ludzie koncentrowali się w Abydos, na azjatyckim wybrzeżu Hellespontu (obecnie Dardanele) w jego najwęższym miejscu. Armia perska przeprawiła się do Europy na moście z łodzi i pomaszerowała przez Trację, Macedonię, Tesalia, Fokidę i Beocję do Attyki. O ile było to geograficznie możliwe, za armią podążała flota licząca 1320 żagli. Aby uniknąć burzliwego cypla góry Athos, Kserkses przeciął przez półwysep kanał dla swoich statków. Próba unicestwienia floty greckiej w kanale Trikeri, na północ od wyspy Eubea, została udaremniona przez wichurę, która zniszczyła 600 perskich statków. Po niezdecydowanej akcji w pobliżu Artemisium perska flota została zwabiona do cieśniny między Salaminą a lądem stałym.

    Zwiadowcy z przodu mieli żagle i sprzęt pomalowany na kolor morza dla celów kamuflażu. Noszono dwa rodzaje żagli i dwa rodzaje masztów. Tuż przed bitwą większe gatunki zostały wyrzucone na brzeg jako obciążenia, ale mniejsze zostały schowane, aby nie były potrzebne do ucieczki w ostatniej chwili. Ogólnym terminem na określenie mniejszego masztu, żagla i osprzętu była akacja, tak więc wyrażenie „podnoszenie akacji” zaczęło oznaczać „ucieczkę przed wrogiem”. Rejs podniesiono, maszt zrefowano i opleciono za pomocą lin wykonanych albo ze skręconej skóry wołowej, albo z włókien rośliny papirusowej.

    Sterowana za pomocą steru typu wiosło, galera była szybko wiosłowana przeciwko liniom wroga. Po zbliżeniu się do wojska rozpoczęła się bitwa wojskowa rzucaniem oszczepami i włóczniami, po której nastąpiła taktyka abordażowa, w której miecz i topór błysnęły wyraźnie. Przebijano kadłuby, odłamywano wiosła. Galera ledwie byłaby pod kontrolą, ale hoplici, czyli ciężkozbrojni żołnierze, zadecydowaliby o sprawie.

    Tak więc, zamiast być platformami dla dział, te starożytne okręty były ruchomymi powierzchniami do walki wręcz po pierwszym uderzeniu. Takie statki przewoziły 220 ludzi, z których hoplitów było od dziesięciu do czterdziestu. Ten rodzaj lekko napędzanego statku, o długości około 150 stóp i długości około 4 stóp, mógł przez krótką chwilę wiosłować z prędkością 10 węzłów, jeśli mężczyźni byli świeżi. Zderzenie dwóch rywali odbywałoby się zatem z łączną prędkością ponad dwudziestu mil na godzinę.

    Główne słabości tej starożytnej wojny można podsumować w dwóch punktach: skrajna wrażliwość kadłubów i poleganie na ludzkiej wytrzymałości fizycznej. Chociaż — z wyjątkiem wolnych Greków — jako wioślarzy wykorzystywano niewolników, doprowadzonych do ostatnich granic sił i prawie dalej, zasięg działania floty był ograniczony do kilku godzin. Z drugiej strony, statki te, ze swoją ustandaryzowaną konstrukcją, mogły być budowane szybko iw dużych ilościach z lokalnego drewna.

    Armia Kserksesa maszerowała dalej przez Trację, od Doriskos do Akanthos, a flota trzymała się na równi między wyspą Thasos a stałym lądem. Niemało niepokoju odczuwano, gdy statki zbliżały się do górzystego półwyspu Athos, gdzie wystają z południowej Macedonii i wznoszą się na 6000 stóp nad Morze Egejskie. Starożytni marynarze zawsze bali się okrążać ten cypel, a tutaj w 492 r. p.n.e. flota perska została całkowicie rozbita, ale Kserkses wielkim gestem potężnego władcy przeciwstawił się takim trudnościom geograficznym. Król, który za pomocą trirem, mocnych lin i wind kotwicznych pokonał Dardanele, przewidział również ryzyko Atosa i możliwość utraty floty. Dlatego kazał wykopać kanał w przepaści po drugiej stronie Athosu, dzięki czemu statki przepłynęły bezpiecznie. Ślady tego kanału, po ponad 2400 latach, widoczne są do dziś.

    Kserkses ukończył teraz dużą część pierwszego etapu swojej ekspedycji. Jego armia przemaszerowała do Therma, lepiej znanej nam pod nazwą Salonika. Dzięki doskonałej pracy personelu, doskonałemu przygotowaniu, budowie dróg, budowie mostów, niwelowaniu terenu i budowaniu składów, armia Kserksesa dotarła tak daleko i przygotowała się do marszu na południe.

    Armia wyruszyła z Therma jedenaście dni przed flotą i przekroczyła przełęcze do Tesalii. Następnie flota, poprzedzona zwiadowcami, ruszyła pod dowództwem czterech admirałów, prawdopodobnie zorganizowana w trzy dywizje. Pierwszy kontakt z nieprzyjacielem nawiązali, zdobywając kilka lekkich statków ustawionych na straży.

    Około lipca 480 r. flota grecka zajęła kanał Trikeri, który oddziela wyspę Eubea na północy od stałego lądu. Na zachodnim krańcu tego kanału, w Zatoce Malia, leży przełęcz Termopile i gdyby tylko armia perska zdołała przeforsować przełęcz, Attyka zostałaby zajęta. Ateny były oddalone o niecałe sto mil. Oczywiście ważne starcie miałoby miejsce w Termopilach lub w ich pobliżu, nie mniej drogą morską niż na lądzie.

    Chociaż przez jakiś czas Grecy powoli dostrzegali zbliżające się zagrożenie, w końcu konieczność ożywiła ich energią, głównie dzięki temu wspaniałemu ateńskiemu mężowi stanu Temistoklesowi, który doprowadził do zbudowania floty. Zamiast rozdzielać nadwyżki zysków z kopalni srebra w Laurium w Attyce, pieniądze przeznaczano na budowę statków. Każda trirema kosztowała około jednego talentu, czyli równowartość 225 funtów według standardu wartości z 1914 roku. Nigdy nie wydano pieniędzy w bardziej odpowiedni sposób.

    Galery te wiosłowały lub żeglowały z południa między stałym lądem a Eubeą, pod dowództwem Eurybiadesa i Temistoklesa. Ten 90-kilometrowy kanał zwęża się naprzeciw Chalcis w cieśninę znaną jako Euripus. Gdyby można było to zablokować, byłby to odpowiednik przejścia Termopil drogą lądową. Docenił to naczelny dowódca marynarki perskiej. Wiedząc, że grecka flota utrzymuje Kanał Trikeri na północ od Eubei, wysłał 200 swoich statków, aby wypłynęły poza Eubeę i popłynęły na północ w górę Euripusu, aż znalazły się naprzeciw Chalkis. Gdy reszta jego floty przegnałaby wroga przez kanał Trikeri, greckie statki zostałyby w ten sposób zmiażdżone między dwiema flotami wroga.

    To była dobra strategia, ale jedna z tych trzydniowych sztormów północno-wschodnich, tak dobrze znanych żeglarzom z Morza Egejskiego, nagle zerwała się i unicestwiła oderwaną eskadrę perską, zmierzającą do południowego wejścia do kanału Euripus. Co więcej, zniszczył 400 okrętów głównej floty bojowej Kserksesa u wybrzeży Magnezji, wraz z dużą częścią konwoju. Brzegi między przylądkiem Sepias i Melibaea przez około pięćdziesiąt mil usiane były wrakami. Grecy jednak uciekli przed furią sztormu, wycofując się z kanału Trikeri, robiąc z niego dobry wiatr wewnątrz Eubei i znajdując schronienie w Atalante na kontynencie.

    Wyspa Salamis w kształcie półksiężyca prawie leży w Zatoce Eleusis. Na zachodzie, w kierunku Megary, znajduje się wąski kanał, na wschodzie zwężający się półwysep Cynosura („Psi Ogon”) wystaje tak, że kanał po tej stronie ma tylko 1603 jardy szerokości. Wejście blokuje wyspa Psyttaleia. Ateński mąż stanu Temistokles, skoncentrowawszy grecką flotę 370 statków na północ od Psiego Ogona, skłonił Persów do wejścia do cieśniny. Tutaj przewaga wroga na nic się nie zdała i 20 września 480 r. p.n.e. Grecy odnieśli zwycięstwo w jednej z decydujących bitew świata.

    Strata 600 jednostek bojowych, przy dezorganizacji jego planów, była poważnym ciosem dla króla perskiego. Ponadto reszcie jego floty uniemożliwiono wyżywienie jego armii. Gdy sztorm złagodniał, jego siły morskie przesunęły się z przylądka Sepias do Aphetae u wejścia do Zatoki Pagasajskiej, znanej dziś jako Zatoka Volo. Był to piąty dzień po opuszczeniu Therma przez statki. Greckie statki wypłynęły z Atalante w kierunku swojej poprzedniej stacji i zostały ustawione wzdłuż wybrzeża Euboean w Artemisium Strand, obserwując nieprzyjaciela przesuwającego swoją bazę i zdecydowane powstrzymać jego statki przed wejściem do Zatoki Malijskiej, by wesprzeć armię pod Termopilami.

    Artemisium leżało około trzydziestu mil od Termopil.Cieśnina naprzeciw Artemisium do Aphetae miała jakieś siedemnaście mil szerokości. Dopiero późnym popołudniem dwadzieścia siedem greckich statków wypłynęło z brzegu przeciwko wrogowi liczebnie wyższemu o trzy do jednego. Taktyka perska polegała na próbie okrążenia przeciwnika (który był lepiej uzbrojony), ale tego dnia i następnego akcja była nierozstrzygnięta. Grecy zdobyli piętnaście okrętów i przybyły posiłki w postaci 53 ateńskich trirem, aby zwiększyć ich siłę.

    Do tej pory flota perska nie miała kontaktu z Kserksesem przez siedemnaście dni. Nie zrobił nic, by wspomóc jego armię, a król wysłał pilne rozkazy, by cieśniny zostały zmuszone do wymuszenia. Dlatego na trzeci dzień po wichurze flota perska wyszła z

    Aphetae około południa, tworząc swoją linię w kształcie półksiężyca, aby otoczyć Greków, którzy również wyruszyli w zaciekłe starcie. Po stronie perskiej było więcej strat niż po stronie greckiej, a w nocy rywale z radością wycofali się z kolejnej nierozstrzygniętej bitwy.

    Jednakże tego wieczoru przybył do Artemisium w swojej pięćdziesięciowiosłowej galerze człowiek zwany Abronichus, który przyniósł z Termopil złowieszcze wieści, że Persowie sforsowali przełęcz, okrążając wzgórza, całkowicie pokonując siły greckie. Sprawy stały się teraz poważne. Perskie siły lądowe przebiły się przez ostatnią barierę i zagrożone było każde palenisko i dom.

    Po naradzie wojennej zdecydowano, że flota grecka powinna natychmiast wycofać się i udać się na południe. Nocna peleryna musiała być używana do osłaniania odwrotu, a podczas gdy plamki obozowych ognisk greckich marynarzy migotały i sprawiały, że Persowie niczego nie podejrzewali, gdy ich lekki statek badał z daleka, greckie galery ostrożnie przekradły się na zachód od Eubei. wody osłonięte.

    Wszystko zostało zrobione z najwyższą szybkością, ale w idealnym porządku. Temistokles, z szybkim podziałem, tworzył tylną straż. Kiedy mężczyzna w łodzi z Histiaea przybył, aby powiedzieć Persom, że Grecy odeszli, nie wierzono mu aż do wschodu słońca. Po przeniesieniu swojej bazy do Artemisium, Persowie również wyruszyli (w południe) do Histiaei. Teraz mogli odzyskać bliski kontakt z Kserksesem i wysłać mu zaopatrzenie, jednak będąc tak przywiązani do armii, że nie byli w stanie ścigać Greków i zadać miażdżącego ciosu. Był to kolejny błąd, za który perski król musiał słono zapłacić.

    Tymczasem flota grecka, wciąż nienaruszona, pełna ducha walki, udała się na południe. Pokonał dystans z Artemisium do Salamis (160 mil morskich) w jedną noc, całe dwa dni i jeszcze jedną noc. Naprzeciw Chalcis zatrzymał się kontyngent Platajów, aby usunąć uchodźców, którzy zostali zabrani na wyspę Egina w Zatoce Sarońskiej. Tutaj również przeniesiono rodziny ateńskie, a także na wyspę Salamis. Salamis leży około pół tuzina mil od Aten i zajmuje powierzchnię trzydziestu pięciu mil kwadratowych. Oddzielona od lądu wąskim kanałem, wyspa na jej wschodnim krańcu ma dziwny, zwężający się półwysep w kształcie psiego ogona i zwany Cynosura („Psi Ogon”). Zawężając kanał do szerokości 1600 jardów, półwysep ten jest wspomagany przez wyspę Psyttaleia, która jeszcze bardziej ogranicza podejście. Tutaj, na północ od Psiego Ogona, zebrała się flota grecka. Zwiększono go do 370, z których prawie wszystkie były triremami, choć kilka było większych.

    To właśnie Temistokles ze swoją dużą odwagą moralną, wśród hałaśliwej paniki i rozpaczy, przekonał Greków, by trzymali się mocno Salaminy i stoczyli ostateczną bitwę w tej cieśninie, gdzie ograniczenia geograficzne całkowicie faworyzowały niewielką liczbę statków i przeszkadzały większej flocie od swobodny manewr. Rywalizacja na otwartym morzu byłaby korzystna dla liczebności, podczas gdy okrążający ląd sam w sobie stanowiłby ochronę dla słabszej floty. Wydaje się więc dziwne, że Kserkses tak łatwo dał się złapać w pułapkę. Po zwycięstwie pod Termopilami pomaszerował na południe przez Teby i dotarł do Aten, które okazały się praktycznie ewakuowane. Jego flota również przybyła na południe i mogła zablokować Greków w cieśninie i zrujnować ich morale. Mogło to uniemożliwić Eurybiadesowi i Temistoklesowi nieaktywność, podczas gdy wojska perskie dokonywały śmiertelnych nalotów na Peloponez. Krótko mówiąc, uniwersalne zwycięstwo było w pełni dojrzałe. Kserkses szukał jednak rady u swoich admirałów, którzy zaoferowali niefortunne rady.

    Flota perska pozostała na północnym krańcu Eubei aż do trzech dni po opuszczeniu Termopil. W ciągu kolejnych trzech dni statki dotarły do ​​zatoki Phaleron, która była wówczas portem w Atenach. Kiedy Kserkses zszedł na swoje okręty, wszyscy podlegli mu władcy i admirałowie byli indywidualnie pytani, czy powinien zaatakować grecką flotę. Jedyną osobą, która sprzeciwiła się temu pomysłowi, była Artemizja, królowa Halikarnasu, która jako wasalka Kserksesa przybyła ze swoim szwadronem w wielkiej przygodzie.

    W ten sposób dochodzimy do kulminacji i szybkiego zakończenia tego dramatu. Dzień 19 września 480 r. p.n.e. nadszedł w niezwykły sposób, zapowiadając zaskakujący rezultat. O wschodzie słońca trzęsienie ziemi wstrząsnęło lądem i morzem i podkopało wiarę ludzi. Flota perska w Zatoce Phaleron liczyła około 700 statków, a do bitwy przygotowywało się 120 000 wioślarzy i hoplitów. Kilka mil dalej Grecy byli na brzegu gotowi w krótkim czasie umieścić swoich 80 000 ludzi na pokładach 370 statków. Persowie mieli prawie dwa razy więcej niż Grecy.

    Tego popołudnia, aby zwabić Kserksesa w tę dobrze zastawioną pułapkę, Temistokles wysłał człowieka w łodzi z wiadomością do króla perskiego, że Grecy szykują się do odwrotu, a teraz jest okazja, by ich uderzyć.


    Inwazja perska

    Najeżdżając Grecję latem 480 rpne, perskie wojska dowodzone przez Kserksesa I napotkały sojusz greckich miast-państw. Nacierając na południe do Grecji, Persowie byli wspierani na morzu przez dużą flotę. W sierpniu armia perska spotkała wojska greckie na przełęczy pod Termopilami, podczas gdy ich okręty napotkały flotę sprzymierzonych w Cieśninie Artemisium. Pomimo bohaterskiej postawy, Grecy zostali pokonani w bitwie pod Termopilami, zmuszając flotę do odwrotu na południe, aby pomóc w ewakuacji Aten. Pomagając w tym wysiłku, flota przeniosła się następnie do portów na Salaminie.


    Gdzie to się zaczęło? Znaleziono miejsce zbiórki bitwy pod Salaminą - Historia

    (garnitur), miasto na wschodnim krańcu Cypru i pierwsze miejsce odwiedzone przez Pawła i Barnabę podczas pierwszej podróży misyjnej po opuszczeniu lądu stałego w Seleucji. Tylko tutaj, wśród wszystkich greckich miast odwiedzonych przez św. Pawła, czytamy wyraźnie o „synagogach” w liczbie mnogiej (Dz 13:5), stąd wnioskujemy, że na Cyprze było wielu Żydów. I to jest zgodne z tym, co czytamy gdzie indziej. Salamis nie było daleko od nowoczesności Famagusta , znajdowała się w pobliżu rzeki zwanej Pediaeus, na nizinie, będącej w rzeczywistości kontynuacją równiny biegnącej w głąb lądu w kierunku miejsca, gdzie Nikozja stoi dzisiejsza stolica Cypru.

    Główne miasto Cypru, odwiedzone przez Pawła i Barnabę, 48 ne. Była to ojczysta wyspa Barnaby i mieszkało tam wielu Żydów, którym ewangelia była już niesiona, Dzieje Apostolskie 4:36 11:19,20 21 :16. Wizyta Pawła została zasygnalizowana cudem dokonanym na Elimasie i nawróceniem namiestnika Sergiusza Pawła, Dzieje Apostolskie 13:5-12. Sakanus było dużym miastem, położonym po wschodniej stronie wyspy, a później nazwano Konstancją.

    Miasto na wschodnim wybrzeżu Cypru, położone około 3 mile na północ od średniowiecznej i współczesnej Famagusty. Leżał w pobliżu rzeki Pediaeus, na wschodnim krańcu wielkiej równiny Mesorei, która biegnie daleko w głąb wyspy w kierunku Nikozji (Lefkozji), obecnej stolicy. Posiadało dobry port i było najbardziej zaludnionym i kwitnącym miastem Cypru w okresie hellenistycznym i rzymskim, prowadzącym ożywiony handel z portami Cylicji i Syrii. Jego ludność była mieszana, składała się z elementów greckich i fenickich. Ten pierwszy jednak nadał miastu ton i kolor, a głównym kultem i świątynią były kulty Zeusa Salamina.

    Tradycja przedstawiała Salamis jako zaokrągloną wkrótce po upadku Troi przez Teucera, księcia greckich łuczników zgodnie z opowieścią Iliady, która nazwała ją imieniem swojego domu, wyspą Salamis u wybrzeży Attyki. W VI wieku p.n.e. figuruje jako ważne miasto helleńskie, rządzone przez linię królów rzekomo wywodzących się z Teuceru i wzmocnionych sojuszem z Cyreną (Herodot IV.162). Gorgus, który zasiadał na tronie w 498 p.n.e., odmówił przyłączenia się do powstania jońskiego przeciwko Persji, ale mieszczanie pod wodzą jego brata Onesilusa chwycili za broń w walce o wolność. Jednak miażdżąca porażka zraniła mury Salaminy, przywróciła wyspę perskim władcom, którzy przywrócili Gorgusa jako księcia wasala (Herodot v.103). W 449 r. grecka flota pod przywództwem ateńskim pokonała flotę fenicką, która służyła w służbie Persji, u wybrzeży Salaminy, ale wycofanie się Ateńczyków, które nastąpiło po bitwie, doprowadziło do zdecydowanej reakcji anty-helleńskiej, aż do zdolnych i energicznych rządów księcia salamińskiego Euagoras, który był serdecznym przyjacielem Ateńczyków (Isocrates, Euag.) i odnoszącym sukcesy orędownikiem hellenizmu. W 306 roku pod Salaminą stoczono drugą wielką bitwę morską, w której Demetriusz Poliorcetes pokonał siły króla Egiptu Ptolemeusza I (Sotera). Ale 11 lat później miasto przeszło w ręce Ptolemeusza i wraz z resztą wyspy pozostało uosobieniem królestwa egipskiego aż do włączenia Cypru do Cesarstwa Rzymskiego (58 p.n.e.).

    Kiedy Barnaba i Paweł, w towarzystwie Jana Marka, wyruszyli w swoją pierwszą podróż misyjną, wypłynęli z Seleucji, portu morskiego w Antiochii, i wylądowali w Salaminie, około 130 mil odległych, jako porcie najbliżej wybrzeża Syrii. Tam głosili ewangelię w „synagogach Żydów” (Dz 13:5), wyrażenie to jest warte odnotowania, jako wskazujące na istnienie kilku synagog, a tym samym dużej społeczności żydowskiej w Salami. O pracy wśród pogan nic nie słyszymy, ani nie ma żadnej wskazówki co do czasu trwania wizyty apostołów lub powodzenia ich misji, ale wydaje się, że po krótkim pobycie przeszli „przez całą wyspę” (Dz 13). :6 wersja poprawiona (brytyjska i amerykańska)) do Pafos. Słowa zdają się sugerować, że odwiedzili wszystkie, a przynajmniej większość miast, w których istniały gminy żydowskie. Paweł nie wrócił do Salaminy, ale Barnaba niewątpliwie udał się tam w swoją drugą podróż misyjną (Dz 15:39), a tradycja mówi, że zginął tam męczeńską śmiercią za panowania Nerona, w miejscu oznaczonym przez klasztor nazwany jego imieniem.

    W 116 AD Żydzi na Cyprze podnieśli bunt i zmasakrowali 240 000 Greków i Rzymian. Powstanie zostało zmiażdżone z najwyższą surowością przez Hadriana. Salamis została prawie wyludniona, a jej zniszczenie dopełniły następnie trzęsienia ziemi w 332 i 342 r. Zostało odbudowane, choć na znacznie mniejszą skalę, przez cesarza Konstancjusza II (337-61 r.) pod nazwą Konstancja i stało się stolicą metropolitalną wyspy. Najsłynniejszym z biskupów był Epifaniusz, zagorzały przeciwnik herezji, który sprawował władzę w latach 367-403. W 647 miasto zostało ostatecznie zniszczone przez Saracenów. Na miejscu zachowały się znaczne pozostałości starożytnych budowli – relacja z wykopalisk prowadzonych tam w 1890 r. przez panów J. A.R. Munro i H.A. Tubbs pod auspicjami Cyprus Exploration Fund można znaleźć w Journal of Hellenic Studies, XII, 59-198.

    4534. Salmone -- Salmone, cypel Krety
    . Łosoś. Być może o podobnym pochodzeniu do Salamina Salmone, miejsce na Krecie -- Salmone.
    zobacz GRECKI Salamina. (łosoś) -- 1 Wystąpienie. 4533, 4534. Łosoś. 4535 .
    //strongsnumbers.com/greek2/4534.htm - 6k

    Bitwa o Salamina.
    . ROZDZIAŁ XI. BITWA SALAMIS. BC480 Sytuacja Salamina„Ruchy
    floty i armii. „Polityka Greków”. .
    //christianbookshelf.org/abbott/xerxes/rozdział xi bitwa o.htm

    Litera Li. Od Epifaniusza, biskupa Salamina, na Cyprze, do John .
    . Listy św. Hieronima. Litera LI. Od Epifaniusza, biskupa Salamina,
    na Cyprze do Jana, biskupa Jerozolimy. Chłód miał .
    /. /jerome/główne dzieła św. Hieronima/litera li z epifaniusza biskup.htm

    Natarcie Kserksesa do Grecji.
    . armii.„Żeglarstwo floty”.Sciathus.„Eubea”.Cieśnina Artemisium i
    Euripus."Attyka."Zatoka Sarońska."Wyspa Salamina„Ekscytacja .
    //christianbookshelf.org/abbott/xerxes/rozdział viii rozwój.htm

    Dzieje XIII
    . stamtąd popłynął na Cypr. (5) A kiedy byli w Salaminagłosili kazania
    słowo Boże w synagogach. I mieli Johna .
    /. /mcgarvey/komentarz do czynów apostolskich/akty xiii.htm

    Powrót Kserksesa do Persji.
    . się w przypadku awarii. Noc po bitwie Salamina,
    w związku z tym Mardoniusz był w wielkim strachu. Nie nie ufał .
    //christianbookshelf.org/abbott/xerxes/rozdział xii powrót.htm

    Epifaniusz interweniuje
    . Tak więc Teofil postanowił zrobić koci pomiot ze starego i bardzo czczonego Epifaniusza,
    biskup Salamina, na Cyprze, którego nikt nie podejrzewałby o tajność .
    /. /rozdział xliv epiphanius intervenes.htm

    Ewangelia według św. Marka
    . Towarzyszył św. Pawłowi i św. Barnabie na pierwszym misjonarzu św. Pawła
    podróż i pracował z nimi w Salamina na Cyprze. Ono .
    /. /pullan/książki nowego testamentu/rozdział IV Ewangelia według.htm

    Życie.
    . Nie ma danych, które wskazywałyby na jakikolwiek oficjalny związek Sozomenu z Salamina przeciwieństwo
    Ateny lub Salamina (Constantia) na Cyprze na pewno nie ma zapisów .
    /. /sozomen/kościelna historia sozomenus/część i życie.htm

    Spalenie Aten.
    . Oficerowie wracają na swoje statki”. Grecka flota wycofuje się do… Salamina."Ten
    Tessalianie. „Ich wrogość wobec Fokajczyków”. Klęska Tesalczyków .
    //christianbookshelf.org/abbott/xerxes/rozdział x palenie.htm

    Stowarzyszenie Grecko-Amerykańsko-Chrześcijańskie
    . W roku 1902, gdy byłem arcykapłanem, archimandryci, wielki reprezentant
    Klasztoru Mariackiego, Salamina Orator i Wielki Kapelan .
    /. /rozdział x grecki-amerikan-christian-association.htm

    Cypr (12 wystąpień)
    . 5. Cypr i Grecy: W roku 501 greccy mieszkańcy pod wodzą Onesilusa, brata
    panującego księcia Salamina, powstał w buncie przeciwko Persom, ale .
    /c/cypr.htm - 27 tys

    Pafos (2 wystąpienia)
    . Cinyras, ojciec Adonisa lub, według innej legendy, przez Aeriasa i uformowany
    stolica najważniejszego królestwa na Cyprze oprócz tego z Salamina.
    /p/paphos.htm - 14k

    Salamis (1 wystąpienie)
    Salamis. Salamina, Salamis. Salasadai . Konkordancja wielu wersji Sal'amis
    (1 wystąpienie). . Salamina, Salamis. Salasadai . Biblia odniesienia.
    /s/sal'amis.htm - 6k

    Kserkses (24 wystąpienia)
    . Po klęsce w Salamina w 480 roku sam Kserkses wycofał się z wyprawy
    i został ostatecznie przerwany w następnym roku. .
    /x/xerxes.htm - 14k

    Ministrant (15 wystąpień)
    . (YLT). Dzieje Apostolskie 13:5 i przyszedłszy Salamina, głosili słowo Boże w
    synagogi Żydów, mieli też Jana „jako” ministranta (YLT). .
    /m/ministrant.htm - 11 tys

    Ogłoś (172 zdarzenia)
    . (Korzeń w WEB WEY ASV NAS RSV). Dzieje Apostolskie 13:5 Salamina, oni
    głosił słowo Boże w żydowskich synagogach. Oni .
    /p/proclaim.htm - 36k

    Ogłoszony (114 zdarzeń)
    . Dzieje Apostolskie 13:5 Salamina, głosili słowo Boże w Żydach
    synagogi. Mieli także Jana jako swojego sługę. (WEB ASV RSV NIV). .
    /p/proclaimed.htm - 37 tys

    Ptolemeusz
    . dla Egiptu. W 306 Ptolemeusz został pokonany w wielkiej bitwie morskiej Salamina
    na Cyprze, przez który Cypr został utracony na rzecz Egiptu. O tym .
    /p/ptolemy.htm - 17k

    Ogłoś (56 wystąpień)
    . (DBY). Dzieje Apostolskie 13:5 Salamina, zaczęli głosić orędzie Boże w
    synagogi Żydów. I mieli Johna jako swojego asystenta. (WEY DBY). .
    /a/announce.htm - 22k

    Dz 13:5
    Kiedy byli w Salaminie, głosili słowo Boże w żydowskich synagogach. Mieli także Jana jako swojego sługę.
    (WEB KJV WEY ASV BBE DBY WBS YLT NAS NIV)


    Archiwum kategorii: Maraton, Termopile i Salamis

    Cesarz perski Kserkses spędził cztery lata przygotowując armię perską do inwazji na Grecję (Herodot 415). Jego przygotowania obejmowały obiecany most przez Hellespont i kanał przez Athos (Cartledge 95-96). Herodot twierdzi, że „Kserkses nakazał kopanie kanału z poczucia wielkości i arogancji” (417). Jednak wieści o mobilizacji Kserksesa dotarły do ​​Grecji kontynentalnej i stało się dość oczywiste, że jakaś forma zjednoczonej obrony może być konieczna (Kartledge 97). Delegacja greckich miast spotkała się, aby rozważyć „zjednoczony opór”, a powstałymi przywódcami byli Spartanie, głównie ze względu na ich umiejętności wojskowe i fakt, że „już wtedy kierowali jedynym niereligijnym, nieetnicznym wielopaństwowym greckim sojuszem wojskowym w istnienie Ligi Peloponeskiej” (Cartledge 99, 105). Jednak wielu Greków nie było częścią ruchu oporu i ostatecznie współpracowało z Persami, ponieważ Herodot zauważa, że ​​wielu „dał królowi ziemię i wodę” i szczegółowo opisuje, jak podczas bitwy pod Termopilami „Malijczyk zwany Efialtesem” sprzedawał informacje Kserksesowi, opowiadanie królowi perskiemu „o górskiej ścieżce do Termopil” (448, 479). Herodot pisze również, że „każdy, kto twierdzi, że Ateńczycy okazali się zbawcami Grecji, miałby całkowitą rację”. te miejsca, które już współpracowały z Persami)” (451). Jednak Ateńczycy nie byli obecni w bitwie pod Termopilami i prawdopodobnie uniknęli wszelkich potencjalnych konsekwencji związanych z jej porażką.

    Chociaż była to pierwsza duża bitwa lądowa Persów i druga inwazja na Grecję, datowanie Termopil, podobnie jak większość starożytnych dat, podlegało poważnym spekulacjom. Dr Kenneth Sacks, profesor na Brown University, który uzyskał tytuł doktora. w historii starożytnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley podsumowuje argumenty w swoim artykule „Herodot i datowanie bitwy pod Termopilami”. Podkreśla, że ​​Herodot używa „lata tylko jako opisu klimatycznego”, a nie jako specyficznej pory roku, którą znamy dzisiaj (238). Chociaż ogólnie przyjmuje się, że bitwa miała miejsce mniej więcej w tym samym czasie co igrzyska olimpijskie, istnieje spór co do faktycznej daty festiwalu, częściowo ze względu na brak dostępnych dowodów (234).

    Według Sacksa, kluczowe dowody, które są dostępne, ograniczają festiwal olimpijski do okresu „od końca lipca do końca września” (235). Sacks pisze, że większość historyków datuje bitwę pod Termopilami „około dziesięciu dni po festiwalu olimpijskim, którego kulminacją była pełnia księżyca 19 sierpnia” (240). Cartledge jest jednym ze zwolenników tej teorii, uważając, że bitwa pod Termopilami miała miejsce pod koniec sierpnia (1). Jednak Sacks pisze, że datowanie sierpniowej bitwy zaprzecza nielicznym wskazówkom dotyczącym datowania, które Herodot podaje w swoim sprawozdaniu, takim jak jego wskazówka, że ​​„perska marynarka wojenna, która wpłynęła do Falerum dziewięć dni po bitwie, starła się z grecką flotą w Salamis na następnego dnia” (242). Sacks twierdzi, że ci historycy, którzy zdecydują się spróbować utrzymać relację Herodota, prawdopodobnie umieściliby bitwę pod Termopilami we wrześniu (241).

    Chociaż można dyskutować o dacie bitwy, jej miejsce nie jest, choć należy pamiętać, że topografia zdecydowanie zmieniła się od czasów starożytnej Grecji. Cartledge podkreśla, że ​​pomimo współczesnego wyglądu, Termopile były w tym czasie wąską przesmykiem między górą a morzem (141). Grecki historyk Herodot, nazwany tak od miejsca, w którym toczyła się walka, twierdzi, że pole bitwy pod Termopilami zostało wybrane przede wszystkim dlatego, że „wyglądało na węższe niż przełęcz prowadząca do Tesalii”, którą wcześniej opuścili (467). Herodot twierdzi, że sojusznicy greccy uznali, że jest to dobre miejsce do zajęcia pierwszego stanowiska przeciwko Persom (468).

    Obecny w bitwie pod Termopilami i dowodzący słynną trzystuosobową elitą spartańską był spartański król Leonidas, który według Herodota był podobno potomkiem Heraklesa (476). Zginie na polu bitwy (Herodot 483). Nie był jedyny. Inni Lacedemończycy (region, którego stolicą jest Sparta), którzy zdobyli sławę dzięki odwadze w walce i zginęli pod Termopilami, to Dianeces, Alfeusz i Maron (Herodot 484). Choć często nie skupiają się tak bardzo jak Spartanie, na ostateczności bitwy obecni byli inni dowódcy: Demofil, dowódca Tespianów i Leontiadas, dowódca Tebańczyków (Herodot 482, 476). Według Herodota najwybitniejszym wojownikiem tespijskim, który zginął w bitwie, był Dithyrambus (484). Grecki historyk zauważa również, że perski król Kserkses obserwował bitwę i żył, ale napisał, że dwaj bracia Kserksesa, Abrocomes i Hyperanthes, nie przeżyli (483–484). To jednak tylko niektóre z bardziej pamiętnych członków szerokiej gamy bojowników obecnych na Termopilach.

    Główni bojownicy i Casus Belli – (honorstudent2016)

    Grecy’ zbroja i broń

    Na zdjęciu po lewej stronie ilustracja przedstawiająca greckiego hoplitę (May i in.). Na zdjęciu po prawej stronie jest ilustracja formacji falangi („Bitwa pod Termopilami”).

    żołnierze greccy, hoplici , byli szkoleni we włóczni i piechocie, a konkretnie w formacji falangi. Hoplici używali również mieczy, zwanych xiphos, gdy ich włócznie nie były już przydatne w bitwie. Charakterystyczną cechą wizerunku hoplitów jest tarcza o okrągłym kształcie, wykonana z drewna, o średnicy ponad 3 stóp, pokryta brązem i bardzo ciężka. Te tarcze miały kluczowe znaczenie w tworzeniu falangi („wojna starożytnej Grecji”).

    Żołnierze perscy (po prawej) i medyjscy (po lewej). (Happolati).

    ten Persowie

    Persowie mieli dużą armię, znacznie większą niż armie greckie. Ich broń obejmowała łuk i strzały, miecze, noże, wiklinowe tarcze i krótkie włócznie. Ich zbroja składała się z łusek pod szatami. Perscy żołnierze nosili również tak zwane „perskie tiary”. Jednak mógł to być po prostu kaptur lub czapka naciągnięta na twarz, aby chronić przed wiatrem, piaskiem i kurzem. Herodot twierdzi, że „błyszczały złotem”. Jednym z niesławnych aspektów armii perskiej jest elitarna grupa znana jako „Nieśmiertelni”. Żołnierze ci byli uważani za najlepszych z armii perskiej i byli wysoko wykwalifikowani i odznaczeni w bitwie (Herodot 7:83-84).

    Casus Belli: Dlaczego Grecy i Persowie walczyli

    Perski żołnierz (po lewej) walczący z greckim hoplitą (po prawej). ( γνωστος)

    Aby wiedzieć, dlaczego Grecja walczyła z Persją, trzeba zrozumieć początkową obrazę. Początek greckiej wstrętu do Persji wiąże się z powstaniem jońskim w latach 499-494 p.n.e. Lud Joński został podbity w 560 p.n.e. przez Alyattesa II, króla lidyjskiego. On i jego następca Krezus pozwolili Ionii na niezależne rządy własnego narodu, z jednym wyjątkiem: posłuszeństwa Lidii w sprawach zagranicznych. Jednak lud joński nie zamierzał długo żyć w pokoju. Persja, pod rządami Cyrusa, przejęła Imperium Mediów, wykorzystując rebeliantów Mediów. Cyrus następnie spojrzał na Lydię i próbował zainspirować Iończyków do buntu, ale Ionianie odmówili. Mimo to Persowie podbili Lidię w 546 p.n.e. Cyrus nie był tak łaskawy jak Alyattes i Krezus do Jonów, żywił urazę, że nie buntują się przeciwko Lidyjczykom. Jak na ironię, Ateny zachęciły Jonów do buntu, a lud Joński wysłuchał ich i zaczął buntować się przeciwko Imperium Perskiemu w 499 p.n.e. Persja pod rządami Dariusza I ukarała Ateny za zachęcanie do buntu Jonów poprzez najazd i atak na Ateny („wojny grecko-perskie”).
    Obawiając się potęgi i szerokości perskiej armii, greckie państwa-miasta postanowiły połączyć siły, by walczyć z Persją, ponieważ pojedynczo nie miałyby żadnej nadziei. W 480 p.n.e. greckie miasta-państwa były już sprzymierzone w celu zablokowania inwazji Persów, teraz dowodzonych przez ich generała i króla Kserksesa, który zastąpił Dariusza I w 486 p.n.e. (Karta 59). Temistokles, ówczesny generał ateński, miał strategię blokowania armii perskiej pod Termopilami i Cieśniną Artemisium. Przywódca Spartan Leonidas przyprowadził swoich najlepszych żołnierzy i próbował zainspirować innych walczących Greków. Grecy określeni przez Herodota, którzy brali udział w tej bitwie, obejmowały: 300 Spartan, 500 Tegeans, 500 Mantineans, 120 Orchomeians z Arkadii, 1000 Arkadyjczyków, 400 Koryntian, 200 Phelioans, 80 Mykenów, 700 Tespianów, 400 Tebenów oraz 1000 Foków i Lokrian . Herodot twierdzi, że było 2,6 miliona Persów (7:185, 202, 204), ale współcześni uczeni twierdzą, że od 100 000 do 150 000 Persów i 7 000 Greków (Casin-Scott).

    Inni bojownicy i Casus Belli – chaoticblackcat

    Inni kombatanci

    Ze względu na zróżnicowane imperium, armia perska różniła się składem. Według Herodota, który bardzo szczegółowo opisał armię perską, składała się ona z Persów, Medów, Cysów, Hyroańczyków, Asyryjczyków, Baktryjczyków, Sasów, Indian, Arian, Partów, Chorasminów, Gandarian, Nadyków, Kasjan, Sarangów, Paktów, Utianów, Mycians, Parccanians, Arabians, Etopians (szczególnie z południa Egiptu), Libijczyków, Paflagończyków, Matienans, Ormian, Frygians, Lidians, Mysians, Traków, Milyan, Moschians, Tibarenians, Macrones, Mosynoecians, Mares, Colchians, Alarodians, Sas i wyspiarzy pochodzących z wysp na Morzu Czerwonym (429-433). Herodot wyraźnie identyfikuje kontyngenty Mediów i Ciss oraz Perskich Nieśmiertelnych jako walczących, którzy starli się z Grekami w bitwie pod Termopilami (478). Należy jednak zauważyć, że Cartledge twierdzi, że większość dzisiejszych historyków nie uwierzyłaby w „dokładność zgłoszonych przez Herodota liczb 1 700 000 perskich żołnierzy lądowych i ponad 1200 okrętów wojennych” (109). Spekuluje, że liczba ta była w rzeczywistości bliska 80 000 żołnierzy i 600 okrętów wojennych i że maksymalny opis armii perskiej został wykonany dla maksymalnego efektu (110).

    Herodot opisuje armię grecką obecną w Termopilach, składającą się z elitarnych sił trzystu ze Sparty, pięciuset z Tegei, pięciuset z Mantinei, stu dwudziestu z Orchomenos i tysiąca z innych obszarów Arkadii (475) . Było też czterystu z Koryntu, dwustu z Phleios, osiemdziesięciu z Myken, siedmiuset z Tespii, czterystu z Teb, tysiąc z Fokidy i każdy dostępny człowiek z Opuntian Lokrys (Herodot 475). Jednak podobnie jak wcześniej twierdził Cartledge, że liczenie Herodota w armii perskiej było wątpliwe, Michael A. Flower, profesor klasyki na Uniwersytecie Princeton, ma podobne pytanie dotyczące opisu armii greckiej przez Herodota.

    W swoim artykule „Szymonides, Efor i Herodot o bitwie pod Termopilami” Flower analizuje źródła greckie, do których odnosi się bitwa pod Termopilami, takie jak Efor, Diodor, Simonides i Plutarch. Pisze, że „istnieją co najmniej dwie cechy relacji Diodora, które niektórzy współcześni uczeni przyjęli na temat Herodota”, a jedna z nich dotyczy liczby Lacedemończyków, którzy walczyli pod Termopilami. (367). Pisze, że w jednym miejscu tekstu Herodot wspomina słynnych 300 Spartan i „łącznie 3100 peloponeskich hoplitów”, ale Herodot później zaprzecza sobie, cytując epitafium, w którym odnotowano 4000 mężczyzn (367). Mówi, że w oparciu o to, co napisał Diodor, prawdopodobnie Herodot zapomniał włączyć „700 Lacedemończyków, ponieważ nie zostali, aby zginąć” na ostatnim stanowisku (368).

    Teraz, jeśli chodzi o kontyngenty i znaczące role, jakie odegrały w bitwie pod Termopilami, Herodot opisuje kilka konkretnych kontyngentów, które odegrały określone role w bitwie. Tebańczycy i Tespijczycy są znani z pozostawania w tyle ze Spartanami w końcowej rozgrywce (Herodot 482). Herodot również wyraźnie przypisuje Focjanom strzeżenie „przełęczy przez górę”, przez którą ostatecznie przebije się Kserkses (480). Grupy te są często pomijane w dyskusjach o bitwie pod Termopilami, a słynna spartańska siła oporu porzuca je w niepamięć. W niektórych przypadkach mogą być niesprawiedliwie oczerniane.

    Herodot zwraca uwagę, że spartański przywódca Leonidas zwerbował Tebańczyków, kierowanych przez ich tebańskiego dowódcę Leontiadasa, ponieważ „byli silnie podejrzewani o współpracę z wrogiem”, a spartański Leonidas testował, czy zdecydują się na udział w walce przeciwko Persom (475-476). Herodot twierdzi, że Tebanie „wysłali wojska, ale w rzeczywistości ich sympatie leżały gdzie indziej” (476). Twierdzi również, że zostali głównie dlatego, że byli zasadniczo jeńcami Leonidasa i poddali się Kserksesowi przy pierwszej szansie, jaką mieli (482, 485).

    To twierdzenie, że Tebańczycy walczący pod Termopilami byli niechętnymi bojownikami, którzy mieli lojalność wobec Persów, jest kwestionowane przez kilku współczesnych uczonych. W swoim artykule Flower podkreśla, że ​​jest to kolejne miejsce, w którym współcześni uczeni wolą relację greckiego historyka Diodora od wersji wydarzeń przedstawionej przez Herodota (367). Herodot twierdzi, że Tebani zostali zmuszeni do walki przez Leonidasa, podczas gdy Diodorus wskazuje, że miasto Teby było ogólnie niezdecydowane, gdzie stanąć, a Tebani, którzy walczyli pod Termopilami, byli wśród tych, którzy byli przeciwko jakiemukolwiek sojuszowi z Imperium Perskim (Kwiat 371) .

    Tę teorię popiera emerytowany profesor z Wydziału Studiów Klasycznych, Bliskiego Wschodu i Religii Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej o nazwisku J.A.S. Evans, który pisze, że „dla Thespianów i kontyngentu tebańskiego, który należał do frakcji antyperskiej w Tebach, nie było przyszłości, gdyby Persowie zmusili przełęcz, którą woleli zostać i walczyć” (236-237). Teoria ta jest poparta mapą zaczerpniętą z artykułu Wikipedii zatytułowanego „Bitwa pod Termopilami”, która pokazuje inwazję Kserksesa czerwonymi liniami. Biorąc pod uwagę położenie bitwy pod Termopilami, można zauważyć, że Kserkses rzeczywiście przeszedł przez miasto Teby. Dla walczących Tebańczyków był to ostatni bastion między ich miastem a Persami.

    (Obraz z artykułu Wikipedii’s “Bitwa pod Termopilami”)

    To samo prawdopodobnie dotyczyło Tespianów, ponieważ ich miasto Thespiae znajdowało się w pobliżu Teb i Plataei (co według mapy było miejscem kolejnej bitwy lądowej rok później). Zarówno Tespijczycy, jak i Tebanie prawdopodobnie pozostali w Termopilach, ponieważ wierzyli, że porażka oznacza dla nich potencjalną utratę ich miast przez perskich najeźdźców.

    Casus Belli

    Stosunek starożytnego świata do wojny bardzo różnił się od dzisiejszego. Choć obecnie uważa się ją za coś negatywnego, kiedyś uważano ją za szlachetną. Taka była mentalność starożytnych Greków. Paul Cartledge, profesor historii Grecji na Uniwersytecie w Cambridge, twierdzi, że wojna była zakorzeniona w ich kulturze, a doświadczenie wojskowe było nawet uważane za wymóg obywatelstwa spartańskiego i ateńskiego (2-3). Jednak Cartledge nalega, aby pamiętać, że ta postawa nie była wyjątkowa tylko dla Greków starożytnego świata. Aby spróbować uchwycić mentalność starożytnych, Cartledge posługuje się opisem dostarczonym przez Tukidydesa, którego nazywa „największym następcą Herodota jako historyka” (90). Tukidydes napisał „że istnieją trzy czynniki we wszystkich stosunkach międzypaństwowych, które przyczyniły się do wojen toczonych w tym czasie” (Cartledge 90). Czynniki te to „strategiczna troska o zbiorowe bezpieczeństwo państwa, ideologiczno-psychologiczna troska o jego status, reputację i honor oraz pragnienie korzyści ekonomicznych lub zysku” (Cartledge 90). Pierwsze dwa czynniki odegrały rolę w wywołaniu wojny, której częścią była bitwa pod Termopilami.

    Sfery starożytnej Grecji i Persji zetknęły się, gdy kilka greckich miast na „śródziemnomorskich obrzeżach imperium perskiego” zostało podbitych przez Persję w 540 r. p.n.e. (Karta 17). Grecy z 500 r. p.n.e. (dwadzieścia lat przed bitwą pod Termopilami) zostali zdefiniowani przez niezależne „wzajemnie wrogie polityczne” miasta, podczas gdy Imperium Perskie było „najszybciej rozwijającym się imperium w całej historii starożytnego Wschodu” (Cartledge 16-17). Podbite miasta zbuntowały się później przeciwko Persji w 499 p.n.e. z pomocą greckiego miasta Ateny (Karta 17). Ta rewolta zagroziła „ideologiczno-psychologicznej trosce państwa perskiego o jego status, reputację i honor”, ​​co doprowadziło do ich pierwszej próby inwazji na Grecję (Kartledge 90). Ta inwazja wywołała „strategiczną troskę Greków o zbiorowe bezpieczeństwo państwa”, a pierwsza próba inwazji na Grecję zakończyła się raczej słabo porażką Persów w bitwie pod Maratonem (Karta 90, 6).

    Jednak te uczucia pozostały silne i ostatecznie doprowadziły do ​​drugiej perskiej inwazji na Grecję, której częścią była bitwa pod Termopilami. Po śmierci króla perskiego słynny grecki historyk Herodot odnotowuje, że jego następcą został jego syn Kserkses (405). Według Herodota główną siłą stojącą za wszczęciem wojny był ten nowy perski cesarz, który za namową swojego kuzyna Mardoniusza zwołał spotkanie przywódców perskich i rzekomo wygłosił następującą mowę:

    „Zamierzam zbudować most nad Hellespontem i pomaszerować armię przez Europę i przeciwko Grecji, abym mógł zmusić Ateńczyków do zapłaty za wszystko, co zrobili Persji i mojemu ojcu… Więc w jego imieniu i w imieniu wszystkich Persów , nie spocznę, dopóki nie zdobędę Aten i nie dotknę ich… Jeśli podbijemy ich i ich sąsiadów — mieszkańców ziemi Pelopsa Frygii — sprawimy, że terytorium perskie skończy się tylko pod niebem,… pomocy przetoczę się przez całą Europę i uczynię wszystkie ziemie jedną ziemią” (406-407).

    Taktyka i topografia – berossusofbabylon

    Topografia bitwy pod Termopilami jest nierozerwalnie związana z taktyką Lacedemończyków i dlatego zostanie omówiona wspólnie. Kiedy greckie miasta większego Peloponezu złapały wiatr sił perskich – które według Herodota liczyły miliony – maszerujących przez Europę, postanowili zatrzymać wroga na przełęczy znanej miejscowym jako „Gorące Wrota” ( Herodota 467, 470). Miejscowa tradycja głosiła, że ​​siarkowe źródła w pobliżu przełęczy oznaczały wejście do podziemi, stąd nazwa i jakby dla zapowiedzi greckiego heroizmu, który miał tam nastąpić, na przełęczy wzniesiono już ołtarz poświęcony Heraklesowi ( 467). Gdy grecka piechota zmierzała do Termopil, „… flota miała popłynąć do Artemisium in Histiaeotis, aby każda z dwóch sił była wystarczająco blisko, aby dowiedzieć się o sytuacji drugiej” (467).

    Tymczasem na południowym wschodzie Kserkses dowodził swoją ogromną armią przez Azję Mniejszą na wschodnie krańce Morza Egejskiego, posuwając się na północ z Sardes do Ilium (słynne miasto Homera Hector i Priam), gdzie połączył na północy Hellespont z prawie 650 pentekkonistami. i triremy — duże statki morskie wiosłowane w pionowych rzędach, liczące od 100 do 200 wioślarzy (419–421). Statki te były połączone razem i wypełnione ziemią, tworząc kolosalny, pływający most, po którym siły perskie mogły przekroczyć prostą wraz z pociągami bagażowymi, obozami, zwierzętami na jarzmach, kawalerią i rydwanami (420-421). Stamtąd Kserkses pomaszerował swoje armie przez Trację, kierując się na zachód do Macedonii, po czym skręcił na południe wzdłuż zachodniego krańca Morza Egejskiego do Tesalii, gromadząc siły po drodze (patrz rysunek poniżej). Górzysty teren umożliwiał tak ogromnemu gospodarzowi tylko jedną realną trasę: nadmorską ścieżkę prowadzącą przez przełęcz Termopile.

    Kserkses wyjeżdża z Ionii, opływając Morze Egejskie (“Bitwa pod Termopilami”).

    Sama przełęcz znajduje się pomiędzy stromym, niedostępnym urwiskiem na zachodzie a wlotem Morza Egejskiego na wschodzie. Pomiędzy tą wąską przełęczą siły greckie dowodzone przez Lacedemończyków zatamowały gardło wysłane przeciwko nim perskim kontyngentom, blokując drogę wojenną Kserksesa do Aten. Chociaż Persowie przewyższali Greków o rzędy wielkości, włócznie Greków – zwłaszcza Spartan – były dłuższe (478), a Lacedemończycy w szczególności byli szkoleni do walki od dzieciństwa, po wysłaniu ich do Agoge (odpowiedź starożytności na West Point) w wieku około siedmiu lat. Według Herodota kolejne fale perskich żołnierzy nie zdołały rozbić stosunkowo niewielkiego zgrupowania kontyngentów greckich. Herodot opowiada, że ​​„Lacedemończycy stoczyli pamiętną bitwę, jasno dali do zrozumienia, że ​​są ekspertami i że walczą z amatorami” (478). Wielu Persów, którzy nie zostali nadziani na koniec spartańskiej włóczni, ześlizgnęło się ze ścieżki i wpadło do morza, by utonąć, czyniąc z topografii tyle samo broni dla Greków, co ich miecze i włócznie. Inną unikalną taktyką stosowaną przez Greków było udawanie odwrotu w głąb przełęczy, co jeszcze bardziej ograniczało manewrowość Persów, aby łatwiej ich pokonać przed powrotem do ujścia przełęczy.

    David, Jacques-Louis. Leonidas w Termopilach. Olej na płótnie. Muzeum Luwru w Paryżu.

    Jednak pomimo korzystniejszej pozycji, lepszego wyszkolenia i skuteczniejszej broni, siły greckie nie przewidziały odkrycia przez Persów stosunkowo mało znanej ścieżki wykorzystywanej przez pasterzy kóz z regionu – szlaku prowadzącego za pozycją Greków: Anopaea (480 ). Spośród możliwych relacji o tym, jak Kserkses odkrył szlak, Herodot preferuje ten, w którym występuje zdrajca Efialtes z Trachis, który informuje Kserksesa o górskiej ścieżce. Trzeciego dnia bitwy Kserkses wysłał swojego dowódcę Hydarnesa, aby poprowadził perskie kontyngenty wzdłuż Anopaei, ostatecznie oskrzydlając siły greckie ze wszystkich stron.

    W tym momencie pozostały tylko siły spartańskie, tespijskie i tesalskie, ponieważ według preferowanej relacji Herodota Leonidas nakazał pozostałym kontyngentom powrót do domu, ale odmówił opuszczenia siebie, ponieważ wyrocznia delficka przewidziała, że ​​któryś z Lacedemonów zostanie zniszczone przez Persów lub, że jej król zginie w bitwie, Leonidas faworyzował tę drugą, ponieważ uchroniłaby Spartę i przyniosła mu sławę (481). Herodot ilustruje koniec bitwy z Lacedemończykami walczącymi na miecze, gdy ich włócznie złamały się, nożami, gdy stracili miecze, oraz rękami i zębami, gdy stracili noże (483). Ponieważ jednak Persowie byli ze wszystkich stron, choć wysiłki Spartan mogły być odważne, byli nieuchronnie przytłoczeni.

    Herodot kończy swoją relację z bitwy pod Termopilami opowieścią o Demaratosie, byłym królu Lacedemończyków wygnanym do Persji, który stał się doradcą Kserksesa, oraz tajną wiadomością, którą przekazał Sparcie – zachęcając do spotkania, które w pierwszej kolejności doprowadziło Greków do Termopil. Legenda głosi, że Demaratos napisał decyzję Kserksesa o inwazji na Grecję na drewnianej podstawie tablicy do pisania, ukrył ją za woskiem, na którym napisano wabiącą wiadomość, i odesłał wiadomość do Lacedaemona (488). Według Herodota to Gorgo, żona Leonidasa, podejrzewała, że ​​za wabikiem kryje się tajna wiadomość, a po rozszyfrowaniu ostrzeżenia przekazała ją innym greckim miastom, by mogli przygotować się na zbliżające się morze perskich żołnierzy .


    Bitwa pod Salaminą

    Bitwa pod Salaminą, która miała miejsce we wrześniu 480 r. p.n.e. była jedną z najważniejszych bitew w historii. Zwycięstwo Greków pod Temistoklesem zapewniło Kserksesowi wycofanie się do Persji. Bitwa położyła podwaliny pod imperium ateńskie, które miało zostać nazwane Ligą Deliańską.

    Ta strona bada Bitwę pod Salaminą i jej konsekwencje. Skorzystaj z poniższego spisu treści lub paska nawigacyjnego u góry każdej strony, aby przejść do wybranych tematów. Aby wyświetlić witrynę w kolejności, w jakiej była przewidziana, po prostu użyj linków „następna strona” na dole każdej strony.

    Wydarzenia poprzedzające bitwę miały dla Greków złowieszcze konsekwencje.

    W historii Grecji jest wiele wielkich postaci, ale Temistokles wyróżnia się jako generał/admirał, który zaprojektował greckie zwycięstwo.

    Kserkses sprowadza się do historii Zachodu jako człowiek, który wkroczył do Grecji z ponad 100 000 ludzi i ponad 1200 okrętami, tylko po to, by powstrzymać przebiegłość i odwagę Greków. A jednak był wielkim władcą w swoich czasach.

    Triremy były rodzajem statku używanego przez obie strony podczas bitwy.

    Bitwa pod Salaminą nie tyle pokazała wyższość greckiej technologii, ani nawet lepszego przywództwa, ale mogła być greckim zwycięstwem z powodu greckiej dezinformacji.

    Następstwa salaminy pozostawiły Ateńczykom największą potęgę morską na Morzu Śródziemnym.

    Więcej informacji o bitwie pod Salaminą znajdziesz w naszej bibliografii.


    FALERON

    Ssiedzi owinięty w luźną lnianą tunikę ufarbowaną na fioletowo. Jej skóra jest perfumowana olejkiem irysowym. Jej policzki są uróżowione cynobrem, a brwi ufarbowane na czarno. Jej włosy są zaczesane do tyłu i zebrane w wysoki, skomplikowany splot przytrzymywany fioletowymi wstążkami.

    Jej uszy, szyja, nadgarstki i palce błyszczą złotymi klejnotami. Nosi przepiękne kolczyki, naszyjnik z misternie zdobionymi wisiorkami w kształcie łezki i dwie bransoletki z postaciami antylop na otwartych końcach. Nosi trzy pierścionki: złoty pierścionek z agatową pieczęcią wyrzeźbioną z wizerunkiem kobiecej głowy, złoty pierścionek wyrzeźbiony w delikatny kwiatowy wzór oraz złocisto-chalcedonowy pierścionek z postacią perskiego żołnierza opartego na włóczni. Jest też ślad żołnierza w sposobie, w jaki się nosi, jakby chciała przywołać brąz i żelazo, które są tu zakazane w naradzie z Wielkim Królem. W bitwie, kiedy nosi napierśnik i hełm oraz sztylet i sierp, wygląda jak uzbrojona bogini.

    Jest kobietą, która, jak można sobie wyobrazić, zna i kocha mężczyzn i chce mieć nad nimi władzę. Już dawno pogodziła się ze swoją słabością i inteligencją. Całe życie praktyki nauczyło ją ukrywania swojej sprytu za pochlebstwami i urokiem. Poezja jest w jej krwi, a pasja w jej naturze. Jej brat Pigres pisze po grecku epicki wiersz, a później opowiada historię o tym, jak skoczyła na śmierć, gdy została odrzucona przez kochanka, ale dopiero po tym, jak pierwszy raz zaatakował go we śnie i wydrapał mu oczy. Łączy w sobie przebiegłość Ateny i uwodzicielstwo Afrodyty. A za nimi kryje się ambicja Hery, królowej Olimpu.

    Możemy sobie wyobrazić, że w każdej grupie mężczyzn ciągnie ją do najpotężniejszych. Kiedy patrzy na człowieka z autorytetem, jej oczy lśnią odbiciem jego chwały. Mówi do niego frazami, które powtarzają jego własne słowa, tylko odmłodzone i piękne. Śpiewa o nim w harmonii Muz, a kiedy piosenka jest skończona, ma to, czego chce. I choć jej ambicja jest wielka, nigdy nie jest przesadna.

    W kontaktach z gorszym mężczyzną, jak wiemy, preferuje siłę, zwłaszcza jeśli odważy się rzucić jej wyzwanie. Twarda i odważna, słynie z chowania urazy i zamiłowania do łagodzenia ich za pomocą miecza i oczywiście w jej imieniu, którym posługuje się mężczyzna.

    Choć chce ujrzeć zwycięstwo Persji, jej głównym celem jest umocnienie pozycji swojego miasta w oczach jej władcy Kserksesa. Jeśli uda jej się osiągnąć ten cel, pomagając mu w zwycięstwie nad Grecją, to tym lepiej, ale jeśli pocieszenie go w porażce lepiej służyłoby jej celom, to nie zawahałaby się sprawić, by się potknął.

    Ze wszystkich żeglarzy Wielkiego Króla nie ma nikogo takiego jak ona. Dowodzi kontyngentem statków z Halikarnasu i innych miast Karii, regionu w południowo-zachodniej Anatolii. Jest królową Halikarnasu: ma na imię Artemisia.

    Rządzące królowe nie były czymś niespotykanym na starożytnym Bliskim Wschodzie, ale walczące królowe były wyjątkowe. Flota perska w Faleronie liczyła 150 000 mężczyzn, a Artemizja była jedyną kobietą. Była rzadka nie tylko w Persji, jest jedną z nielicznych kobiet-dowódców marynarki wojennej w całej historii.

    A Artemisia nie była wojownikiem na fotelu. „Nie brakowało mi odwagi w bitwach morskich na wyspie Eubea, ani też nie było tam nic przeciętnego w moich czynach”. Tak więc Artemisia przedstawiła się w Faleronie. Herodot był oczarowany: „Muszę szczególnie się dziwić”, napisał, „bo kobieta prowadzi kampanię przeciwko Grecji”.

    Ten dzień, około 24 września 480 r. p.n.e., był dniem wypróbowania przebiegłości Artemizji. Dziś będzie musiała stawić czoła Wielkiemu Królowi na naradzie morskiej, sama przed wszystkimi innymi dowódcami.

    Kserkses Wielki Król, Król Królów, „król” bd, by cytować jego inskrypcje „w każdym kraju i w każdym języku, król całej ziemi, syn króla Dariusza, Achemenid, Pers, syn Persa, „zwykle nie szedł na brzeg morza, aby odwiedzić obóz marynarki wojennej. Podobnie samozwańczy „król, który jako jedyny wydaje rozkazy wszystkim innym królom”, zwykle nie naradzał się z pomniejszymi monarchami, którzy rządzili zakątkami jego królestwa, a tym bardziej z dowódcami eskadr jego floty. A jednak około 24 września Kserkses właśnie to zrobił.

    Dzień po splądrowaniu Akropolu Kserkses przebył odległość około trzech mil z Aten do Zatoki Falerona. Jego celem było osobiste odwiedzenie swojej floty i zorganizowanie narady wojennej. Nie podjąłby politycznego ryzyka, by wpuścić tyle światła w tajemnicę swojego majestatu, gdyby nie miał bardzo dobrego powodu. I zrobił. Ale to stanie się oczywiste niebawem. Najpierw rozważ zgromadzenie, które go powitało.

    Kiedy Kserkses usiadł, zajęli swoje miejsca despoci różnych narodów floty, a także dowódcy eskadr. Usiedli w kolejności, jaką przypisał im Kserkses, poczynając od dwóch królów fenickich, jego ulubionych sojuszników w marynarce. Po Fenicjanach przyszli królowie, książęta i dowódcy z trzech kontynentów: Cypryjczycy i Egipcjanie, Macedończycy i Cylicyjczycy, Jonowie i Dorowie, Licyjczycy i wyspiarze z Morza Egejskiego. Było czterech dowódców floty, wszyscy Persowie, w tym dwóch braci Kserksesa. Scena przypominała rzeźbiony fryz ze ścian jednego z wielkich pałaców perskich: różni książęta z różnych prowincji, przybrani w tubylcze stroje i pełne uwielbienia spojrzenia, przybywają, by pełnić służbę. I jedna królowa.

    Artemizja rządziła karyjskim miastem Halikarnas oraz pobliskimi wyspami Kos, Calymnos i Nisyros. Odziedziczyła tron ​​po swoim zmarłym mężu, którego imię nie jest znane, który rządził pod zwierzchnictwem perskiego cesarza. Carianie wysłali do Hellespontu siedemdziesiąt statków, nie wiemy, ile statków przetrwało w Phaleron. Chociaż Artemisia dowodziła tylko pięcioma statkami, ustępowała tylko Fenicjanom pod względem sławy w marynarce perskiej.

    Artemisia była na tyle dorosła, że ​​miała syna w wieku dwudziestu lat. Mogła wysłać go na wyprawę 480 p.n.e. i została w domu, ale zdecydowała się walczyć. Miała, mówi Herodot, testament bdquomana. Biorąc pod uwagę młody wiek większości kobiet w starożytnym świecie, Artemizja mogła mieć około trzydziestki w 480 r. p.n.e. Artemizja&rsquos byli mieszanką Greków i Karów, podobnie jak sama Artemizja: jej ojcem, Lygdamis, był Karian, jej matka, której imię nie jest znane, pochodziła z greckiej wyspy Krety. Imię Artemisia jest greckie i pochodzi od Artemidy, bogini łowów. Karia obejmowała również lud o imieniu Leleges, którego pochodzenie jest niejasne, a także mężczyzn o perskich imionach, być może kolonistów.

    Miasto Halikarnas ma wspaniały naturalny port, którego główne wejście jest chronione przez przybrzeżną wyspę. Wznoszące się na zboczu wzgórza miasto wygląda jak naturalny amfiteatr. Wyobraź sobie, że Artemisia wspina się i schodzi po stromym zboczu, niesiona na lektyce. Z akropolu wyraźnie widziała w oddali zarys wyspy Kos, potężny, długi, niski, poszarpany grzbiet.

    Halikarnas mógł zostać zasiedlony przez wojowniczych Dorów i mógł szczycić się znakomitym portem wojskowym, ale miasto nie czuło się bojowo. Upał, wilgoć, woda gazowana, miękka zieleń roślin, ćwierkające ptaki, jaszczurki, wszystko to przyczyniało się do dusznego uczucia. Starożytny Halikarnas był bujny, bogaty, szczęśliwy, otoczony morzem i górami, na horyzoncie znajdowały się tylko wyspy Grecji i błękit Morza Egejskiego.

    Poddani Artemizji byli dobrymi żeglarzami i żołnierzami: legenda mówi, że zamiast podatku wysyłali statki do króla Minosa z Krety, a w czasach historycznych służyli jako najemnicy pod faraonami Egiptu. Chociaż kontyngent Halikarnasu w 480 r. p.n.e. składał się tylko z pięciu statków, zostały wysoko ocenione przez Kserksesa, tak mówi Herodot, rodowity syn Halikarnasu, choć przeciwnik dynastii Artemizji.

    Rządzenie mieszanką narodów Caria&rsquos wymagało znacznych umiejętności politycznych, nie mówiąc już o utrzymaniu lojalności wobec perskiego władcy. Halikarnas był wielokulturowym miastem na pograniczu Greków i barbarzyńców. Długo po tym, jak Ateny ogłosiły artystyczną niezależność Bliskiego Wschodu i wymyśliły europejski idiom, Halikarnas wciąż pozostawał pod piętnem bliskowschodnich norm artystycznych. W Halikarnasie rozpoczęła się droga morska prowadząca do Grecji, podobnie jak droga lądowa do Persji. W Halikarnasie słyszałeś bicie kopyt Azji Środkowej, ale oddychałeś morskim powietrzem Morza Śródziemnego.

    Pomyśl o Artemizji na pokładzie jej okrętu flagowego, siedzącej na pokładzie na rufie, osłoniętej płócienną markizą, samotnej kobiecie na łodzi najeżonej uzbrojonymi mężczyznami. Była prawdopodobnie niższa niż większość jej towarzyszy, ale być może niewiele, ponieważ arystokraci byli lepiej odżywieni niż zwykli ludzie. Artemisia była dowódcą w każdym calu. Tylko twarda i asertywna kobieta mogła usiąść tam, gdzie ona. Kiedy została zakwestionowana, nie wycofała się. Na przykład podczas majowej zbiórki perskich okrętów wojennych w Hellesponcie nie cofnęła się przed kłótnią z innym kapitanem okrętu z Karii, Damazytymusem, synem Candaulesa, królem miasta Kalynda, położonego na południowy wschód od Halikarnasu. Krążyły plotki, że Jad nadal pozostaje w ich związku.

    Oceniać nie tylko od 480 r. p.n.e. ale z późniejszej historii Halikarnas był znacznie wygodniejszy z rządami kobiety niż kiedykolwiek była w Grecji kontynentalnej. IV wiek p.n.e. Halikarnas ujrzał potężne królowe Artemizję II i Adę. Posągi królowych wzniesiono obok posągów ich mężów, zarówno w Halikarnasie, jak iw międzynarodowym sanktuarium w Delfach.

    Gdyby mężczyźni z Halikarnasu pozwolili kobiecie nimi kierować, Persowie niekoniecznie poszliby w ich ślady. Oczywiście, społeczeństwo perskie nie nakładało na kobiety tylu ograniczeń, co społeczeństwo greckie, a zwłaszcza ateńskie. A jednak Persja nie była rajem równości. Na przykład matki otrzymywały specjalne racje żywnościowe dla noworodków, ale ci, którzy mieli chłopców, otrzymywali dwa razy więcej niż ci, którzy mieli dziewczynki. Herodot donosi, że perscy mężczyźni sprawdzili się na polu bitwy, dobrze walcząc i w sypialni, płodząc wielu synów.

    Dlatego dla Persów kobieta dowódca biegła pod prąd. Ale mimo to Artemisia dowodziła eskadrą. To hołd dla jej wpływu na Kserksesa, ale także dla czegoś innego: jest to hołd dla jej wartości propagandowej. Włączając ją do swojej floty, Persowie wysłali wiadomość: nawet kobieta mogła walczyć ze zniewieściałymi Grekami. Ateńczycy zostali należycie znieważeni. „Byli raczej oburzeni, że kobieta poszła na wojnę z Atenami” – mówi Herodot. Kazali swoim kapitanom zabrać Artemizję żywcem, z nagrodą w wysokości tysiąca drachm (trzyletnia pensja dla robotnika). Siedemdziesiąt lat po perskiej inwazji, Artemizja nadal służyła jako symbol zarozumiałej kobiety w komicznym arcydziele Arystofanesa Lizistrata. A posąg Artemizji zdobył miejsce w rodzaju galerii łobuzów perskich wrogów, którą Sparta wzniosła po wojnach perskich.

    Więc Kserkses prawdopodobnie docenił symbolikę obecności Artemizji i rsquos w Faleronie. Według Herodota powinien też docenić jej rady, ponieważ była to najlepsza rada, jaką otrzymał od swoich podwładnych. Ale dobra rada nie była głównym celem Kserksesa w Phaleron. Spotkanie było nie tyle sesją strategiczną, co rajdem. Decyzja o walce na morzu została już podjęta, a Kserkses chciał po prostu przypieczętować ją własną obecnością.

    Jego ropuchy pogratulowałyby mu wyniku bitwy pod Artemisium. W końcu flota ateńska pokuśtykała do domu z potyczki z uszkodzoną połową statków. Wielkiego Króla nie dało się jednak oszukać. W jego ocenie jego ludzie źle walczyli w Artemisium. I wiedział, dlaczego: cierpieli z powodu jego nieobecności. Gdyby król pokazał się w Artemisium, jego ludzie walczyliby jak najlepiej. Jego charyzma zainspirowałaby ich, jego nagrody zachęciłyby ich, a jego kary przeraziłyby ich.

    Kserkses rozumiał zasadniczą kwestię dotyczącą perskiej armii i marynarki wojennej: każda z nich była organizacją, w której nie było zachęty do wykonania zadania, chyba że można było wytrenować przed szefem porządną figurę. Stąd jego determinacja, by być tam w Salamis i, jeśli o to chodzi, w Faleronie. W obu miejscach zamierzał zademonstrować swoje osobiste zaangażowanie w wojnę na morzu. Nie żeby wszedł na pokład triremy w bitwie: Wielki Król był zbyt cenny, by ryzykować na morzu. Raczej obserwował z brzegu, gdzie większość akcji byłaby widoczna.

    W Faleronie Kserkses potrzebował porady mniej niż przyzwolenia. W przeciwieństwie do Greków na radzie oddalonej o około pięć mil w Salaminie, perscy dowódcy w Faleron nie otrzymali zachęty do swobodnego przemawiania. W rzeczywistości w ogóle nie wolno im było rozmawiać z Kserksesem. Każdy z nich był przesłuchiwany przez kuzyna cesarza i głównego doradcę wojskowego, Mardoniusza syna Gobryasa, który następnie przekazał swoje opinie cesarzowi.

    Phaleron Bay to doskonały naturalny port otoczony piaszczystymi plażami. Tworzy półkole, osłonięte od wiatrów między niskim wzgórzem Munychia (282 stóp) na północnym zachodzie a wąską równiną, która sięga podnóża dziesięciomilowego grzbietu Hymettus na południowym wschodzie, jego szczyt, Mount Hymettus, wznosi się do wysokość 3370 stóp. Na południowo-wschodnim krańcu półkola zatoki Phaleron Bay leżało miasteczko Phaleron Town, niewielka nadmorska osada, wystająca w morze na łagodnym przylądku. Pod koniec września turkusowa woda Phaleron Bay&rsquos mieniła się pod błękitnym niebem, które wczesną jesienią często usiane jest chmurami. Od morza często wieje bryza.

    Wzgórze Munychia, święte Artemidy, tworzyło piękną fortecę, z której roztaczał się szeroki widok na ląd i morze. Ateński tyran Hippiasz był w trakcie umacniania Munychii, kiedy został zmuszony do emigracji w 510 p.n.e. Bez wątpienia w 480 r. p.n.e. Persowie wysłali garnizon na Munychię. Hymettus słynął ze słodkiego, jasnego miodu tymiankowego i marmuru o niebieskim zabarwieniu. Zeus był czczony na górze.

    Flota perska stacjonowała w Faleronie przez około dwa tygodnie. Na plażę prawdopodobnie po kolei wciągnięto grupy statków, ciągnięte siłą roboczą na linach na natłuszczone belki. Na brzegu naprawiano statki lub pozwolono im wyschnąć w inny sposób, zacumowano je tuż przy brzegu, rufa ledwo wisiała nad plażą. Mężczyźni bez wątpienia obozowali w pobliżu statków.

    Cały obszar wybrzeża był z pewnością wypełniony statkami i marynarzami. Według wiarygodnej rekonstrukcji, opartej na późniejszym porządku bitewnym, Fenicjanie trzymali zachodni kraniec wybrzeża, Egipcjanie znajdowali się w centrum, podczas gdy Jonowie i Karowie zacumowali swoje statki na wschodzie.

    W ciągu tygodni spędzonych w Faleronie mężczyźni naprawiali triremy. Każdy statek lub przynajmniej każda eskadra miałaby zestaw narzędzi. Smak dostępnych instrumentów poznajemy z zachowanej drewnianej skrzynki narzędziowej z bizantyjskiego statku: w jej skład wchodzą młotki, dłuta, żłobienia, przebijaki, wiertła, pilniki, noże, siekiera, piła, szydło, toporki i kolec.Oprócz dbania o statki, żołnierze leczyli własne rany, opłakiwali zaginionych towarzyszy, ćwiczyli manewry, pielęgnowali urazy zrodzone z porażki w Artemisium, badali szlaki morskie i przygotowania wroga, grzebali w poszukiwaniu łupów, myśleli o domu, narzekali na jedzenie, nauczyli się nawzajem kilku słów swojego języka, obstawiali walki kogutów, zmieniali się z towarzyszkami obozu lub zadowolili się chłopcami, plotkowali, przechwalali się, martwili i modlili się do swoich bogów. Potem, dzień wcześniej, wiwatowali na widok płomieni zemsty wystrzeliwujących z ateńskiego Akropolu.

    W noc poprzedzającą naradę Wielkiego Króla w Faleronie w powietrzu unosił się zapach spalonych świątyń i wściekłych bogów — być może na tyle, by zaalarmować przesądnych, których nigdy nie brakowało na pokładzie statku — kiedy usłyszeli nocny krzyk sów Ateny. Tego ranka obudziło ich trzęsienie ziemi, które mogło jeszcze bardziej wzbudzić pobożne obawy. Bogobojni mogliby poczuć ulgę, dowiedziawszy się, że Kserkses tego samego ranka nakazał ateńskim wygnańcom udać się w jego armii na Akropolu i zawrzeć pokój z miejscowymi bogami. Achemenidzi nie zdobyli wieloetnicznego imperium poprzez prowadzenie świętej wojny.

    Rada w Phaleron bez wątpienia zaczęła się od modlitwy. Następnie Mardoniusz odbywał obchód od dowódcy do dowódcy, zaczynając od króla Sydonu. Każdy człowiek powiedział to, o czym wiedział, że Kserkses chce usłyszeć: nadszedł czas na bitwę morską. Flota była gotowa, mężczyźni byli chętni. Nadszedł czas, aby zmiażdżyć Greków pod Salaminą i wygrać wojnę. Tylko jedna osoba udzieliła innej rady: Artemisia. Być może tylko kobiecie pozwolono by wypowiedzieć swoje zdanie bez obrażania innych.

    W każdym razie poradziła Kserksesowi, aby nie walczył. I nie przebierała w słowach: „Oszczędź statki. Nie prowadź wojny na morzu. Ich mężczyźni są tak samo lepsi od naszych na morzu, jak mężczyźni są lepsi od kobiet”. Przypomniała Kserksesowi, że już osiągnął swój główny cel, jakim było podbicie Aten.

    Bez wątpienia Kserkses wiedział, że to nie do końca prawda: tak, zamierzał zdobyć Ateny, ale jego głównym celem było raczej podbicie całej Grecji, a Peloponez nadal pozostał wolny. Co więcej, Ateńczycy i ich flota uciekli mu. Milcząco przyznając się do tych punktów, Artemizja zaleciła atak lądowy na armię grecką w Przesmyku. Była pewna, że ​​w międzyczasie flota grecka opuści Salamis i rozproszy się do poszczególnych miast. Grecy na Salaminie byli podzieleni, a poza tym słyszała, że ​​brakuje tam zboża.

    Artemizja powiedziała, że ​​jeśli Persowie wymusili bitwę morską pod Salaminą, obawiała się nie tylko porażki na morzu, ale także ruiny armii lądowej. Wreszcie nie ukrywała swoich kolegów. Powiedziała Kserksesowi: „Dobrzy ludzie mają złych niewolników, a źli ludzie mają dobrych niewolników, ponieważ jesteś najlepszym człowiekiem ze wszystkich, naprawdę masz złych niewolników”.

    Artemizja musiała mieć odwagę, by mówić tak bez ogródek, iz pewnością niektórzy będą wątpić w prawdziwość Herodota. Twierdzi jednak, że wie, że to były trudne słowa i że przyjaciele Artemizji obawiali się, że będą kosztować królową życie, ponieważ Kserkses uzna je za zniewagę. Z typowym greckim realizmem Herodot opowiada również o przyjemności, jaką wrogowie Artemizji czerpali z jej uwag, ponieważ nie znosili jej wyeksponowania w oczach Kserksesa i zakładali, że już skończyła. W rzeczywistości Kserkses powiedział, że cenił ją bardziej niż kiedykolwiek za jej wspaniałe słowa, niemniej jednak odrzucił jej rady. Będzie walczył na morzu.

    Możemy sobie wyobrazić, że Artemisia miała zbyt wiele pewności siebie, by bać się o swoje życie. Nie była też prawdopodobnie zaskoczona tym, że nie przekonała Wielkiego Króla. Wystarczająco dobrze rozumiała politykę, by wiedzieć, że Kserkses podjął już decyzję przed przybyciem do Falerona. Ale może już patrzyła na powojenny świat. Gdyby, jak się spodziewała, Persja zostałaby pokonana w cieśninach Salaminy, jej pozycja w oczach Wielkiego Króla znacznie by wzrosła. To było ryzyko godne królowej.

    Kserkses prawdopodobnie nie poświęcił czasu w Phaleron na przemyślenie zaleceń Artemisia&rsquos. Gdyby to zrobił, przekonałby się, że jej rada była dobra, ale niepełna. Persja miała trzeci wybór, oprócz walki pod Salamis lub czekania pod Faleronem, a była to wspólna ofensywa lądowo-morska na Przesmyku.

    Przesmyk Koryncki to surowy, górzysty region, który zwęża się do szerokości około pięciu mil. Grecy mogli zablokować kilka dróg i skierować perskich napastników na górskie szlaki i wąwozy. Ale Grecy nie mieli wystarczająco dużo czasu, aby zbudować wysokie i solidne mury. Chociaż pracowali dzień i noc, musieliby zadowolić się drewnianymi palisadami i ścianami z chaotycznie ułożonych kamieni. Dzięki zdecydowanemu naciskowi Persowie mogli przełamać lub nawet zburzyć obronę tu i tam.

    Z pewnością walka na Przesmyku będzie zacięta. Ale Persowie mogli praktycznie podwoić szanse na swoją korzyść, gdyby przewieźli wojska drogą morską i wysadzili ich na tyłach greckich, otaczając w ten sposób wroga. To mogą być kolejne Termopile.

    Aby dokonać okrążenia, Persowie musieli przenieść swoją flotę z Aten na Przesmyk. Dobry port był dostępny w Cenchreae, korynckim porcie w Zatoce Sarońskiej i blisko muru. Ale lądowanie w Kenchreach nie będzie łatwe, ponieważ brzeg prawie na pewno będzie obsadzony wojskami greckimi.

    Poza tym grecka flota mogła zobaczyć, jak Persowie wypływają z Faleronu, a następnie opuszczają Salamis i podążają za Persami do Cenchreae. Żadna ze stron nie ryzykowałaby bitwy na otwartym morzu, gdzie ocaleni nie mogli dopłynąć do bezpiecznej triremy. Floty zawsze wolały walczyć w zasięgu wzroku brzegu. Ale kiedy Persowie zbliżyli się do Cenchreae, gdyby Grecy zaatakowali, Persowie musieliby odeprzeć linię brzegową trzymaną przez wroga, gotowi schwytać lub zabić każdego Persa, który zdołał dopłynąć do brzegu.

    Krótko mówiąc, przeniesienie floty do Centchrei byłoby ryzykowne dla Persji, co może wyjaśniać, dlaczego Artemizja nigdy nie wspomniała o takiej możliwości. Ale bez floty Persowie stanęliby w obliczu prawie tak ciężkiej walki na Przesmyku, jak pod Termopilami. Musieliby stawić czoła ośmiu tysiącom Spartan zamiast trzystu. Kserkses nie mógł się rozkoszować tą perspektywą.

    Alternatywą było rozbicie greckiej floty pod Salaminą. A to oznaczało albo czekanie na grecką zdradę lub upadek, albo stoczenie bitwy. Bez wątpienia Persowie już szukali potencjalnych greckich zdrajców. Ponieważ mogli zaatakować każdą flotę, która próbowała zaopatrzyć Salamis, skutecznie utrzymywali wyspę w stanie oblężenia. Ale czas nie był po stronie Persji.

    Pod koniec września w Atenach jest około dwunastu godzin światła dziennego. Dni są krótsze niż latem, a gwiazdy przesunęły się na nocnym niebie. Gdzieniegdzie widać nawet opadły liść. Na wzgórzach, gdy zapada wieczór, często wieje silny wiatr. W niektóre noce bryza zamienia się w zimny wiatr. Rozbijając się pod obcym niebem Aten, wielu Persów mogło pomyśleć o zmianie pór roku. Była jesień i nadejdzie zima.

    Sezon żeglarski na starożytnym Morzu Śródziemnym był krótki, zwłaszcza dla trirem. Choć były kruche i szybkie, triremy groziły zniszczeniem na wzburzonych wodach. Woleli pływać tylko od maja do października, a najlepiej tylko w miesiącach letnich. Pod koniec września nadszedł czas, aby flota perska wróciła do różnych portów macierzystych.

    I musieli jeść. Attyka została pozbawiona wszystkich artykułów żywnościowych, jakie mogli zabrać Ateńczycy, choć bez wątpienia wciąż było coś dla głodnych: owoce na drzewach, woda w źródłach i cysternach oraz ptaki i króliki na polach. Jednak większość dostaw Persians&rsquo musiała zostać sprowadzona do Attyki. Transport lądowy był powolny i kosztowny, więc autostrada dostaw musiała przebiegać drogą morską. Ponieważ triremy były zbyt lekkie, by przewozić ładunek, Persowie przywozili żywność na flotylli łodzi zaopatrzeniowych. Składały się one zarówno z języka greckiegoakata,które były średnimi statkami o szpiczastym kadłubie, na których wiosłowała załoga składająca się z trzydziestu do pięćdziesięciu ludzi, oraz Fenicjan gaulojowie, które były większymi żaglowcami o zaokrąglonym kadłubie. Niektóre perskie statki zaopatrzeniowe zaginęły podczas sierpniowych sztormów, ale nie wszystkie, a nowe mogły przybyć w konwoju z triremami przybyłymi z Grecji.

    Jedna z nowoczesnych szacunków ekspertów stwierdza, że ​​Persowie potrzebowali co najmniej osiemdziesięciu czterech statków zaopatrzeniowych kursujących tam i z powrotem między Attyką a magazynami zaopatrzenia w Macedonii, aby wyżywić swoją armię i flotę w Faleronie. Nawet wytrawnym biurokratom Wielkiego Króla nie byłoby łatwo zapewnić takie wsparcie logistyczne, ale być może byliby w stanie to zrobić. Może sekretem było skrócenie zakrętu tutaj i pokrycie niedoborów tam. W rezultacie wioślarze w Phaleron mogli być głodni, zbyt głodni, by ciągnąć mocno w bitwie. Ale to są spekulacje.

    Persowie nie mogli wiecznie czekać w Phaleron. Bez wątpienia rozważali desant oddziałów na Salamis i natarcie na greckie statki. Na zachodnim wybrzeżu wyspy znajdują się dobre porty, a do pozycji greckich jest krótki marsz lądem na wschód. Ale Grecy z pewnością pilnowali każdego lądowiska uzbrojonymi ludźmi. Inną możliwością było zbudowanie mostu przez szeroki na milę kanał Salamis i przemarsz ludzi, tak jak Persja przerzuciła most na Hellesponcie. Ale dwudziestoczterostopowa głębokość kanału Salamis sprawiłaby, że nawet przy kontroli na morzu byłoby to trudne przedsięwzięcie. Dopóki grecka marynarka wojenna była na wolności, musiałaby walczyć na morzu w celu ochrony budowniczych, co przywróciło Persom potrzebę walki na morzu.

    To z kolei zwiększyło presję na perskich dyplomatów, by znaleźli greckiego zdrajcę, a na perskich rekruterów i agentów, by znaleźli więcej ludzi i statków. Pomiędzy burzami i nienaprawionymi stratami flota perska w dzień po Artemisium zmniejszyła się z 1327 trirem do około 650, około połowy jej pierwotnej wielkości. Dziesiątki tysięcy ludzi również zginęło w burzach i bitwach. W ciągu trzech tygodni od tego czasu przybyły posiłki z Grecji kontynentalnej i wysp. „Im dalej Pers wszedł do Grecji, tym więcej narodów za nim poszło” – pisze Herodot.

    Będąc pod wrażeniem tego, czego dowiedział się o wielkości tych wzmocnień, Herodot wyszedł na kończynę. „Moim zdaniem, w każdym razie, Persowie byli nie mniej liczni, gdy najeżdżali Ateny zarówno drogą lądową, jak i statkami, niż wtedy, gdy dotarli do Sepii i Termopil”. Niewielu uczonych jest skłonnych się z nim zgodzić. Sam Herodot skomentował burzę, która zniszczyła dwieście perskich statków u wybrzeży Eubei, że „bóg zrobił wszystko, aby siły greckie zostały ocalone, a siły perskie były niewiele większe”. werdykt ten został uchylony w niecały miesiąc i z regionów, które nie są znane z dużej floty.

    Grecja Środkowa była ludna, ale ani ona, ani Cyklady nie były w stanie zapewnić Persom wielu statków, nie mówiąc już o setkach i setkach. Perska flota prawdopodobnie nie dowodziła ponad siedemset trirem w Salaminie. Kiedy Herodot mówi o ogromnych posiłkach, albo ma na myśli tylko siłę roboczą, a nie statki, albo po prostu się myli.

    Bez wątpienia Persowie zabrali swoich nowych rekrutów na morze w Faleronie i dali im szansę wiosłowania lub służby na pokładzie jako marines. Ale Persowie zauważyliby, że każde z ich posiłków było greckie, a więc nie do końca godne zaufania. Był też powód, by nie ufać niektórym, a być może wszystkim, sojusznikom oskarżonym przez Artemizję. Cypryjczycy przyłączyli się do powstania jońskiego w 499 r. p.n.e. Egipcjanie również zbuntowali się przeciwko Persji, a ostatnio&mdashin 486. W Artemisium Egipcjanie mogli zdobyć nagrodę za męstwo od Kserksesa, ale być może była to bardziej oznaka dobrej woli z jego strony niż nagroda za wyświadczone usługi. Eskadra cylicyjska została pokonana przez Ateńczyków drugiego dnia pod Artemisium. Nic nie wiemy o Pamfiliach (pierwotnie trzydzieści statków), ale byli to ludzie pochodzenia greckiego, a więc wątpliwej lojalności.

    Nielojalność, spadek liczby statków, możliwe problemy z zaopatrzeniem i niebezpieczny teren: Kserkses miał tak wiele powodów, aby uniknąć bitwy na morzu. Ale Kserkses mógł sądzić, że w Artemisium wróg skorzystał z zaskoczenia pod Salamis, Persowie nie zlekceważą wroga po raz drugi. Mógł też liczyć się z rozpędem. Pobudzeni sukcesem na Akropolu, jego żołnierze będą atakować przygnębionych Greków, których panikę poprzedniego dnia mogli mu donieść szpiedzy.

    Kserkses mógł dojść do wniosku, że niebo nagle zrzuciło mu zwycięstwo na kolana. Upadła pierwsza z dwóch wrogich stolic. Grecka armia i marynarka wojenna pozostały nienaruszone, ale były w nieładzie. Armia wroga improwizowała pospieszną obronę, flota wroga była podzielona i na skraju paniki. Krótki, ostry ruch Persji może wystarczyć, by zepchnąć Greków na skraj przepaści. Siła inwazyjna, która już zajęła Ateny, może jeszcze zakończyć sezon w Sparcie.

    I tak marynarki miały walczyć pod Salamis. Ten mistrz manipulacji, Wielki Król, postanowił związać swój los z obrazem. Od dzieciństwa uczono go mocy obrazów. Mściciel, wznoszący się nad cieśniną Salaminy na swoim tronie, wyłaniający się na tle honorowego dymu ze słusznie zrujnowanych świątyń, pobudzi jego statki do sukcesu. Walka może być ciężka, ale w końcu Persowie wygrają, tak jak to zrobili pod Termopilami. Kto wiedział? Jego agenci mogą wkrótce znaleźć nawet wygodnego zdrajcę. Nie dla Kserksesa powrót do domu z na wpół pustymi rękami.

    Ledwie król przemówił, wydano rozkaz wodowania statków. Tego się spodziewano: floty nie wkraczają do akcji natychmiast, a przynajmniej nie odnoszą sukcesów. Poza tym Kserkses przygotował się już do zajęcia pozycji na lądzie na skraju bitwy. Kiedy dowódca eskadry przekazywał rozkaz kapitanowi i załodze, dziesiątki tysięcy ludzi wspięło się na drewniane drabiny na skraju wody i weszło na pokład swoich statków.

    Odpowiedź Artemisia&rsquos na werdykt Kserkses&rsquo nie jest rejestrowana. Była kobietą dzielną, ale nie była Antygoną: była gotowa mówić władzom prawdę, ale nie angażować się w obywatelskie nieposłuszeństwo. Kiedy statki wypływały z Zatoki Falerona, Artemisia i jej ludzie byli wśród nich.

    Persowie udali się do cieśniny Salamis, do której wejście znajduje się około czterech mil na północny zachód od Zatoki Phaleron. Tam podzielili się na linie i eskadry, nienaruszone przez wroga. Przypuszczalnie zajęli swoje formacje tuż za wejściem do kanału Salamis, rozciągniętego na szerokiej na pięć mil drodze wodnej między Salamis a stałym lądem. Persowie mieli nadzieję wyciągnąć Greków z wąskich cieśnin, ale wróg nigdy się nie pojawił. Gdy światło dzienne wygasło, wydano rozkaz powrotu Persów do Faleronu. 24 września słońce zachodzi w Atenach o 19:19, więc możemy sobie wyobrazić, że Persowie rozpoczynają swój odwrót około 18:00.

    Dowódcy perscy prawdopodobnie nie byli zaskoczeni, że Grecy nie podjęli wyzwania walki na niesprzyjających wodach. Ale to może nie była cała historia. Persowie mogli również wykonać pierwszy ruch w grze wojny psychologicznej. Ustawiając się przy wejściu do cieśniny Salamis, zademonstrowali Grekom zarówno swojego agresywnego ducha, jak i odnowioną liczebność. Grecy na Salaminie widzieli pełną siłę floty, która stawiła im czoła. Wszelka nadzieja, że ​​perska marynarka wojenna została zniszczona w środkowej Grecji przez sztorm i bitwę, rozwiała się na widok tej kształtnej i dobrze wzmocnionej armady.

    Marynarka nie była też jedyną bronią użytą przez Persję. Tej nocy, kiedy flota grecka wróciła do Salaminy, armia perska zaczęła maszerować w kierunku Peloponezu. Na nocnym niebie odgłosy dziesiątek tysięcy ludzi i koni idących na zachód przez Attykę przeniosłyby się przez cieśninę do greckiego obozu. W rzeczywistości Persowie mogli nakazać swoim ludziom przytulenie się do brzegu, tym bardziej by przestraszyć wroga. Przy odrobinie szczęścia terror przed perskim marszem może rozłamać Greków pod Salaminą, zmuszając część floty do pośpieszenia w kierunku Przesmyku, a część do wpadnięcia w ręce Persji, albo przez porażkę w bitwie, albo przez zdradę.

    Flota perska skierowała się z powrotem do Faleronu, gdzie planowała zacumować na noc. Mężczyźni prawdopodobnie zjedli swój regularny wieczorny posiłek, a potem przygotowali się na to, co czekało następnego dnia, kiedy wejdą do cieśniny i wywołają wielką bitwę, której chcieli dowódcy, wszyscy z wyjątkiem Artemizji. Potem nadeszły wieści, które wszystko zmieniły.


    Bitwa pod Salaminą

    Bitwa pod Salaminą była bitwą morską między greckimi miastami-państwami a Persją, stoczoną we wrześniu 480 r. p.n.e. w cieśninie między Pireusem a Salaminą, małą wyspą w Zatoce Sarońskiej w pobliżu Aten w Grecji.

    Ateńczycy uciekli do Salaminy po bitwie pod Termopilami w sierpniu 480 rpne, podczas gdy Persowie zajęli i spalili ich miasto. Grecka flota dołączyła do nich w sierpniu po niezdecydowanej bitwie pod Artemisium. Spartanie chcieli wrócić na Peloponez, odgrodzić Przesmyk Koryncki murem i uniemożliwić Persom pokonanie ich na lądzie, ale ateński dowódca Temistokles przekonał ich do pozostania w Salaminie, argumentując, że mur w poprzek Przesmyku nie ma sensu. tak długo, jak perska armia będzie mogła być transportowana i dostarczana przez perską marynarkę wojenną. Jego argument zależał od szczególnej interpretacji wyroczni w Delfach, która w typowej delfickiej dwuznaczności przepowiadała, że ​​Salami „przyniesie śmierć synom kobiet”, ale także, że Greków ocali „drewniany mur”. Temistokles interpretował drewnianą ścianę jako flotę statków i twierdził, że Salami przyniesie śmierć Persom, a nie Grekom. Co więcej, niektórzy Ateńczycy, którzy zdecydowali się nie uciekać z Aten, zinterpretowali proroctwo dosłownie, zabarykadowali wejście do Akropolu drewnianym murem i ogrodzili się. Drewniany mur został opanowany, wszyscy zginęli, a Akropol został spalony przez Persowie.

    Grecy mieli 371 trirem i pentekonterów (mniejszych pięćdziesięciowiosłowych statków), faktycznie pod Temistoklesem, ale nominalnie dowodzonymi przez spartańskie Eurybiades. Spartanie mieli bardzo niewiele statków do wniesienia, ale uważali się za naturalnych przywódców każdej wspólnej greckiej ekspedycji wojskowej i zawsze nalegali, aby przy takich okazjach dowództwo otrzymał spartański generał.Było 180 statków z Aten, 40 z Koryntu, 30 z Eginy, 20 z Chalcis, 20 z Megary, 16 ze Sparty, 15 z Sicyonu, 10 z Epidauros, 7 z Eretrii, 7 z Ambracii, 5 z Troizen, 4 z Naxos , 3 od Leucas, 3 od Hermiony, 2 od Styry, 2 od Cythnus, 2 od Ceos, 2 od Melos, jeden od Siphnus, jeden od Seriphusa i jeden od Croton.

    Znacznie większa flota perska składała się z 1207 statków, chociaż ich pierwotna siła inwazyjna składała się z wielu innych statków, które zostały utracone z powodu sztormów na Morzu Egejskim iw Artemisium. Persowie, dowodzeni przez Kserksesa I, postanowili spotkać się z flotą ateńską u wybrzeży wyspy Salamis i byli tak pewni swego zwycięstwa, że ​​Kserkses ustanowił tron ​​na brzegu, na zboczach góry Aegaleus, aby oglądać bitwę w stylizować i rejestrować nazwiska dowódców, którzy wypadli szczególnie dobrze.

    Eurybiades i Spartanie nadal kłócili się z Temistoklesem o konieczność walki pod Salaminą. Nadal chcieli stoczyć bitwę bliżej Koryntu, aby w razie porażki mogli wycofać się na stały ląd lub całkowicie wycofać się i pozwolić Persom zaatakować ich z lądu. Temistokles opowiadał się za walką pod Salaminą, ponieważ flota perska byłaby w stanie stale zaopatrywać swoją armię, bez względu na to, ile murów obronnych zbudował Eurybiades. W pewnym momencie debaty duchy zapłonęły tak bardzo, że Eurybiades podniósł swój sztab i zagroził, że uderzy nim w Temistoklesa. Temistokles odpowiedział spokojnie „Uderz, ale też posłuchaj”. Jego elokwencja dorównywała jego przebiegłości. Obawiając się, że zostanie zdominowany przez Eurybiadesa pomimo całkowitego braku umiejętności morskich Spartan, Temistokles wysłał do Kserksesa informatora, niewolnika imieniem Sycynnus, aby przekonać króla perskiego, że Grecy w rzeczywistości nie byli w stanie uzgodnić lokalizacji bitwy i ukradkiem wycofywał się w nocy. Kserkses uwierzył Sycynnusowi i kazał jego flocie zablokować zachodni wylot cieśniny, co służyło również do blokowania wszelkich greckich statków, które mogły planować ucieczkę. Sycynus został później nagrodzony emancypacją i obywatelstwem greckim. Artemizja, królowa Halikarnasu w Azji Mniejszej i sojuszniczka Kserksesa, rzekomo próbowała przekonać go, by poczekał na poddanie się Greków, gdyż bitwa w cieśninie Salaminy byłaby śmiertelna dla duże perskie statki, ale Kserkses i jego główny doradca Mardoniusz naciskali na atak. Przez całą noc perskie statki przeszukiwały zatokę w poszukiwaniu greckiego odwrotu, podczas gdy w rzeczywistości Grecy śpią na swoich statkach. W nocy przybył Arystydes, były przeciwnik polityczny Temistoklesa, aby donieść, że plan Temistoklesa zadziałał i sprzymierzył się z ateńskim dowódcą w celu wzmocnienia sił greckich.

    Następnego ranka (prawdopodobnie 28 września, ale dokładna data nie jest znana) Persowie byli wyczerpani poszukiwaniem Greków przez całą noc, ale i tak popłynęli do cieśniny, by zaatakować grecką flotę. Korynckie statki pod dowództwem Adeimanta natychmiast wycofały się, wciągając Persów dalej w cieśninę za nimi, chociaż Ateńczycy później czuli, że było to spowodowane tchórzostwem, Koryntianie najprawdopodobniej zostali poinstruowani przez Temistoklesa, by udawali odwrót. Niemniej jednak żaden z innych greckich statków nie odważył się zaatakować, dopóki jedna grecka trirema szybko staranowała czołowy perski statek. W tym momencie do ataku przyłączyła się reszta Greków.

    Podobnie jak w Artemisium, znacznie większa flota perska nie mogła manewrować w zatoce, a mniejszy kontyngent trirem ateńskich i egyńskich oskrzydlał flotę perską. Persowie próbowali zawrócić, ale zerwał się silny wiatr i uwięził ich, ci, którzy byli w stanie zawrócić, zostali również uwięzieni przez resztę perskiej floty, która zablokowała cieśninę. Statki greckie i perskie staranowały się nawzajem i doszło do czegoś podobnego do bitwy lądowej. Obie strony miały na swoich statkach marines (Grecy z w pełni uzbrojonymi hoplitami), a przez wąską cieśninę przelatywały również strzały i oszczepy. Główny admirał perski Ariamenes staranował statek Temistoklesa, ale w walce wręcz, która nastąpiła po Ariamenesie, został zabity przez greckiego żołnierza piechoty.

    Bitwa pod Salaminą
    Tylko około 100 cięższych perskich trirem mogło zmieścić się w zatoce na raz, a każda kolejna fala była unieruchomiona lub zniszczona przez lżejsze greckie triremy. Co najmniej 200 perskich statków zostało zatopionych, w tym jeden przez Artemizję, która najwyraźniej zmieniła strony w środku bitwy, aby uniknąć schwytania i wykupienia przez Ateńczyków. Arystydes wziął także inny mały kontyngent statków i odbił Psyttaleię, pobliską wyspę, którą Persowie zajmowali kilka dni wcześniej. Mówi się, że to Nieśmiertelni, elitarna perska gwardia królewska, podczas bitwy musieli ewakuować się do Psyttalei po zatonięciu ich statków: zostali zabici na człowieka. Według Herodota Persowie ponieśli znacznie więcej strat niż Grecy, ponieważ Persowie nie wiedzieli, jak pływać, jedną z ofiar perskich był brat Kserksesa. Ci Persowie, którzy przeżyli i wylądowali na brzegu, zostali zabici przez Greków, którzy ich znaleźli.

    Kserkses, siedzący na swoim złotym tronie, był świadkiem horroru. Zauważył, że Artemizja była jedynym generałem, który wykazał się produktywną odwagą taranując i niszcząc dziewięć ateńskich trirem, mówiąc: „Moja generałowa stała się mężczyzną, a wszyscy moi generałowie płci męskiej stali się kobietami”.

    Zwycięstwo Greków stanowiło punkt zwrotny w wojnach perskich. Kserkses i większość jego armii wycofały się do Hellespontu, gdzie Kserkses chciał poprowadzić swoją armię z powrotem przez most statków, które stworzył, zanim przybyli Grecy, aby go zniszczyć (chociaż w rzeczywistości postanowili tego nie robić). Kserkses powrócił do Persji, pozostawiając Mardoniusza i niewielką siłę, aby spróbować kontrolować podbite obszary Grecji. Mardoniusz odbił Ateny, ale greckie miasta-państwa połączyły się ponownie, by walczyć z nim w równoczesnych bitwach pod Platajami i Mykalami w 479 r. p.n.e.

    Ponieważ bitwa pod Salaminą uratowała Grecję przed wchłonięciem przez Imperium Perskie, zasadniczo zapewniła pojawienie się cywilizacji zachodniej jako głównej siły na świecie. Dlatego wielu historyków uznało bitwę pod Salaminą za jedno z najbardziej decydujących starć militarnych wszechczasów.


    Zawartość

    Greckie miasta-państwa Ateny i Eretria poparły nieudaną rewoltę jońską przeciwko perskiemu imperium Dariusza I w latach 499-494 p.n.e. Imperium perskie było jeszcze stosunkowo młode i podatne na bunt podległych mu ludów. [1] [2] Co więcej, Dariusz był uzurpatorem i musiał poświęcić sporo czasu na tłumienie buntów przeciwko jego rządom. [1] Rewolta Jońska zagroziła integralności jego imperium, w związku z czym przysiągł ukarać zamieszanych w to osoby (zwłaszcza tych, którzy nie byli jeszcze częścią imperium). [3] [4] Darius również dostrzegł możliwość rozszerzenia swojego imperium na krnąbrny świat starożytnej Grecji. [4]

    Wstępna ekspedycja pod dowództwem Mardoniusza w 492 rpne, mająca na celu zabezpieczenie podejść lądowych do Grecji, zakończyła się ponownym podbojem Tracji i zmusiła Macedonię do stania się w pełni podporządkowanym królestwem klienckim Persji [5] [6], które było wasal perski już pod koniec VI wieku p.n.e. [7] Następnie w 490 pne wysłano ziemnowodną grupę zadaniową pod dowództwem Datisa i Artafernesa, wykorzystując Delos jako bazę pośrednią w, z powodzeniem obalając Karystos i Eretria [8], zanim ruszyli do ataku na Ateny. Jednak w późniejszej bitwie pod Maratonem Ateńczycy odnieśli niezwykłe zwycięstwo, w wyniku czego armia perska wycofała się do Azji. [9]

    Dlatego Dariusz zaczął gromadzić ogromną nową armię, którą zamierzał całkowicie podporządkować Grecję. Zmarł jednak, zanim mogła się rozpocząć inwazja. [10] Tron perski przejął jego syn Kserkses I, który szybko wznowił przygotowania do inwazji na Grecję, m.in. wybudował dwa mosty pontonowe przez Hellespont. [11] W 481 rpne Kserkses rozesłał po Grecji ambasadorów z prośbą o ziemię i wodę w geście ich uległości, ale bardzo świadomie pominął Aten i Spartę (obaj toczyli otwartą wojnę z Persją). [12] W ten sposób wsparcie zaczęło się łączyć wokół tych dwóch wiodących państw. Kongres państw-miast spotkał się w Koryncie późną jesienią 481 rpne i powstał konfederacyjny sojusz greckich miast-państw (zwanych dalej „sojusznikami”). [13] Było to niezwykłe dla podzielonego świata greckiego, zwłaszcza że wiele z uczestniczących państw-miast nadal było ze sobą w stanie wojny. [14]

    Sojusznicy początkowo przyjęli strategię blokowania podejść lądowych i morskich do południowej Grecji. [15] Tak więc w sierpniu 480 rpne, po usłyszeniu o zbliżaniu się Kserksesa, mała armia sprzymierzonych pod dowództwem spartańskiego króla Leonidasa I zablokowała przełęcz Termopile, podczas gdy zdominowana przez Ateńczyków flota popłynęła do Cieśniny Artemisium. Słynna jest liczebna armia grecka, która trzymała Termopile przez trzy dni, zanim została oskrzydlona przez Persów, którzy korzystali z mało znanej górskiej ścieżki. [16] Chociaż znaczna część armii greckiej wycofała się, straż tylna, utworzona z kontyngentów spartańskich i tespijskich, została otoczona i unicestwiona. [17] Jednoczesna bitwa pod Artemisium, składająca się z serii potyczek morskich, była do tego momentu impasem [18] jednak, gdy dotarła do nich wiadomość o Termopilach, Grecy również się wycofali, ponieważ utrzymanie cieśniny było teraz kwestią sporną . [19]

    Po Termopilach armia perska przystąpiła do palenia i plądrowania miast Beotów, które się nie poddały, Plataea i Thespiae, zanim zawładnęła teraz ewakuowanymi Atenami. W międzyczasie armia aliancka przygotowywała się do obrony Przesmyku Korynckiego. [20] Kserkses życzył sobie ostatecznej miażdżącej klęski aliantów, aby zakończyć podbój Grecji w tym sezonie kampanii, odwrotnie, alianci dążyli do decydującego zwycięstwa nad flotą perską, które zapewniłoby bezpieczeństwo Peloponezowi. [21] Wywiązała się bitwa morska pod Salaminą, która zakończyła się decydującym zwycięstwem aliantów, wyznaczając punkt zwrotny w konflikcie. [22]

    Po klęsce swojej floty pod Salaminą Kserkses wycofał się z większością swojej armii do Azji. [23] Według Herodota było tak, ponieważ obawiał się, że Grecy popłyną do Hellespontu i zniszczą mosty pontonowe, a tym samym uwięzią jego armię w Europie. [24] Opuścił Mardoniusza z ręcznie dobranymi oddziałami, aby w następnym roku dokończyć podbój Grecji. [25] Mardoniusz ewakuował Attykę i zimował w Tesalii [26] Ateńczycy następnie ponownie zajęli zniszczone miasto. [22] Wydaje się, że zimą wśród aliantów pojawiło się pewne napięcie. Zwłaszcza Ateńczycy, których nie chronił Przesmyk, ale których flota była kluczem do bezpieczeństwa Peloponezu, czuli się źle i zażądali, aby w następnym roku armia aliancka pomaszerowała na północ. [22] Kiedy alianci nie zobowiązali się do tego, flota ateńska odmówiła przyłączenia się do marynarki alianckiej na wiosnę. Marynarka, pod dowództwem spartańskiego króla Leotychidesa, stacjonowała w pobliżu Delos, podczas gdy resztki floty perskiej pozostały poza Samos, obie strony nie chciały ryzykować bitwy. [27] Podobnie Mardoniusz pozostał w Tesalii, wiedząc, że atak na Przesmyk jest bezcelowy, podczas gdy alianci odmówili wysłania armii poza Peloponez. [22]

    Mardoniusz przełamał impas, próbując pozyskać Ateńczyków i ich flotę za pośrednictwem Aleksandra I Macedońskiego, oferując pokój, samorządność i ekspansję terytorialną. [27] Ateńczycy upewnili się, że delegacja spartańska jest również pod ręką, aby wysłuchać oferty, i odrzucili ją:

    To, w jakim stopniu jesteśmy w cieniu siły Medów, raczej nie trzeba nam zwracać uwagi. Dobrze już o tym wiemy. Ale mimo to taka jest nasza miłość do wolności, której nigdy się nie poddamy. [27]

    Po tej odmowie Persowie ponownie pomaszerowali na południe. Ateny zostały ponownie ewakuowane i pozostawione wrogowi, co doprowadziło do drugiej fazy zniszczenia Aten. Mardonios powtórzył teraz swoją ofertę pokoju ateńskim uchodźcom na Salaminie. Ateny, wraz z Megarą i Platajami, wysłały emisariuszy do Sparty, prosząc o pomoc i grożąc, że zaakceptują warunki perskie, jeśli nie zostaną udzielone. [29] Według Herodota Spartanie, którzy w tym czasie obchodzili święto Hiacynta, zwlekali z podjęciem decyzji, dopóki nie namówił ich gość, Chiliowie z Tegei, który zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo dla całej Grecji w przypadku poddania się Ateńczyków . [29] Kiedy następnego dnia emisariusze ateńscy postawili Spartan ultimatum, byli zdumieni słysząc, że w rzeczywistości grupa zadaniowa była już w drodze armia spartańska maszerowała na spotkanie z Persami. [30]

    Kiedy Mardoniusz dowiedział się o sile Spartan, dokończył zniszczenie Aten, burząc wszystko, co pozostało. [31] Następnie wycofał się w kierunku Teb, mając nadzieję, że zwabi armię grecką na tereny odpowiednie dla kawalerii perskiej. [31] Mardoniusz utworzył ufortyfikowane obozowisko na północnym brzegu rzeki Asopus w Beocji, obejmujące ziemię od Erytry przez Hysiae aż do ziem Plataea. [32]

    Ateńczycy wysłali 8000 hoplitów, dowodzonych przez Arystydesa, wraz z 600 platajskimi wygnańcami, aby dołączyli do armii alianckiej. [33] Następnie armia przemaszerowała w Beocji przez przełęcze Góry Cithaeron, docierając do Plataea i powyżej pozycji perskiej na Asopusie. [34] Pod przewodnictwem generała dowodzącego, Pauzaniasza, Grecy zajęli pozycje naprzeciw linii perskich, ale pozostali na wysokim terenie. [34] Wiedząc, że nie ma nadziei na udane zaatakowanie pozycji greckich, Mardoniusz starał się albo siać niezgodę wśród aliantów, albo zwabić ich na równinę. [34] Plutarch donosi, że spisek został odkryty wśród niektórych wybitnych Ateńczyków, którzy planowali zdradzić sprawę aliantów, chociaż ta relacja nie jest powszechnie akceptowana, może to wskazywać na próby intryg Mardoniusza w szeregach greckich. [34]

    Mardoniusz również zainicjował ataki kawalerii typu hit-and-run przeciwko greckim liniom, prawdopodobnie próbując zwabić Greków na równinę w pogoni. [34] Chociaż odniosła pewne początkowe sukcesy, strategia ta okazała się odwrotna, gdy perski dowódca kawalerii Masistius został zabity śmiercią, kawaleria wycofała się. [35]

    Dzięki temu niewielkiemu zwycięstwu Grecy posunęli się naprzód, wciąż pozostając na wyższym terenie, na nową pozycję, bardziej odpowiednią do obozowania i lepiej nawadnianą. [36] Spartanie i Tegeanie znajdowali się na grzbiecie po prawej stronie linii, Ateńczycy na pagórku po lewej, a inne kontyngenty na nieco niższym terenie pomiędzy nimi. [34] W odpowiedzi Mardoniusz sprowadził swoich ludzi do Asopusa i ustawił ich do bitwy. Jednak ani Persowie, ani Grecy nie zaatakowali Herodota, twierdzi, że dzieje się tak dlatego, że obie strony otrzymały złe wróżby podczas rytuałów ofiarnych. [37] W ten sposób wojska obozowały w swoich miejscach przez osiem dni, podczas których przybyły nowe oddziały greckie. [38] Mardoniusz następnie starał się przełamać impas, wysyłając swoją kawalerię do ataku na przełęcze góry Cithaeron. Najazd ten zakończył się zdobyciem konwoju z zaopatrzeniem przeznaczonym dla Greków. [38] Minęły jeszcze dwa dni, podczas których linie zaopatrzeniowe Greków nadal były zagrożone. [34] Mardoniusz rozpoczął następnie kolejny najazd kawalerii na linie greckie, w wyniku którego udało się zablokować Źródło Gargafiańskie, które było jedynym źródłem wody dla armii greckiej (nie mogli korzystać z Asopusa ze względu na zagrożenie ze strony perskich łuczników) . [39] W połączeniu z brakiem żywności, ograniczenie dostaw wody sprawiło, że pozycja Greków była nie do utrzymania, więc postanowili wycofać się na pozycję przed Plataea, skąd mogli strzec przełęczy i mieć dostęp do świeżej wody. [40] Aby nie dopuścić do ataku kawalerii perskiej podczas odwrotu, miał być wykonany tej nocy. [40]

    Jednak wycofanie się nie powiodło. Kontyngenty alianckie w centrum przegapiły wyznaczone pozycje i rozproszyły się przed samą Plataea. [34] Ateńczycy, Tegejczycy i Spartanie, którzy strzegli tyłów odwrotu, nawet nie zaczęli się wycofywać o świcie. [34] Pojedyncza dywizja spartańska została więc na grzbiecie do ochrony tyłów, podczas gdy Spartanie i Tegejczycy wycofali się pod górę Pauzaniasz poinstruował również Ateńczyków, aby rozpoczęli odwrót i, jeśli to możliwe, przyłączyli się do Spartan. [34] [41] Jednak Ateńczycy początkowo wycofali się bezpośrednio w kierunku Plataea, [41] i dlatego aliancka linia bojowa pozostała podzielona, ​​gdy obóz perski zaczął się poruszać. [34]

    Grecy Edytuj

    Według Herodota Spartanie wysłali 45 tys. ludzi – 5 tys. Spartiatów (żołnierzy pełnoprawnych), 5 tys. [33] Była to prawdopodobnie największa spartańska siła, jaką kiedykolwiek zgromadzono. [34] Grecka armia została wzmocniona przez kontyngenty hoplitów z innych alianckich miast-państw, jak pokazano w tabeli. Diodorus Siculus w swojej Bibliotheca Historicala twierdzi, że liczba wojsk greckich zbliżała się do stu tysięcy. [42]

    Miasto Numer
    hoplitów
    Miasto Numer
    hoplitów
    Miasto Numer
    hoplitów
    Sparta [33] 10,000 Ateny [33] 8,000 Korynt [33] 5,000
    Megara [33] 3,000 Sycyon [33] 3,000 Tegea [33] 1,500
    Fliusz [33] 1,000 Troezen [33] 1,000 Anakcja i wzmacniacz
    Leuka [33]
    800
    Epidauros [33] 800 Arkadyjscy Orchomenanie
    Arkadyjczycy [33]
    600 Eretria &
    Styra [33]
    600
    Platy [33] 600 Egina [33] 500 Ambracia [33] 500
    Chalkida [33] 400 Mykeny &
    Tyryń [33]
    400 Hermiona [33] 300
    Potidae [33] 300 Kefalonia [33] 200 Lepreum [33] 200
    Całkowity 38,700 [43]

    Według Herodota było w sumie 69 500 lekko uzbrojonych żołnierzy – 35 000 helotów [43] i 34 500 żołnierzy z reszty Grecji, mniej więcej po jednym na hoplitę. [43] Sugeruje się, że liczba 34 500 reprezentuje jednego lekkiego harcownika wspierającego każdego niespartańskiego hoplitę (33 700), wraz z 800 ateńskimi łucznikami, których obecność w bitwie odnotowuje później Herodot. [44] Herodot mówi nam, że było też 1800 Tespianów (ale nie podaje, jak byli wyposażeni), co daje łączną siłę 108 200 ludzi. [45]

    Liczba hoplitów jest uznawana za rozsądną (i możliwą), ponieważ tylko Ateńczycy wystawili 10 000 hoplitów w bitwie pod Maratonem. [34] Niektórzy historycy zaakceptowali liczbę lekkich żołnierzy i używali ich jako spisu ludności Grecji w tym czasie. Z pewnością te liczby są teoretycznie możliwe. Na przykład Ateny rzekomo wystawiły w Salaminie flotę 180 trirem [46], obsadzoną przez około 36 000 wioślarzy i myśliwców. [47] W ten sposób 69.500 lekkich żołnierzy mogło z łatwością zostać wysłanych na Plataea. Niemniej jednak liczba lekkich żołnierzy jest często odrzucana jako przesadzona, zwłaszcza ze względu na stosunek siedmiu helotów do jednego Spartiate. [34] Na przykład Lazenby przyjmuje, że hoplitom z innych greckich miast mógł towarzyszyć po jednym lekko opancerzonym służbie, ale odrzuca liczbę siedmiu helotów przypadających na Spartiate.[48] ​​Dalej spekuluje, że każdemu Spartiate towarzyszył jeden uzbrojony helot, a pozostali byli zatrudnieni w wysiłku logistycznym, transportując żywność dla wojska. [48] ​​Zarówno Lazenby, jak i Holland uważają lekko uzbrojone oddziały, bez względu na ich liczbę, za zasadniczo nieistotne dla wyniku bitwy. [48] ​​[49]

    Kolejną komplikacją jest to, że do obsadzenia floty potrzebna była pewna część siły roboczej aliantów, która wynosiła co najmniej 110 trirem, a więc około 22 000 ludzi. [50] Ponieważ bitwa pod Mycale toczyła się przynajmniej prawie jednocześnie z bitwą pod Platajami, była to pula siły roboczej, która nie mogła przyczynić się do rozwoju Platajów, a ponadto zmniejsza prawdopodobieństwo, że 110 000 Greków zgromadzi się przed Platajami. [51]

    Siły greckie, zgodnie z ustaleniami kongresu alianckiego, znajdowały się pod ogólnym dowództwem spartańskiej rodziny królewskiej w osobie Pauzaniasza, który był regentem młodego syna Leonidasa, jego kuzyna Plejstarchusa. Diodor mówi nam, że kontyngent ateński był pod dowództwem Arystydesa [52], jest prawdopodobne, że inne kontyngenty również miały swoich dowódców. Herodot mówi nam w kilku miejscach, że Grecy odbyli naradę podczas preludium do bitwy, co sugeruje, że decyzje były zgodne i że Pauzaniasz nie miał uprawnień do wydawania bezpośrednich rozkazów innym kontyngentom. [36] [40] Ten styl przywództwa przyczynił się do rozwoju wydarzeń podczas samej bitwy. Na przykład w okresie bezpośrednio przed bitwą Pauzaniasz nie był w stanie nakazać Ateńczykom połączenia się z jego siłami, a zatem Grecy stoczyli bitwę całkowicie oddzieleni od siebie. [53]


    Gdzie to się zaczęło? Znaleziono miejsce zbiórki bitwy pod Salaminą - Historia

    Salamis to największa grecka wyspa w Zatoce Sarońskiej. Czasami wyspa nazywana jest także Salamina, po stolicy. Wyspa o długości 95 km znajduje się w niewielkiej odległości (około 2 km) od wybrzeża kontynentu i portu w Pireusie, z którego odpływa większość promów do różnych miejsc i wysp w Grecji. Wyspa Salamis jest głównie górzysta i skalista, z najwyższym punktem Mavrovouni o wysokości 404 metrów. Po południowej stronie Salaminy znajduje się las sosnowy. Na wyspie mieszka na stałe około 31 000 osób, ale w szczycie sezonu wakacyjnego liczba osób na wyspie jest wielokrotnością tej liczby. Salamis to wyspa ekstremów, z jednej strony z ciężkim przemysłem, ale także ze spokojnymi plażami i piękną przyrodą.

    Wyspa słynie z dobrze znanej bitwy pod Salaminą, która miała miejsce w roku 480 p.n.e. W tej bitwie ateński admirał Temistokles pokonał flotę perską wysłaną przez ich władcę Kserksesa. Obecnie siedziba greckiej marynarki wojennej znajduje się w Salamis.

    Chociaż na wyspie Salamis jest sporo Ateńczyków, którzy mają dom wakacyjny, nie jest to zbyt popularne miejsce na wakacje dla turystów spoza Grecji ze względu na brzydką architekturę wielu nowych budynków, które są zburzone, a także dlatego, że dużo przemysłu ciężkiego, co spowodowało, że wyspa i otaczające ją wody nie są bardzo czyste. Jeśli szukasz spokojnej plaży z czystą wodą, najlepiej udać się na południe wyspy, która wygląda dość zielono i inaczej. Tutaj znajdziesz wąskie połacie piasku i kamyków i możesz usiąść pod drzewem, jeśli chcesz chronić się przed słońcem. Połączenie z lądem jest bardzo dobre, ponieważ są ludzie, którzy mieszkają na wyspie i pracują w Atenach.

    Ambelakia - starożytny port wyspy, Koulouris, znajduje się 4 kilometry na południowy wschód od stolicy w Ambelakii. W morzu znajdują się pozostałości starożytnych budowli. Zachowały się pozostałości murów dawnego Akropolu i ulic. W Ambelakii znajdują się również kościoły pochodzące z XVI wieku. W zatoce przed Ambelakią rozegrała się słynna bitwa pod Salaminą. Ambelakia to najstarsze miasto na wyspie.

    Duża wioska Moulki (lub Aianteio, nazwana na cześć greckiego bohatera Ajax), na zachodzie wyspy na południe od stolicy, ma wiele sosen i ładną plażę. Tutaj znaleziono pierwszą hellenistyczną osadę wyspy. We wsi znajdują się dwa kościoły, Metamorfoza Sotiry i Kimisis lub Theotokou, które pochodzą z XI i XII wieku. W odległości 5 kilometrów od Moulki na górze Stavros, w południowo-zachodniej części Salamis, stoi klasztor św. Mikołaja Cytryny z XVIII wieku. Naprzeciw klasztoru stoi bizantyjska świątynia św. Jana Kalabitou z X wieku.

    Plaże Kaki Vigla, Faneromeni, Saterli, Selinia, Kanakia i Peristeria na południu wyspy należą do najlepszych w Salamis (i są czystsze niż te na północy) i są dość ciche. Obszar ten jest mniej rozwinięty niż reszta wyspy. Faneromeni ma klasztor z pięknymi freskami.

    Psili Ammos (co oznacza drobny piasek) to piękna plaża w północno-zachodniej części wyspy, naprzeciwko Elefsiny. Tutaj znajdziesz jeden z najstarszych kościołów na wyspie Salamis, Saint Grigorios.

    Muzeum Morskie w Paloukia znajduje się na wolnym powietrzu i mieści kolekcję armat i torped.

    List of site sources >>>